Brudne ręce neoBANK-u

Brudne ręce neoBANK-u

Coraz więcej wiadomo o „oczyszczaniu” poznańskich kamienic z lokatorów. Budynki kupowały firmy podstawione przez neoBANK. Wynajmowały następnie „czyścicieli”, a ci mieli kontakty w policji.

„Gazeta Wyborcza” ujawnia szokujące kulisy procederu. O sprawie zrobiło się głośno przed rokiem, gdy nękano lokatorów kamienicy przy ul. Stolarskiej, próbując w ten sposób zmusić ich do wyprowadzki. „Czyścicielom” Piotrowi Ś. i Pawłowi Ż. prokuratura postawiła wówczas zarzuty nękania mieszkańców aż pięciu budynków. Okazało się bowiem, że działali w ten sposób od co najmniej trzech lat w innych miejscach Poznania. Dzięki znalezionym w ich firmie dokumentom wyszło na jaw, że zlecenia na „czyszczenie” mężczyźni dostawali od dwóch spółek: Aura Inwest i Kappa Inwest. Szefem obu był Maciej Kawka, zatrudniony w neoBANK-u jako specjalista w departamencie inwestycji i zabezpieczeń. Kawka zasiadał w zarządach aż 19 spółek utworzonych przez bank (mających rzekomo wspierać jego rozwój). Kilka lat temu zaczęły one kupować poznańskie kamienice za pożyczki udzielane przez neoBANK. Bankowi delegaci kupili co najmniej trzy budynki i podpisali umowy z „czyścicielami” na „doprowadzenie do efektu polegającego na opuszczeniu i opróżnieniu mieszkań”. Za każde zlecenie „czyściciele” otrzymywali 15 tys. zł.

Przed dwoma laty „oczyszczono” kamienicę przy ul. Niegolewskich. – „Odcięli kablówkę, gaz, wodę, podziurawili rury, rozebrali dach i ściany, drzwi wymazali farbą” – relacjonuje Krystian, jeden z wyrzuconych lokatorów. Z zeznań innych mieszkańców wynika także, że bandyci zdemontowali rynny, w wyniku czego deszcz zalewał kamienicę. Przy fundamentach zrobili dziurę, by woda lała się do piwnicy. Gdy lokatorzy próbowali protestować i skontaktować się z bankową spółką, która kamienicę kupiła, nie znaleźli jej pod adresem podanym w sądowym rejestrze.

To samo spotkało pół roku później mieszkańców kamienicy przy ul. Piaskowej. Jednak tym razem lokatorzy wpadli na trop neoBANK-u i pod jednym z jego poznańskich oddziałów zorganizowali pikietę. Bank „czyścicieli” wycofał.

Potem przyszła kolej na trzecią kamienicę, przy ul. Strusia. Zastraszeni lokatorzy uciekli. Opornym zapłacono. Jedna z mieszkanek otrzymała za wymeldowanie 10 tys. zł. Pieniądze odebrała w neoBANK-u, a potwierdzenie wypłaty dostała potem od „czyścicieli” – relacjonuje jej córka.

Proces „czyścicieli” rozpocznie się za miesiąc. Wśród oskarżonych nie ma bankowych zleceniodawców, bo – jak wyjaśnia rzeczniczka poznańskiej prokuratury – „nie udowodniono, by działali niezgodnie z prawem albo podejmowali takie działania za pośrednictwem innych osób”.

Rozliczenie zleceniodawców zapowiadał trzy miesiące temu Krzysztof Jarosz, szef wielkopolskiej policji. – „Naszym celem jest ustalenie, kto za tym wszystkim stoi. Są informacje o bankach, które takie działania finansują. Zaangażowałem wydziały kryminalny, przestępczości gospodarczej, korupcji. Analizujemy, weryfikujemy wiele wątków. Myślę, że niebawem ujrzy to światło dzienne, łącznie z zatrzymaniami” – deklarował. Niestety, Jarosz od kilku dni nie jest już szefem wielkopolskiej policji – został przeniesiony na Śląsk. Z akt śledztwa wynika tymczasem, że w telefonie Pawła Ż. znaleziono SMS-y od jednego z poznańskich policjantów. Gdy Ż. przed rokiem „czyścił” kamienicę przy ul. Stolarskiej, policjant uprzedzał go: „Wysłaliśmy tam radiowóz”, „Dzisiaj ma być jakiś wiec przeciwko eksmisji mieszkańców”. Policjant podczas przesłuchania zeznał, że był znajomym „czyściciela” i tylko odpowiadał na jego pytania. Przełożeni nie wyciągnęli wobec funkcjonariusza konsekwencji.

Warto dodać, że neoBANK jest bankiem… spółdzielczym (właściwa nazwa instytucji brzmi: Wielkopolski Bank Spółdzielczy).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…
Remigiusz Okraska

W Krakowie o państwie i lewicy

W Krakowie o państwie i lewicy

W najbliższą sobotę (1 czerwca) w Krakowie odbędzie się ciekawa debata z udziałem Remigiusza Okraski – redaktora naczelnego „Nowego Obywatela”. Wydarzenie będzie częścią imprezy integracyjnej publicystów i czytelników portalu Nowe Peryferie.

Punktem wyjścia do dyskusji będzie hasło „Czy lewica potrzebuje państwa narodowego?”. Kosmopolityzm kontra patriotyzm? Socjalpatriotyzm vs. nowa lewica? A może wyjście poza te podziały i próba zredefiniowania zadań polityki, zarówno w obszarze państwa, jak i struktur samorządowych czy ponadnarodowych? Czy potrzebujemy międzynarodowego frontu lewicy peryferyjnej? Jakie lekcje wyciągamy z sukcesów i porażek państwa opiekuńczego, a jakie z diagnoz i zawiedzionych nadziei ruchu alterglobalistycznego? Czy lewica potrzebuje kategorii narodu, a jeśli tak, to jak rozumianej? – proponują zastanowić się organizatorzy.

Na postawione powyżej pytania wspólnie z publicznością odpowiedzi szukać będą:

  • Aleksandra Bilewicz („Nowe Peryferie”)
  • Piotr Graczyk („Kronos”, UJ)
  • Remigiusz Okraska („Nowy Obywatel”)
  • Mateusz Trzeciak (Polska Partia Socjalistyczna)

Prowadzenie:

  • Krzysztof Posłajko
  • Marceli Sommer

Po dyskusji odbędzie się impreza integracyjna.

Czas: 1 czerwca (sobota) godz. 18:00
Miejsce: Artefakt Café, ul. Dajwór 3, Kraków

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy!

Jednym głosem we wspólnej sprawie

Jednym głosem we wspólnej sprawie

Związkowcy porozumieli się, by na najbliższym posiedzeniu Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych przedstawić wspólne stanowisko w sprawie podwyżek płac, rent i emerytur oraz płacy minimalnej w 2014 r.

Związkowcy informują, iż w ustawowym terminie do 20 maja związki zawodowe i pracodawcy na forum Komisji Trójstronnej nie doszli do porozumienia w sprawie wzrostu w przyszłym roku wynagrodzeń, emerytur i rent. Dlatego 23 maja br. doszło do spotkania przedstawicieli trzech central związkowych (Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych), którego celem było wypracowanie wspólnej propozycji strony pracowników we wspomnianej kwestii.

Strona pracowników Trójstronnej Komisji ustaliła, że:

  • wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynieść nie mniej niż 6%,
  • wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej powinien wynosić nie mniej niż 7,1 %,
  • minimalne wynagrodzenie za pracę powinno wynosić nie mniej niż 1720 zł (wzrost o 7,5%),
  • wzrost emerytur i rent z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych powinien wynosić nie mniej niż prognozowana stopa inflacji plus 50% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w roku poprzednim.

Propozycje związkowców uwzględniają aktualną sytuację społeczno-gospodarczą kraju i prognozy makroekonomiczne na rok 2014 r., jak również potrzebę kreowania popytu wewnętrznego poprzez wzrost płac, a także utrzymujące się rozwarstwienie dochodowe i ubóstwo w Polsce.

Rząd do 15 czerwca ma czas przedstawić Trójstronnej Komisji propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia na 2014 r., a do 15 lipca Komisja ma termin na wypracowanie wspólnego stanowiska w tej sprawie. Jeśli tak się nie stanie, do 15 września Rada Ministrów przyjmuje rozporządzenie w tej sprawie.

Joanna Duda-Gwiazda, „Krótki kurs nowomowy” – okładka

Warto posłuchać, warto kupić, warto przeczytać

Warto posłuchać, warto kupić, warto przeczytać

Idealna lektura na tzw. długi weekend? Naszym zdaniem „Krótki kurs nowomowy”! Audycję poświęconą m.in. tej pozycji można już odsłuchać w Sieci.

Pod tym adresem znaleźć można nagranie Poranka Radia WNET, poprowadzonego przez Krzysztofa Skowrońskiego. Jednym z gości programu była Joanna Duda-Gwiazda – słynna opozycjonistka (zarówno wobec realnego socjalizmu, jak i dzikiego kapitalizmu), a zarazem nasza stała współpracownica. Okazją było wydanie przez Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” w formie książki kompletu felietonów napisanych przez p. Joannę dla „Nowego Obywatela” w latach 2001-2013.

Nie masz jeszcze tego zbioru? Kliknij tutaj.