Działaliśmy w styczniu

Działaliśmy w styczniu

Oprócz tworzenia czasopisma oraz portalu „nasi ludzie” działają także na innych frontach. Oto prezentacja tego, co redaktorzy „Nowego Obywatela” i członkowie Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom” robili w styczniu 2013.

We wspomnianym miesiącu zanotowaliśmy rekordową frekwencję na naszym portalu – wedle statystyk łącznie odwiedziło go 107,5 tys. tzw. unikalnych użytkowników. Szczególną popularnością cieszył się wywiad z Pawłem Bravo, bijąc rekordy popularności w mediach społecznościowych. Wywiad ten został także przedrukowany przez portal Rebelya.pl.

„Res Publice” ukazała się recenzja „Nowego Obywatela” z jesieni 2012 r., którą przeczytać można tutaj.

28 stycznia na stronie internetowej Forum Odpowiedzialnego Biznesu ukazał się przedruk artykułu Natalii Ćwik pt. „Czego nauczyło nas Occupy Wall Street?”, który pierwotnie ukazał się w „Nowym Obywatelu” nr 5(56), lato 2012. Tekst można przeczytać tutaj.

28 stycznia na portalu „Nowe Peryferie” ukazał się przedruk artykułu Filipa Białka „Jak walczyć z czymś, czego nie rozumiemy?”, który pierwotnie opublikowany został w „Nowym Obywatelu” nr 7(58), zima 2012. Tekst jest w całości dostępny na naszej stronie internetowej.

W najnowszym wydaniu pisma „Pressje” (nr 30-31) opublikowano tekst redaktora naczelnego „Nowego Obywatela”, Remigiusza Okraski. Numer czasopisma opatrzono hasłem przewodnim „Tu mówi Londyn!”, a poświęcony jest on dorobkowi intelektualnemu, w tym myśli politycznej, polskich emigrantów politycznych w Anglii. Redaktor „Nowego Obywatela” przygotował dla „Pressji” – pisma konserwatywnego! – artykuł pt. „»Luksemburgizm« Adama Ciołkosza. Zapomniana karta emigracyjnej myśli lewicowej”. Przypomina w nim zupełnie zapomnianą książkę wybitnego emigracyjnego polityka, myśliciela i historyka, lewicowego antykomunisty, poświęconą jednej z „ikon” komunizmu. „Róża Luksemburg a rewolucja rosyjska” to rozprawa zarazem znakomita faktograficznie, jak i nieszablonowa pod względem intelektualnym, bowiem Ciołkosz przypomina, że Luksemburg była… jednym z pierwszych krytyków polityki bolszewików po rewolucji październikowej. Okraska w zakończeniu swego tekstu stwierdza: „Reszta, jak mówią, jest historią. Nazwisko Luksemburg zapisało się w niej między innymi jako autorki profetycznej krytyki »błędów i wypaczeń« bolszewizmu, które leżały u samych podstaw ich doktryny i które tak negatywnie zaważyły na obliczu rewolucji rosyjskiej, na późniejszych losach krajów wprzęgniętych w sowiecki zaprzęg, a także na dzisiejszej kondycji i percepcji postaw i wartości lewicy. Warto o tym wkładzie Róży Luksemburg pamiętać również dzisiaj, ponieważ oskarżeniem o »luksemburgizm« szafuje się bez ładu i składu, podciągając pod ów termin również i takie zjawiska, które kojarzona z nim postać krytykowała w czasach, gdy wymagało to wielkiej przenikliwości i niezależności intelektualnej, odwagi politycznej oraz wierności ideowym pryncypiom”. Więcej o piśmie: www.pressje.org.pl.

Michał Sobczyk, członek redakcji „Nowego Obywatela”, w przeszłości zaangażowany w społeczny monitoring otwierania polskiego rolnictwa na organizmy genetycznie modyfikowane (m.in. reprezentant organizacji pozarządowych w komisji ds. GMO przy ministrze środowiska) udzielił Radiu Łódź obszernej wypowiedzi na temat potencjalnych zagrożeń o charakterze społecznym i ekonomicznym, jakie łączą się z tą technologią.

Krzysztof Wołodźko wziął udział w spotkaniu nt. Pasoliniego, a także napisał teksty o przemocy domowej oraz o ubóstwie w rodzinach wielodzietnych.

Szymon Surmacz wziął udział w audycji Radia Łódź poświęconej Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i jej nie zawsze pozytywnemu wpływowi na „system”. Zwrócił uwagę na aspekt wyręczania państwa w obowiązkach, a także to, że wspierając Orkiestrę ludzie czują się w pewien sposób „rozgrzeszeni” z braku regularnej aktywności społecznej oraz umacniają w sobie postawy „charytatywności” zamiast walki o systemowe zmiany na lepsze.

Konrad Malec napisał artykuł o tradycjach kooperatywnych na wsi oraz obecnej sytuacji spółdzielczości wiejskiej i jej szansach na przyszłość. Poprowadził też dwie audycje w Radiu WNET. 16 stycznia – program poświęcony genetycznie modyfikowanym organizmom, którego gośćmi byli dr Piotr StankiewiczDorota Metera. Dr Stankiewicz przedstawił m.in. problem (nie)zależności ekspertów od dużych korporacji. Pani Metera z kolei mówiła o zagrożeniach dla tradycyjnego rolnictwa ze strony GMO. Rozmowy można posłuchać tutaj. Audycja z 30 stycznia natomiast dotyczyła Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, sprywatyzowanego rok temu, i konsekwencji tej decyzji – m.in. wzrostu cen. Konrad rozmawiał z Piotrem Ciompą, jednym z głównych aktywistów społecznych zaangażowanych w działania mające powstrzymać prywatyzację. Audycji można posłuchać tutaj.

Rafał Bakalarczyk 22 stycznia wziął udział w charakterze jednego z opiekunów polskiej delegacji w konferencji (i warsztatach poprzedzających) ATD w Brukseli pt. „W stronę zrównoważonego rozwoju, który nie zostawia nikogo w tyle”, poświęconej znaczeniu celów milenijnych dla sytuacji osób doświadczających ubóstwa. Seminarium poprzedził realizowany przez polski odział ATD Czwarty Świat projekt wykorzystujący badania partycypacyjne, w których Rafał również uczestniczył. 24 stycznia wziął udział w kolejnym spotkaniu delegacji ruchu rodzin osób niepełnosprawnych z Marszałek Kopacz. Relacja ze spotkania dostępna jest tutaj. Ponadto, Rafał przyjął zaproszenie ze strony biura Pełnomocnik ds. Równego Statusu i wszedł w skład zespołu, który ma rozpocząć prace na rzecz stworzenia osobnej ustawy regulującej sytuację osób niesamodzielnych i ich rodzin.

Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom”, wydawca „Nowego Obywatela”, było jednym z sygnatariuszy listu polskich organizacji pozarządowych do premiera Czarnogóry w związku z zastrzeleniem skrajnie rzadkiego orlika grubodziobego z Doliny Biebrzy, zimującego na terenie tego kraju. Celem listu było zwrócenie uwagi na problem polowań na ptaki i konieczność ich międzynarodowej ochrony. Więcej na temat sprawy przeczytać można tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tanio i prospołecznie

Tanio i prospołecznie

Od niedawna roczną prenumeratę „Nowego Obywatela” można mieć już za… 25 zł.

Najtańszą, a jednocześnie wyjątkowo wygodną drogą nabywania kwartalnika jest e-prenumerata. Za równowartość dużej pizzy otrzymać można cztery kolejne numery pisma w popularnych formatach EPUB i MOBI, umożliwiających lekturę na większości urządzeń mobilnych (smartfony, tablety, czytniki e-booków itd.), a ponadto – podobnie jak po wykupieniu zwykłej prenumeraty – uzyskać dostęp do wersji HTML.

Prenumerata jest jedynym sposobem nabywania „Nowego Obywatela”, które realnie wspiera finansowo edycję kolejnych numerów. O poszczególnych rodzajach prenumeraty przeczytać można tutaj.

Pracujemy za darmo?

Pracujemy za darmo?

Chociaż liczba pracodawców zalegających z wypłatą wynagrodzeń w 2012 r. zmalała, to kwoty, jakie są winni pracownikom – wzrosły, nieraz bardzo znacząco.

Jak informuje Portal Samorządowy, w ub.r. Okręgowemu Inspektoratowi Pracy w Gdańsku udało się wyegzekwować 5,157 mln zł dla 4515 pracowników. W stosunku do 2011 r. odnotowano wzrost zarówno kwoty zaległości, jak i liczby pracowników, których one dotyczyły, mimo że zmniejszyła się liczba zalegających z płatnościami pracodawców (z 1006 do 981). Według rzeczniczki prasowej OIP w Gdańsku Jolanty Zedlewskiej „znaczny wzrost zaległości płatniczych w 2012 r. to m.in. skutek upadłości pracodawców prowadzących działalność o znacznych rozmiarach i na terenie całego kraju”.

W innych województwach zaobserwowano podobne tendencje. Jedynie w woj. łódzkim suma zaległości z tytułu niewypłacenia pracownikom wynagrodzeń była zbliżona do roku 2011 – ponad 13 mln zł, jednak sama wysokość kwoty jest wciąż alarmująca.

Ponad dwukrotnie wzrosła liczba pracowników, którym dolnośląscy pracodawcy zalegali z wypłatą pensji i innych świadczeń pracowniczych.

W woj. lubuskim pracodawcy zalegali z wypłatą wynagrodzeń dla ponad 4,2 tys. osób na łączną kwotę 4,378 mln zł – o prawie 40 proc. wyższą niż w 2011 r.

W woj. lubelskim liczba przypadków niewypłacenia pensji zasadniczych lub innych składników wynagrodzenia spadła z 22 080 w 2011 r. do 19 820 w roku ubiegłym. Natomiast kwota niewypłaconych należności wyniosła 7,6 mln zł – o 60 proc. więcej. Liczba przypadków niewypłacenia podstawowego wynagrodzenia wzrosła z 3101 w 2011 r. do 4342 w roku ubiegłym.

Pracodawcy z Podkarpacia nie wypłacili pracownikom wynagrodzeń na łączną kwotę ponad 17 mln zł – było to o 7 mln zł więcej niż w 2011 r. W woj. małopolskim była to kwota blisko 18 mln zł, dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.

W woj. warmińsko-mazurskim odnotowano wzrost zaległości pracodawców względem pracowników o 700 tys. zł względem 2011 r. – do kwoty 3,5 mln zł. Dotknęło to 2,3 tys. pracowników w 74 zakładach pracy.

Prawie 1,2 tys. decyzji nakazujących wypłatę świadczeń wydali w Wielkopolsce inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy – o ponad 38 proc. więcej niż w roku 2011.

W woj. kujawsko-pomorskim w 2012 r. pracodawcy nie wypłacili w terminie wynagrodzeń na łączną kwotę 5,6 mln zł – to w porównaniu z rokiem 2011 wzrost o 7 proc. Pensji w terminie nie otrzymało 2 905 osób – o 21,8 proc. więcej.

Pracodawcy z Podlaskiego nie wypłacili w ubiegłym roku pracownikom wynagrodzeń na łączną kwotę ponad 9,8 mln zł – o 50 proc. więcej niż w 2011 r.

Najgorzej wypadło woj. pomorskie – pracodawcy nie wypłacili w terminie wynagrodzeń 6 284 osobom na łączną kwotę 15,865 mln zł. W porównaniu z rokiem 2011 jest to wzrost o 350 proc. (!). Liczba pracowników, którzy nie otrzymali w terminie świadczeń, wzrosła o 139 proc.

Szansa dla ryb i rybaków

Szansa dla ryb i rybaków

Po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej pojawiła się realna szansa, by rybołówstwo mogło rozwijać się bez szkody dla środowiska naturalnego i z korzyścią dla rybaków.

Jak informuje Greenpeace Polska, Parlament Unii Europejskiej głosował nad przyszłością Wspólnej Polityki Rybołówstwa. Europarlamentarzyści poparli propozycję zmniejszenia połowów do 2015 r., aby umożliwić odbudowanie przetrzebionych zasobów ryb. Obecnie ponad 60% europejskich łowisk jest przełowionych, tzn. populacje ryb spadły tam do poziomu zagrażającego ich przetrwaniu. Zatwierdzono również przepisy narzucające dostosowanie wielkości flot rybackich do istniejących zasobów ryb.

Nowa WPRyb ma także promować małe rybołówstwo przybrzeżne oraz techniki połowowe o niskim wpływie na środowisko morskie. Przyjęto również regulacje, które mają doprowadzić do wyeliminowania tzw. odrzutów (wyrzucanie za burtę ryb niepotrzebnych – martwych lub umierających). Flotom europejskim nie będzie także wolno przeławiać wód pozaeuropejskich – dziś to się dzieje, np. u wybrzeży Afryki.

Obecna polityka rybołówstwa sprzyja destrukcyjnym, dużym operacjom połowowym, co doprowadziło do nadmiernego rozrostu flot unijnych, co z kolei jest przyczyną przełowienia. Choć to najpotężniejsze statki łowią większość ryb, to jednak małe jednostki rybackie stanowią ok. 80% europejskiego sektora rybołówstwa i zwykle powodują mniejsze szkody dla środowiska. W listopadzie 2012 r. w Brukseli rybacy przybrzeżni z całej Europy podpisali wspólną deklarację o przeprowadzeniu sprawiedliwej reformy WPRyb.

Irlandzka prezydencja zobowiązała się zakończyć negocjacje w sprawie reformy w czerwcu. Teraz tekst nowej Polityki musi zostać zaakceptowany przez Radę UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Główną przeszkodą na drodze do powodzenia reformy jest negatywne wobec niej stanowisko Francji i Hiszpanii. To ogromne, przemysłowe floty tych dwóch państw, szczodrze subsydiowane ze środków unijnych, są w dużej mierze odpowiedzialne za tragiczny stan mórz i żywych zasobów morskich.

O problemie przełowień i konsekwencjach m.in. dla polskich rybaków pisaliśmy niedawno tutaj.