Lobbujemy za polskim przemysłem

Lobbujemy za polskim przemysłem

najbliższą środę (22 maja 2013 r.) zapraszamy na kolejną audycję z cyklu „Głos Obywatela”. Poświęcona będzie niedawno opublikowanej drugiej części raportu Polskiego Lobby Przemysłowego im. E. Kwiatkowskiego pt. „Przyczyny i konsekwencje globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego i jego przejawy w Polsce”.

W internetowym Radiu WNET będziemy gościć od 9:07 do 9:55. Audycję poprowadzi Konrad Malec, a w charakterze gości zaprosiliśmy prof. Pawła Sorokę, koordynatora PLP i członka Rady Honorowej „Nowego Obywatela”, oraz Krzysztofa Mroczkowskiego, ekonomistę i publicystę, który przygotował raport.

Autorzy opracowania dostrzegają wyczerpywanie się możliwości rozwoju Polski przy obecnym kształcie polityki ekonomicznej i namawiają do odważnego zwrotu w kierunku świadomego kształtowania przyszłej struktury gospodarczej kraju. Jednym z kluczowych postulatów PLP jest opracowanie mapy wiedzy, zasobów i technologii oraz powołanie Narodowego Centrum Studiów Strategicznych celem koordynacji polityk sektorowych wokół wieloletniego dokumentu strategicznego.

Raport dostępny jest pod tym adresem.

Zapraszamy do słuchania!

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Znów dajemy dużo do myślenia

Znów dajemy dużo do myślenia

W najbliższą środę (22 maja) w Warszawie odbędzie się premiera nowej książki Joanny Dudy-Gwiazdy pt. „Krótki kurs nowomowy”, z udziałem Autorki. Książka ukazuje się w ramach naszej serii wydawniczej „Biblioteka Obywatela”.

Na publikację składa się komplet felietonów legendarnej działaczki pierwszej „Solidarności” napisanych w latach 2001–2013 dla „Nowego Obywatela” oraz portalu nowyobywatel.pl. Zawartą w tomie publicystykę tak podsumował autor wstępu, prof. Zdzisław Krasnodębski: Lewicowość autorki łączy się z przywiązaniem do narodowej suwerenności i sceptycyzmem wobec brukselskiej biurokracji. Duda-Gwiazda odrzuca natomiast „lewicowość”, która oznaczałaby obronę komunistycznej przeszłości czy pochwałę dawnych donosicieli. Jest rzeczą charakterystyczną dla III RP, że na scenie politycznej nie znalazło się miejsce dla ludzi o podobnych poglądach.

Wstęp na spotkanie – wolny. Podczas imprezy będzie możliwość nabycia publikacji bezpośrednio od wydawcy oraz otrzymania autografu Autorki. A wszystkich tych, którzy nie będą w stanie wziąć udziału w wydarzeniu, zachęcamy do internetowych zakupów – w tym celu należy kliknąć tutaj.

Książka objęta jest patronatem medialnym dziennika „Gazeta Polska Codziennie”, Radia WNET, tygodników „Do Rzeczy”, „Gazeta Polska” i „# Sieci”, portali Rebelya.pl i wPolityce.pl oraz kwartalnika „Pressje”.

Miejsce: Centrum Prasowe Foksal, Warszawa, ul. Foksal 3/5, mała sala na I p.
Czas: 16.30–18.30
Strona książki: pozaukladem.pl
Kontakt: Michał Sobczyk, sobczyk@nowyobywatel.pl, 533 600 442

image

Dni wolne? A co to są dni wolne?

Dni wolne? A co to są dni wolne?

Do Sejmu wpłynął projekt posłów PO, który przewiduje rozszerzenie o ok. 200 tys. osób grupy zatrudnionych, którzy mogą (w praktyce: będą musieli) pracować w niedziele i święta.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, zmiana obejmie osoby wykonujące pracę z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej na rzecz przedsiębiorcy zagranicznego lub zagranicznego oddziału bądź przedstawicielstwa firmy. Chodzi głównie o pracowników tzw. firm transgranicznych, międzynarodowych korporacji czy centrów usług teleinformatycznych. W myśl nowelizacji art. 151 Kodeksu pracy będą mogli pracować także w niedziele i święta, jeśli u zagranicznego kontrahenta pracodawcy będzie to zwykły dzień pracy. Grozi im zatem praca w polskie święta, które nie występują w innych państwach. Przykładowo, Święto Trzech Króli przypadające 6 stycznia nie jest obchodzone we Francji czy w Portugalii. Z kolei 1 i 11 listopada to zwykłe dni pracy w Anglii, Irlandii czy Norwegii. 3 maja jest zaś świętem – poza Polską – tylko w Japonii.

Dla pracodawców będzie to bardzo korzystne rozwiązanie – ocenia Katarzyna Dulewicz, radca prawny, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna. – „Moje wątpliwości budzi jednak ogólne formułowanie tego przepisu, które może okazać się bardzo niekorzystne dla pracowników” – zastrzega. Po pierwsze, zmiana ma dotyczyć świadczenia usług drogą elektroniczną, wystarczy więc potrzeba wysłania zwykłego e-maila, by uzasadnić wezwanie do pracy w święto. Po drugie, w obecnym brzmieniu ten przepis można interpretować tak, że pozwala na pracę także w większość niedziel w ciągu roku. Skutki tej nowelizacji mogą więc niebezpiecznie wykroczyć poza zakres przewidziany przez jej autorów. Prawdopodobnie będzie trzeba poczekać na interpretację wspomnianych regulacji przez sąd czy PIP. – „Warto zwrócić także uwagę, że regulacja proponowana przez posłów pomija pracowników administracji publicznej” – dodaje Katarzyna Dulewicz.

Polska przestrzeń lotnicza zagrożona?

Polska przestrzeń lotnicza zagrożona?

Prace w ramach Baltic FAB (wydzielonej przestrzeni kontrolowania powietrznego) zmierzają do oddania Litwinom ok. jednej piątej przestrzeni powietrznej – ostrzega Robert Siarnowski, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Transportu Lotniczego i Obsługi Lotniczej NSZZ „Solidarność” oraz szef Komisji Międzyzakładowej NSZZ „S” w Porcie Lotniczym w Gdańsku.

To samo ostrzeżenie zamieszczone jest w liście do premiera Donalda Tuska, podpisanym przez przedstawicieli wszystkich związków zawodowych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Związkowcy nazywają absurdem tworzenie Baltic FAB, którego podstawą jest delegacja polskiej przestrzeni powietrznej Litwinom. W praktyce oznacza to, że kontrola ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni będzie sprawowana przez służby litewskie z Wilna.
Kontrolerzy uważają, że będzie to miało ogromny wpływ na bezpieczeństwo powietrzne kraju.

– „Według Baltic FAB nad Polską miałby zostać »wycięty« rozległy klin powietrzny sięgający od Białegostoku w głąb kraju aż po Łódź” – relacjonuje Siarnowski. – „Każdy samolot np. wylatujący z lotniska w Malborku będzie pod kontrolą Litwinów. Całą północną Polskę oddamy Litwinom. To kuriozalny, niespotykany w żadnym innym kraju pomysł”.

Dodajmy, że znajduje się tam lotnisko wojskowe. Oddelegowanie Litwinów do kontrolowania przestrzeni powietrznej Polski według Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej „nie jest ani nowością, ani także szczególnym wyjątkiem tworzonym tylko na potrzeby FAB-ów”.

Związkowcy podnoszą w piśmie do premiera, że „UE nie wymaga od krajów członkowskich zbywania na rzecz innego państwa kontroli nad swoją przestrzenią powietrzną. Dotychczas w Europie żadne państwo nie scedowało przez FAB na kooperanta nadzoru nad tak dużą częścią swej przestrzeni. Oddelegowanie kompetencji do sprawowania kontroli powietrznej nad jedną piątą własnego terytorium jest w warunkach pokoju czymś bez precedensu”.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Polska dysponuje odpowiednią liczbą kontrolerów, a Litwini nie. Kontrolerzy dodatkowo powinni posiadać biegłą znajomość języka danego kraju, w tym przypadku Polski. Pracownicy PAŻP obawiają się, że wystarczającej znajomości litewscy kontrolerzy nie będą jednak posiadać.

– „Litwini nie są przygotowani logistycznie do tego przedsięwzięcia. Nie mają odpowiedniej kadry, ich usługi są droższe” – komentuje sprawę Siarnowski. – „Na dodatek Polacy stracą fundusze pochodzące choćby z opłat za przewozy lotnicze, które przejmą Litwini. Poza tym pracę stracą polscy kontrolerzy (ok. 300 pracowników), a zostaną zatrudnieni kontrolerzy obcego państwa”.

_____

Przedruk za http://www.solidarnosc.gda.pl/