Nie udawajcie, że związek nie istnieje

Kilkunastu związkowców z „Solidarności” protestowało pod jednym z łódzkich marketów sieci Lidl, domagając się lepszych warunków pracy. Związek jest od początku swojego istnienia ignorowany przez władze firmy.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, pod marketem przy ul. Piłsudskiego 151 grupa związkowców rozdawała klientom ulotki informacyjne z napisem „HIPERWYZYSK”. Związek zawodowy w sieci został zarejestrowany 11 stycznia (pisaliśmy o tym tutaj), jednak władze przedsiębiorstwa nie chcą z nim rozmawiać. – „Bezczelność tej firmy jest niespotykana. Do tej pory nie doszło do spotkania w sprawie naszych postulatów. Firma oddelegowała do kontaktów z nami osobę, która nie ma żadnych uprawnień. Poza tym żądają podania listy członków związku. To niezgodne z prawem. W Polsce to nie firmy stanowią prawo” – denerwuje się Waldemar Krenc, szef łódzkiej „Solidarności”.

Pracownicy Lidla domagają się zwiększenia zatrudnienia. Obecnie obciążenie personelu pracą jest nadmierne, a zbyt mała liczba osób obsługujących klientów powoduje kolejki przy kasach i rozdrażnienie kupujących. – „Kiedy cztery lata temu przyjmowałam się do pracy, było nas średnio o trzy osoby więcej na zmianie. Mamy dużo obowiązków. Oprócz pracy na kasie musimy rozładować towar, wypiec pieczywo i robić zamówienia” – wyjaśnia Natalia Bajerska, wiceprzewodnicząca NSZZ „Solidarność” Pracowników Lidla.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>