Prospołeczna walka z korkami

Prospołeczna walka z korkami

Mieszkańcy gmin Bolesław, Bukowno, Klucze i Olkusz od września będą mogli jeździć autobusami za darmo.

„Gazeta Krakowska” informuje, że tak zadecydowało zgromadzenie Związku Komunalnego Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu. Z darmowych przejazdów będą mogli korzystać tylko kierowcy. – „Warunkiem jest, by mieć przy sobie dowód rejestracyjny samochodu osobowego z ważnym badaniem technicznym i prawo jazdy uprawniające do kierowania takim pojazdem” – wyjaśnia Wojciech Gleń, przewodniczący ZKG „KM”. Bezpłatna komunikacja miejska dotyczyłaby całego obszaru działania Związku.

Wprowadzenie nowego rozwiązania ma być sposobem na zmniejszenie korków i problemów z parkowaniem, a także ograniczenie hałasu i emisji spalin. Wojciech Gleń zapewnia, że proponowana reforma nie spowoduje zwiększenia wydatków gmin na komunikację miejską.

Urzędnicy wprowadzili także inne zmiany uatrakcyjniające ofertę komunikacyjną. Przykładowo, wkrótce do sprzedaży ma trafić kosztujący 3 zł bilet dwukrotnego kasowania („tam i z powrotem”), obowiązujący w strefach centrum.

Olkusz to nie pierwsze miasto, w którym zdecydowano o bezpłatnej komunikacji dla kierowców. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w Nysie, przymiarki trwają w Szczecinie i Częstochowie. Całkowicie darmowa komunikacja dla zameldowanych mieszkańców jest w Tallinie, ale też w polskich Ząbkach i częściowo w Płocku. Jeszcze w tym roku ma być też w Żorach i może w Gliwicach.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stanowisko w sprawie ustawy o wieku emerytalnym

Stanowisko w sprawie ustawy o wieku emerytalnym

Sejmowa Komisja Ustawodawcza odrzuciła projekt przygotowany dla Trybunału Konstytucyjnego przez Biuro Analiz Sejmowych, dotyczący zgodności ustawy wydłużającej wiek emerytalny z Konstytucją.

W sierpniu zeszłego roku „Solidarność” skierowała skargę do TK. Według autorów wniosku podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia jest niezgodne z obowiązującą Konstytucją oraz przyjętymi w Polsce standardami Międzynarodowej Organizacji Pracy. Dokument zawiera trzy zarzuty do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem autorów skargi niezgodne z Konstytucją jest zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz zróżnicowanie warunków nabycia prawa do tzw. emerytur częściowych w zależności od płci. Związek skarży się również na nieprzestrzeganie przyjętej w Polsce konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy w sprawie minimalnych norm zabezpieczenia społecznego.

Zgodnie z procedurą, Trybunał Konstytucyjny wystąpił do Marszałka Sejmu o zajęcie stanowiska w sprawie wniosku „Solidarności”. Biuro Analiz Sejmowych przygotowało ekspertyzę, według której przepisy ustawy o wieku emerytalnym są zgodne i z Konstytucją i Konwencją nr 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Posłowie z Sejmowej Komisji Ustawodawczej w trakcie posiedzenia 19 czerwca odrzucili analizę, nie podzielając projektu stanowiska BAS. W najbliższym czasie komisja ma wskazać, z którymi poszczególnymi punktami ekspertyzy posłowie się nie zgadzają.

– „Dla »Solidarności« to bardzo istotna informacja” – komentuje Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej związku. – „Oznacza bowiem, że w Sejmie nie ma jednego stanowiska w sprawie ustawy o wieku emerytalnym. Sejmowa Komisja Ustawodawcza de facto podzieliła nasz pogląd”.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Spotkajmy się na Dolnym Śląsku

Spotkajmy się na Dolnym Śląsku

W dniach 9-13 lipca 2013 r. „Nowy Obywatel” i wydające go Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” będą prezentować swoje działania na XXI edycji Slot Art Festival w Lubiążu k. Wrocławia. Dla naszych czytelników mamy 10 zniżkowych karnetów.

Festiwal to 8 scen muzycznych, dziesiątki warsztatów (m.in. manualnych, muzycznych, sportowych i scenicznych), dyskusyjne pokazy filmowe, wystawy, scena literacka, prezentacje organizacji pozarządowych, wykłady (poruszające tematy społeczne, kwestie związane z rozwojem osobistym i sztuką), spotkania autorskie, a także przestrzeń inicjatyw społecznych, gdzie prezentują się rozmaite organizacje. Nasze stoisko co roku jest miejscem inspirujących dyskusji, prezentacji i spotkań. W tym roku, podobnie jak w zeszłym, jedziemy na festiwal pod hasłem „Czas Demokracji”. Razem z nami swoje działania i idee będą prezentować stowarzyszenia i spółdzielnie należące do sieci My Obywatele (m.in. Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie, „Warszawa Społeczna”, portal Nowe Peryferie, spółdzielnie socjalne: „Prana” i „Spóła Działa”). Slot Art do doskonałe miejsce na wymianę doświadczeń między aktywistami, przedstawienie swoich pomysłów i szukanie wsparcia w ich realizacji. Od nas będzie można dowiedzieć się m.in. jak prowadzić działalność odpłatną i gospodarczą w organizacjach społecznych, korzystać z technologii informatycznych dla lepszej komunikacji w rozproszonym geograficznie zespole czy zorganizować u siebie komórkę rodzącego się ruchu, którego celem jest obrona praw socjalnych.

Przyjedź na festiwal razem z nami – dla naszych sympatyków mamy 10 zniżkowych karnetów. Zamiast 170 zł, możesz zamówić bilet za 150 zł. Tańszy karnet możesz zdobyć uzupełniając ten formularz.

Informacja dla uczestników / bilety:
http://www.slot.art.pl/
http://www.facebook.com/slot.art.festival

Ceny biletów (do 30 czerwca): 170 zł karnety indywidualne, 150 zł – grupowe
Cena biletu na festiwalu: 190 zł karnet, 50 zł doba festiwalowa

Bilet obejmuje wstęp na wszystkie wydarzenia festiwalowe i miejsce na polu namiotowym (istnieje możliwość przyjechania z przyczepą kempingową). Festiwal rozpoczyna się 9 lipca (wtorek) wieczornym koncertem na dużej scenie, wyjazd z festiwalu następuje najpóźniej 14 lipca (niedziela).

Związki mówią: dosyć!

Związki mówią: dosyć!

Związkowcy zawiesili udział w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i zaapelowali o odwołanie ministra pracy.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia w tej sprawie.

* * *

Rząd w ostatnich tygodniach, mimo jednoznacznego sprzeciwu reprezentatywnych związków zawodowych, po raz kolejny uelastycznił Kodeks Pracy. Wbrew żądaniom związkowców, nie podjął nawet próby uzgodnienia nowych rozwiązań na plenarnym posiedzeniu Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Minister pracy i polityki społecznej, Przewodniczący Trójstronnej Komisji Władysław Kosiniak-Kamysz, bagatelizując wniosek strony związkowej, nie zwołał jej plenarnego posiedzenia przed skierowaniem rządowego projektu do konsultacji wewnątrzresortowych, a premier Donald Tusk zrejterował przed dyskusją na ten temat, mimo osobistego zobowiązania się, że będą kontynuowane rozmowy między innymi nad tym projektem jeszcze w maju, przed ostatecznymi pracami w Sejmie.

Zmiany w Kodeksie Pracy to także pokaz umiejętności rządu w omijaniu przepisów o dialogu społecznym tak, by nie można było zarzucić ich łamania. Z jednej strony konsultuje się zmiany w Trójstronnej Komisji, a z drugiej wprowadza do Parlamentu projekt poselski, znacznie mniej korzystny dla pracowników. Są w nim propozycje pochodzące wprost od pracodawców, a oba projekty proceduje się razem.

Zbliżona sytuacja miała wcześniej miejsce przy ustawie o sanatoriach, kiedy to minister zdrowia złożył jako poseł własny projekt – nie konsultowany z partnerami społecznymi – obok projektu, który w Trójstronnej Komisji był omawiany.

W efekcie powstaje projekt, zgodnie z którym pracownik może być zmuszony do pracy w wymiarze nawet 13 godzin dziennie, przez 6 dni w tygodniu, w okresie kilku miesięcy. Nowe rozwiązania umożliwiają odrzucenie ośmiogodzinnego dnia pracy i zniesienie dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Trzeba mieć świadomość, że w ostatnich latach polscy pracownicy z tego tytułu osiągali przychody przekraczające osiem miliardów złotych rocznie. Teraz o tyle będą ubożsi, a polską gospodarkę o taką sumę ograniczy spadek popytu wewnętrznego.

Inną częścią rozwiązań rządowych jest wprowadzenie ruchomego oraz przerywanego czasu pracy. Wprowadzając to rozwiązanie, rząd w jeszcze większym stopniu niż obecnie uzależni pracownika od pracodawcy, tym bardziej, że projekt ustawy nie przewiduje, w jakim trybie firmy będą ustalać nowe zasady organizacji pracy.

Jest to kolejny przykład łamania dialogu społecznego w Polsce przez rząd Donalda Tuska. Przypominamy, że w 2009 roku rząd, wbrew stanowisku związków zawodowych, wprowadził mechanizm wygaszania wcześniejszych emerytur dla osób zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, uchylił się od realizacji uchwał Trójstronnej Komisji podjętych wspólnie z partnerami społecznymi – jednej dotyczącej wysokości minimalnego wynagrodzenia, a drugiej poziomu progów uprawniających do świadczeń z pomocy społecznej. W ubiegłym roku, nie bacząc na sprzeciw społeczeństwa i wszystkich central związkowych, wydłużył i zrównał wiek uprawniający do emerytury dla kobiet i mężczyzn.

Rząd, siłą arytmetyki sejmowej, przepycha te wadliwe przepisy w parlamencie, będąc w pełni świadom ich niezgodności z konstytucją RP, prawem europejskim i międzynarodowym. Lekceważy negatywne opinie środowisk naukowych i praktyków prawa pracy. Kolejny raz naraża się na kompromitującą porażkę przed Trybunałem Konstytucyjnym, jak to miało miejsce chociażby ostatnio, w sprawie wprowadzonego inicjatywą rządu ograniczenia prawa do pracy w skróconym wymiarze czasu pracy dla osób o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Kieruje się tylko przewlekłością rozpatrywania spraw przed Trybunałem Konstytucyjnym, Komisją Europejską czy też Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Wbrew obietnicom, rząd nie przedstawił żadnych propozycji mających na celu stabilizację zatrudnienia, ograniczenie umów cywilno-prawnych i umów na czas określony, czy też objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego dochodów uzyskiwanych z umów o dzieło oraz uzależnienie wysokości składek na ubezpieczenie społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą od ich rzeczywistego dochodu.

Tymczasem w ciągu ostatnich lat lawinowo przybywa liczba umów śmieciowych i mamy najwięcej umów na czas określony w Unii Europejskiej, a zarazem coraz mniej osób płaci składki emerytalne.

Rząd konsekwentnie odmawia przedstawienia propozycji mających na celu dojście płacy minimalnej do poziomu 50% średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, chociaż premier Donald Tusk już w 2009 r., w trakcie prac nad Pakietem Działań Antykryzysowych złożył takie zobowiązanie. Już kilka lat z rzędu, mimo zgodnego braku akceptacji ze strony związków, rząd stawia ultimatum w sprawie płacy minimalnej, odrzucając jakiekolwiek negocjacje w tej kwestii. Tak samo jest obecnie – na 2014 rok.

Rząd od 2010 roku zamraża płace w sferze budżetowej, co oznacza ich realny spadek i systemowe ubożenie setek tysięcy ludzi.

Rząd nie reaguje na wnioski dotyczące podwyższenia progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej, które dla niektórych grup rodzin są niższe od minimum biologicznego. Dotyczy to także podwyższenia wysokości zasiłków rodzinnych i dodatków do zasiłków. W efekcie od lat spada liczba uprawnionych do pobierania tych świadczeń i rośnie liczba osób żyjących w ubóstwie, w tym biednych pracujących.

Nie bacząc na wcześniejsze deklaracje, rząd sprzeciwia się odmiennej waloryzacji najniższych emerytur i rent, mając przy tym świadomość, że wzrost kosztów utrzymania dla osób o niskich dochodach, jest znacznie szybszy niż wynika to ze średniej dynamiki cen i usług konsumpcyjnych, a tym samym powoduje głębszy spadek wartości ich realnych świadczeń. Zarazem rząd nie przedstawił żadnych propozycji mających na celu poprawę sytuacji seniorów, szczególnie tych o najniższych świadczeniach.

W funduszu pracy wciąż jest zamrożonych blisko 10 miliardów złotych. Ministerstwo nie skorzystało z tych środków, chociaż ustawowo są one przeznaczone do walki z bezrobociem.

Związki zawodowe od wielu miesięcy apelują do ministerstwa, aby podjąć działania mające na celu przeciwdziałanie negatywnym trendom. Chcieliśmy wspólnie z rządem i pracodawcami wdrożyć pakiet antykryzysowy, który wspierałby nie tylko przedsiębiorców i pracodawców, ale też pracowników. Niestety, rząd zlekceważył wszystkie nasze prośby i apele.

Odkąd Władysław Kosiniak-Kamysz został mianowany przewodniczącym Trójstronnej Komisji, instytucja ta stała się fasadowa, a głos strony związkowej jest w niej całkowicie lekceważony. Dialog społeczny, który jest wpisany w polską Konstytucję, nie istnieje, a rząd wdraża kluczowe rozwiązania dotyczące rynku pracy i polityki społecznej bez jakichkolwiek uzgodnień. Negocjacje ustaw w Komisji Trójstronnej często odbywają się w przyspieszonym trybie, a wiele ważnych ustaw w ogóle nie trafia do Komisji.

Władysław Kosiniak-Kamysz jest też nieskuteczny we wprowadzeniu w życie decyzji podjętych na obradach Komisji Trójstronnej. Dotyczy to, tak rynku pracy, jak też opieki zdrowotnej, gospodarki czy transportu. Nie respektuje podjętych wcześniej zobowiązań, nie umie przekonać innych ministrów do wdrożenia rozwiązań kluczowych dla rynku pracy i polityki społecznej.

Wreszcie minister pracy i polityki społecznej nie potrafił przeciwstawić się wzrostowi bezrobocia, chociaż jest to jego główny obowiązek. Od listopada 2011 roku, kiedy Pan Minister obejmował swoje stanowisko, do kwietnia 2013 roku stopa bezrobocia wzrosła z 12,1% do 14,0%, czyli przybyło około 340 tys. osób pozostających bez pracy.

W tej sytuacji, trzy reprezentatywne centrale związków zawodowych zawieszają swój udział w pracach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, Wojewódzkich Komisjach Dialogu Społecznego oraz wszystkich Trójstronnych Zespołach Branżowych. Domagamy się zarazem natychmiastowego ustąpienia z funkcji przewodniczącego Trójstronnej Komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz jego dymisji z urzędu ministra pracy i polityki społecznej.

Wyrażamy jednocześnie gotowość wznowienia naszego udziału w pracach wszystkich instytucji dialogu społecznego, w trybie natychmiastowym, z chwilą odrzucenia przegłosowanych już w Sejmie zmian w Kodeksie Pracy oraz dymisji Ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”
Forum Związków Zawodowych

Warszawa,  dn. 26.06.2013  r.