Podwójne bezprawie

Podwójne bezprawie

Firma Nexteer w Tychach po raz kolejny łamie prawo, bezpodstawnie zwalniając swojego pracownika – szefa zakładowej „Solidarności”. Nie pozwólmy, by uszło jej to na sucho!

Jak przypomina PressMix.eu, w 2011 r. w tyskim Nexteerze (producent układów kierowniczych, kooperant Fiata) przeprowadzony został legalny strajk ostrzegawczy. Kilka dni później Grzegorz Zmuda, szef zakładowej „Solidarności”, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Po trwającym prawie dwa lata procesie Sąd Rejonowy w Tychach przywrócił Zmudę do pracy i zasądził na jego rzecz odszkodowanie. Firma się odwołała, ale 7 lutego 2013 r. wyrok został podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Katowicach. W uzasadnieniu sąd zwrócił uwagę m.in. na fakt, iż Grzegorz Zmuda jako szef związku zawodowego jest pracownikiem chronionym i do rozwiązania z nim umowy o pracę potrzebna jest zgoda zarządu organizacji związkowej.

Niestety, gdy Zmuda stawił się w pracy, otrzymał kolejne wypowiedzenie. – „Dzień po ogłoszeniu prawomocnego wyroku sądu wysłałem do pracodawcy pismo, w którym wyraziłem gotowość do podjęcia pracy. Gdy w poniedziałek 11 lutego 2013 r. wszedłem do zakładu, podeszła do mnie dyrektor personalna w towarzystwie dwóch pracowników działu kadr i wręczyła mi jednocześnie skierowanie na badania okresowe oraz wypowiedzenie” – relacjonuje Zmuda. – „Wypowiedzenie, które dostałem teraz, w ogóle nie było konsultowane z organizacją związkową. Pracodawca po raz drugi w ten sam sposób złamał prawo i nie ma mowy o tym, żeby robił to nieświadomie” – dodaje rozgoryczony.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj. A jeśli chcesz pomóc, napisz e-mail do dyrekcji Nexteer Automotive Poland w Tychach, domagając się przywrócenia do pracy bezprawnie zwolnionego Grzegorza Zmudy: tychy@nexteer.com. Możesz też wyrazić swoje poparcie dołączając do wydarzenia na Facebooku.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Takim to dobrze

Takim to dobrze

Firma Fiat Auto Poland, największa polska spółka włoskiego koncernu motoryzacyjnego, pierwszy raz od 20 lat zapłaciła podatek dochodowy.

W komunikacie spółka ogłosiła, że w 2012 r. jej przychody wyniosły 14 mld 113,7 mln zł, natomiast zysk netto osiągnął prawie 106,8 mln zł. Dziennikarzom „Gazety Wyborczej” udało się dowiedzieć, że firma zarobiła ponad 107,5 mln zł brutto, zatem zysk przed opodatkowaniem był o niespełna 800 tys. zł wyższy od swojej wartości po odprowadzeniu podatku. A ponieważ od powstania w 1992 r. spółka korzystała z ulgi w podatku dochodowym i wykazywała przez te lata zysk brutto równy zyskowi netto, stąd wniosek, iż rok 2012 był pierwszym, kiedy FAP zapłacił tę daninę publiczną – symboliczną jak na 14 mld zł przychodów.

Warto zwrócić przy tym uwagę, iż zysk netto spółki Fiata w 2012 r. był o niemal 23 mln zł wyższy niż rok wcześniej mimo spadku produkcji samochodów (o jedną czwartą) i przychodów (o ponad 2 mld zł). Kontrowersyjnie w tym kontekście przedstawia się decyzja firmy z końca 2012 r. o zwolnieniach grupowych obejmujących prawie jedną trzecią zatrudnionych, głównie pracowników fabryki w Tychach. Zaplanowano je na pierwszy kwartał tego roku.

JAK dzielić się biznesem społecznym

JAK dzielić się biznesem społecznym

Nowy numer bezpłatnego pisma „JAK robić biznes społeczny”, tworzonego przez Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” (wydawca „Nowego Obywatela”)  we współpracy z Ogólnopolskim Związkiem Rewizyjnym Spółdzielni Socjalnych, trafił do ogólnopolskiej dystrybucji oraz do Internetu.

Tym razem wśród poruszanych tematów znalazły się m.in. gospodarka dzielenia się, statut i zasady spółdzielczej demokracji, mapa empatii klientów oraz relacje z wizyt studyjnych, stanowiących praktyczną naukę ekonomii społecznej. Zebrane tematy pokazują, że biznes społeczny najlepiej sprawdza się wówczas, gdy ponad maksymalizację materialnych korzyści stawiamy dobre relacje z otoczeniem. Dlatego w czwartym numerze „JAK-a” zachęcamy do bezinteresownego dzielenia się wiedzą, umiejętnościami i kontaktami.

Praktykę można zacząć już teraz – od współuczestnictwa w dystrybucji pisma. „JAK”, powstający pod patronatem Departamentu Pożytku Publicznego, jest gazetą bezpłatną. Na jej stronie zamieściliśmy formularz służący do zamówień. Wystarczy wybrać określony nakład, podać dane kontaktowe i opłacić koszty przesyłki, a nowy numer pisma wkrótce trafi pod Wasze drzwi.

Niecierpliwych zachęcamy do lektury elektronicznej wersji pisma, która dostępna jest pod tym adresem.

Zachęcamy również do zapoznania się z ofertą reklamową pisma oraz do „polubienia” naszej inicjatywy na portalu Facebook.

(Nie)prosto od rolnika

(Nie)prosto od rolnika

Bariery dla sprzedaży bezpośredniej produktów wytwarzanych w gospodarstwach wciąż utrudniają rolnikom i mieszkańcom wsi uzyskanie dodatkowego zarobku.

Jak informuje portal Farmer.pl, posłowie i zaproszeni goście debatowali na ten temat podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W wielu państwach na Zachodzie można sprzedawać przetworzone produkty bezpośrednio z gospodarstwa, np. sery, dżemy czy alkohole. W Polsce nie jest to dozwolone. W prawie roi się od absurdów, np. rolnikom wolno sprzedawać kiszone i suszone produkty, ale wystarczy dodać podczas kiszenia ogórków liść laurowy, aby ta możliwość przestała ich dotyczyć. Można też sprzedać sałatę, ale już umycie jej i zapakowanie jest niedozwolone.

Od lat zainteresowani problemem zwracają uwagę, że możliwość bezpośredniej sprzedaży przetworzonych produktów przyniosłaby znaczący wzrost dochodów rolników i mieszkańców wsi. – „Krótki łańcuch między producentem a konsumentem jest ze wszech miar korzystny” – mówił podczas obrad poseł Jan Krzysztof Ardanowski. Z kolei Bożena Pietras-Goc, przedstawicielka działającej w Małopolsce fundacji Partnerstwo dla Środowiska, sugerowała, że w Polsce do sprzedaży bezpośredniej powinny być dopuszczone przynajmniej proste przetwory powstające sezonowo, np. masło.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke stwierdził, że choć „są pewne bariery, których się nie przeskoczy”, to on chętnie „pochyli się nad problemem”. Współpracę – z uwzględnieniem rozwiązań przyjętych w innych krajach europejskich – zapowiedział też resort zdrowia.

Zainteresowała Cię powyższa notka? Koniecznie kup zbliżającego się „Nowego Obywatela” (wiosna 2013).