Mniej znaczy lepiej

Mniej znaczy lepiej

Niemieccy politycy i naukowcy proponują skrócenie tygodnia pracy do 30 godzin. Chcą w ten sposób walczyć z wysokim bezrobociem i spadkiem płac, ale także zwiększyć wydajność.

Jak informuje Wyborcza.biz za „Tageszeitung”, ponad 100 znanych naukowców, publicystów, polityków lewicy i działaczy związkowych podpisało się pod listem otwartym nawołującym do wprowadzenia 30-godzinnego tygodnia pracy, bez obniżania wynagrodzeń. Proponowane rozwiązanie ma przeciwdziałać wysokiemu bezrobociu w Europie i nadwyżce potencjalnych pracowników na rynku pracy, która prowadzi do kurczenia się wynagrodzeń. Sygnatariusze listu podkreślają, że bez skrócenia czasu pracy nigdy nie uda się osiągnąć stanu pełnego zatrudnienia. Mniejsza liczba godzin pracy ma także zwiększyć efektywność pracowników. Zmiany należałoby wprowadzać stopniowo, w ciągu kilku lat – wyjaśniają pomysłodawcy.

Inicjatorami listu są prof. dr Heinz-Joseph Bontrup, ekonomista z Westfalskiej Wyższej Szkoły w Gelsenkirchen oraz prof. dr Mohssen Massarrat, ekonomista i politolog z Uniwersytetu w Osnabrück, działacz ATTAC Niemcy. Nawiązali oni do koncepcji największego niemieckiego związku zawodowego DGB z 2003 r. Związkowcy wystąpili wówczas z propozycją skrócenia tygodnia pracy do 35 godzin. Akcja poparta została strajkiem związku zawodowego metalowców IG Metall, ale zakończyła się niepowodzeniem.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ten system nadal jest chory

Ten system nadal jest chory

W Światowy Dzień Chorego (11 lutego), jak każdego roku, Stowarzyszenie Pacjentów „Primum Non Nocere” podsumowało sytuację w systemie ochrony zdrowia.

Jak ocenia organizacja, społeczeństwo nadal ma utrudniony dostęp do leczenia finansowanego ze środków publicznych. Mimo częściowego refundowania leków, wielu pacjentów odchodzi od okienek aptecznych bez zrealizowanej recepty, bo nie stać ich na zakup drogich preparatów. Na dostęp do specjalisty czy na leczenie szpitalne częstokroć czeka się wiele miesięcy. Jedni zmuszeni są więc płacić za leczenie, inni – biedniejsi – czekać miesiącami, często w bólu i z pogarszającymi się szansami na pełne wyzdrowienie.

Co więcej, zdaniem Stowarzyszenia, zmiany prawa dotyczącego błędów i wypadków medycznych nie przyczyniły się do poprawy sytuacji poszkodowanych. Powołany Rzecznik Praw Pacjenta w swoich działaniach nie różni się znacząco od dawnego Biura Praw Pacjenta, funkcjonującego przy Ministerstwie Zdrowia. Niewydolność poprzedniego urzędu była przyczyną niezadowolenia społecznego i nacisków na powołanie Rzecznika – przypomina organizacja. Na to stanowisko awansowano jednak dyrektora Biura, który się nie sprawdził. Ponadto samo umiejscowienie Rzecznika w systemie administracji utrudnia bronienie interesów pacjenta, jeśli trzeba będzie wystąpić przeciwko instytucjom państwowym.

Kolejna kwestia poddana krytyce przez Stowarzyszenie to procedury dotyczące tzw. zdarzeń medycznych, które miały być przeniesieniem skandynawskiego systemu ubezpieczeniowego, dającego poszkodowanym środki potrzebne na leczenie i przeżycie, bez obowiązku dowodzenia winy lekarza. Ostatecznie stworzono prawo opierające się na odmiennych zasadach niż system skandynawski. W efekcie liczba spraw rozpatrywanych przez Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Błędach Medycznych jest minimalna.

„Primum Non Nocere” wielokrotnie uprzedzało, iż wprowadzane w lecznictwie zmiany prawa obarczone są poważnymi błędami i nie będą skuteczne. Ocenia je jako „mające na celu wywołanie medialnego wrażenia, że coś się robi, bez realnej woli poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia i poprawy sytuacji poszkodowanych pacjentów”.

Watykan o kryzysie kapitalizmu

Watykan o kryzysie kapitalizmu

W poniedziałek, 11 lutego 2013 r. Benedykt XVI ogłosił abdykację. Z tej okazji przypominamy tekst poświęcony nauczaniu tego papieża w kwestiach społeczno-ekonomicznych, opublikowany w „Nowym Obywatelu”.

Nasz stały współpracownik, dr hab. Rafał Łętocha, zamieścił rok temu na naszych łamach artykuł „O rząd światowy? Benedykt XVI o współczesnym kryzysie społeczno-gospodarczym” (nr 1/2012). To analiza wybranych wątków papieskiego nauczania, przedstawionych w jego encyklice społecznej „Caritas in veritate” („Miłość w prawdzie”).

Jak stwierdza doc. Łętocha: „w kontekście nasilającego się coraz bardziej kryzysu światowego waga tego dokumentu nie tylko nie słabnie, ale przewidywania Benedykta XVI potwierdzają się na naszych oczach, a jego wskazówki i propozycje wydają się zyskiwać coraz większą aktualność. Papież apeluje przede wszystkim o godność i sens pracy, większą sprawiedliwość w sferze społeczno-gospodarczej”.

Zapraszamy do lektury!

„Solidarność” wygrała z Agorą

„Solidarność” wygrała z Agorą

W gdańskim sądzie zapadł w piątek wyrok przywracający do pracy Damiana Kramskiego. Pod koniec 2011 r. należący do „Solidarności” fotoreporter „Gazety Wyborczej” nie zgodził się na podpisanie niekorzystnego aneksu do umowy i w rezultacie stracił pracę.

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdańsku jest jeszcze nieprawomocny. – „Niemniej jednak w ustnych motywach rozstrzygnięcia przewodnicząca składu orzekającego wskazała, że proponowany aneks do umowy o pracę tytułowany przez pracodawcę »zakazem konkurencji« wedle oceny sądu jest sprzeczny z przepisami prawa pracy” – podkreśla Michał Kozicki, mecenas z NSZZ „Solidarność”, który reprezentował Kramskiego.

Przedstawiciele Agory sygnalizowali, że nie zgadzają się z wyrokiem sądu I instancji i będą apelować.

Nie podpisał – stracił pracę
Pod koniec 2011 r. fotoreporterzy „Gazety Wyborczej” w całej Polsce otrzymali do podpisania niekorzystne aneksy do umów, które zakładały zrzeczenie się praw majątkowych do zdjęć już wykonanych oraz tych, które mieli robić w przyszłości. W praktyce oznaczało to dla fotoreporterów utratę kontroli nad wieloletnim dorobkiem. Wielu z nich, w tym Damian Kramski oraz m.in. Sławomir Kamiński i Anna Bedyńska, nie zdecydowało się na podpisanie krzywdzących aneksów i w rezultacie, po trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia, przestali pracować.

Damian Kramski to utytułowany fotoreporter z Trójmiasta. Poza „GW”, jego zdjęcia pojawiały się m.in. w „Newsweek Polska”, „Twoim Stylu”, „Polityce”, „Wprost”, „Przekroju”, „National Geographic” i „Le Monde”. Wielokrotnie nagradzany m.in. w Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej, Grand Press Photo, BZ WBK Press Foto i Newsreportaż. Nagrodzone w ramach Newsreportażu zdjęcia, które wykonał w Afganistanie, trafiły na prestiżowy festiwalu fotografii w Perpignan.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność”