Szkoły potrzebują zmian

Szkoły potrzebują zmian

Przywrócenie stałego dostępu do opieki medycznej w szkołach oraz finansowanie przez państwo wyżywienia w placówkach edukacyjnych – to propozycje zmian w ustawie o systemie oświaty zaprezentowane przez Solidarną Polskę.

Jak informuje Portal Samorządowy, posłowie SP chcą przywrócenia zniesionego kilka lat temu stałego dostępu uczniów do opieki medycznej, ponieważ funkcjonujące obecnie punkty, działając zaledwie kilka godzin dziennie, nie spełniają należycie swej funkcji. Dostęp do opieki medycznej miałby obejmować cały czas przebywania dzieci na terenie placówki.

Druga z proponowanych zmian dotyczy kwestii wyżywienia uczniów. W obecnym stanie prawnym tworzenie stołówek jest fakultatywne, a korzystanie z ich usług odpłatne (jedynie we wskazanych w ustawie przypadkach można zostać zwolnionym z płatności). SP proponuje nałożenie na szkoły i przedszkola obowiązku zarówno tworzenia stołówek, jak i zapewnienia dzieciom bezpłatnego dostępu do jednego ciepłego posiłku w ciągu dnia. Proponowane zmiany mają na celu dbałość o zdrowy tryb życia od najmłodszych lat, a także walkę z niedożywieniem (o tym ostatnim problemie pisaliśmy niedawno tutaj).

Wedle założeń projektu nowelizacji ustawy wszelkie koszty związane z wdrożeniem proponowanych rozwiązań będą ponoszone przez budżet państwa – w ramach ogólnych środków przeznaczonych na funkcjonowanie szkół (tzw. subwencja oświatowa).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Daleko od zdrowia

Daleko od zdrowia

Chociaż żyjemy coraz dłużej, to jednak wciąż krócej od pozostałych mieszkańców Europy. Najwięcej Polaków umiera z powodu chorób układu krążenia i nowotworów.

Jak informuje RynekZdrowia.pl, przytaczając dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, Polacy żyją średnio o 4 lata krócej od pozostałych mieszkańców Unii Europejskiej. Przeciętna długość życia mężczyzn w naszym kraju to 72,4 lata, kobiet – o 8,5 roku więcej. Najkrócej żyją mieszkańcy woj. łódzkiego. Najdłużej – mieszkańcy Małopolski i Podkarpacia.

Z punktu widzenia zdrowia publicznego coraz bardziej niepokojące jest wysokie zagrożenie ubóstwem, zdecydowanie większe niż w innych krajach UE. – „Co zaskakujące, w Polsce w przeciwieństwie do Europy problem ten w zdecydowanie mniejszym stopniu dotyka osób starszych, a w większym dzieci” – ocenia prof. Bogdan Wojtyniak z NIZP-PZH.

Największym zagrożeniem życia są wciąż choroby układu krążenia, odpowiedzialne za ok. 46 proc. zgonów Polaków. Na drugim miejscu tego niechlubnego rankingu znajdują się nowotwory, odpowiedzialne za blisko 25 proc. zgonów (mimo iż wskaźnik zachorowalności na nie jest u nas jednym z najniższych w Europie!). W Polsce wskaźnik 5-letnich przeżyć wynosi 38 proc. w przypadku mężczyzn i 48 proc. w przypadku kobiet. W Europie to 47 proc. dla mężczyzn i 55 proc. dla kobiet. – „Rocznie odpowiada to około 11 tysiącom zgonów, których można by uniknąć, gdyby wyleczalność nowotworów w naszym kraju była na średnim poziomie europejskim” – zwraca uwagę prof. Magdalena Bielska-Lasota z NIZP-PZH. Jak przyznaje specjalistka, zbyt wielu Polaków nadal jest diagnozowanych w zaawansowanym stadium choroby i chociaż państwo co roku przyznaje środki na badania przesiewowe, wciąż zbyt mało osób się na nie zgłasza.

Ponadto, nadal za mało wykonuje się badań diagnostycznych dotyczących chorób zakaźnych, nawet w trakcie hospitalizacji. – „Wskazuje na to chociażby znacząca liczba noworodków z HIV. Gdyby każda ciężarna, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, wykonała badania w kierunku HIV/AIDS, nie miałoby to w ogóle miejsca” – przekonuje dr Magdalena Rosińska z NIZP-PZH.

Równouprawnienie w tragedii

Równouprawnienie w tragedii

Chociaż wśród bezrobotnych wciąż jest więcej kobiet niż mężczyzn, w ostatnich latach to oni częściej tracili pracę.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, od kilku lat zwolnienia dotykają głównie przemysłu oraz budownictwa, czyli branż, w których dominują mężczyźni. Według wstępnych danych resortu gospodarki, w styczniu liczba zarejestrowanych bezrobotnych mężczyzn zwiększyła się o 102,1 tys., a kobiet o 57,1 tys.

Trend utrzymuje się od 2009 r., pierwszego roku spowolnienia gospodarczego, kiedy to – jak wskazuje główny ekonomista Invest-Banku Wiktor Wojciechowski – zaczęły coraz powszechniej tracić zajęcie osoby zatrudnione na czas określony i mieszkające na wsi, które dojeżdżały do pracy w dużych aglomeracjach. Wśród nich przeważali właśnie mężczyźni. Podobnie było w 2012 r., po pogorszeniu się koniunktury. Według danych GUS np. zatrudnienie w przedsiębiorstwach produkujących meble było w grudniu o 7 tys. osób mniejsze niż przed rokiem. W energetyce spadło o 10 tys., a w budownictwie o 8 tys. osób.

Sukces pracowników Nestlé

Sukces pracowników Nestlé

W Nestlé Polska S.A. w Namysłowie zarejestrowana została organizacja zakładowa NSZZ „Solidarność”. To sukces pracowników i pozytywny skutek seminariów o rozwoju Związku, podczas których powstały regionalne plany rozwoju.

Organizacja została założona pod koniec stycznia. – „Zorganizowaliśmy się po to, aby zadbać o nasze prawa pracownicze, żebyśmy byli partnerem w rozmowach z pracodawcą” – mówi Marcin Bochniak, przewodniczący „S” w Nestlé Polska S.A. w Namysłowie. – „Celem naszego Związku nie jest walka, ale efektywna współpraca, która wszystkim nam może przynieść korzyści. Dla każdego z nas praca jest ważna, dlatego chcemy dialogu” – zapewnia.

Nowa organizacja w Nestlé wpisuje się w strategię wypracowaną na seminariach poświęconych rozwojowi „S”. – „To efekt realizacji planu podjętego przy udziale Regionu Opolskiego i Działu Rozwoju Związku Komisji Krajowej” – komentuje Grzegorz Adamczyk, wiceprzewodniczący Regionu Opolskiego NSZZ „S”. – „Przede wszystkim jednak decyzja o powstaniu organizacji jest sukcesem pracowników, którzy podjęli decyzję o zorganizowaniu się. To zakład perspektywiczny, a naszą rolą jest wpieranie ich działań” – dodaje.

Nestlé Polska S.A. zajmuje się produkcją i sprzedażą produktów żywnościowych. Oddział w Namysłowie produkuje lody na rynek krajowy oraz na eksport do 20 krajów Europy. Nestlé zatrudnia w swoich polskich firmach łącznie ponad 5100 pracowników, z czego ponad 200 osób pracuje w namysłowskim zakładzie.

Więcej o seminariach na temat rozwoju Związku można przeczytać tutaj.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność”