Sprytnie i legalnie

W Polsce rolnicy nie mogą sprzedawać przetworzonych przez siebie produktów. Istnieje jednak sposób, w naszym kraju dotąd nieznany, aby im pomóc – tzw. inkubator kuchenny.

Jak informuje portal Farmer.pl, przeniesienie do Polski rozwiązania stosowanego w innych krajach zaproponowała podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Renata Bukowska, prezes Lokalnej Grupy Działania Stowarzyszenie „Gościniec 4 Żywiołów”. – „Nazwa nawiązuje do inkubatorów przedsiębiorczości, ponieważ mają to być kuchnie wyposażone – podobnie jak inkubatory przedsiębiorczości – w podstawowe zaplecze do małego przetwórstwa. Takie, aby mały rolnik mógł właśnie z niego skorzystać i wytworzyć w inkubatorze – który spełni wszystkie wymagania Sanepidu czy wymagania weterynaryjne – takie produkty, które będą mogły być oficjalnie sprzedawane” – wyjaśniła Bukowska.

W woj. małopolskim zaplanowano powstanie 40 takich inkubatorów. Zdaniem Bukowskiej, inicjatywa mogłaby zostać rozszerzona na cały kraj. Sprawa wymaga jednak koordynacji – łączenia funduszy, zorganizowania sprzedaży produktów w miastach. Pani prezes zasugerowała, by wykorzystać środki unijne przyznawane na tzw. rozwój kierowany przez lokalną społeczność (CLLD). Zaapelowała przy tym do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o przyspieszenie prac wspólnego zespołu powołanego w październiku ubiegłego roku. Zespół ten nie spotkał się dotychczas ani razu, co utrudnia grupom lokalnym konsultowanie przygotowanych rozwiązań.

O barierach dla sprzedaży bezpośredniej w polskim rolnictwie pisaliśmy wcześniej m.in. tutaj oraz tutaj.

2 odpowiedzi na „Sprytnie i legalnie

  1. Matix pisze:

    Takiej bariery w sprzedaży nie ma. Odbywa się ona po prostu poza kontrolą państwa. Przetwory nie trafiają więc na półki sieciówek spożywczych, a tam, gdzie powinny: do lodówki sąsiadów, znajomych, krewnych i dalszych odbiorców. Produkty są tańsze: nie są przecież obciążone licznymi podatkami. Są zdrowsze: nie muszą spełniać wielu norm zarówno: prawa jak i konsumentów, którzy biorą zazwyczaj to co wygląda ładniej i dłużej trzyma, a nie to co rzeczywiście jest lepsze. Są też bezpieczniejsze. Wszyscy nabywcy produktów wiedzą kto jest ich wytwórcą, wiedzą jak do niego trafić i jak go też opieprzyć za komplikacje żołądkowe. Wiwat szary rynek!

  2. Tomek pisze:

    Pomysł dobry, ciekawe czy inkubatory dadzą też podstawy marketingu pod sprzedaż. Do tego dobrze nadają się narzędzia proponowane przez serwis Agropaczka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>