Rozmowy ostatniej szansy

Rozmowy ostatniej szansy

Możemy się spotkać, ale decyzję już podjąłem i jej nie zmienię – usłyszeli pracownicy Orzechowskich Zakładów Produkcji Sklejek, którzy 4 lipca przyszli do Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, aby jeszcze raz podjąć próbę przekonania wojewody Piotra Florka do prywatyzacji pracowniczej.

OZPS to ostatnie w Wielkopolsce przedsiębiorstwo państwowe. Zatrudnia ok. 350 pracowników. Firma ma zamówienia i przynosi zyski.

Związkowcy z „Solidarności” i związku branżowego „Budowlani” domagają się merytorycznego spotkania z wojewodą, podczas którego zostaną zaprezentowane prawne i ekonomiczne ekspertyzy obu stron w sprawie prywatyzacji bezpośredniej – jak chcą pracownicy, i komercjalizacji – jak chce wojewoda.

– „Ponieważ wojewoda unikał rozmów na ten temat przyszliśmy tutaj, aby umówić się na spotkanie jeszcze przedtem, jak wojewoda wyśle stosowne pismo do Ministerstwa Skarbu Państwa” – mówił Jarosław Lange, szef wielkopolskiej „S”.

Emilia Kaźmierczak („Budowlani”) i Piotr Andrzejczak („S”) podkreślali, że wniosek o prywatyzację bezpośrednią podpisało prawie 300 osób. Pracownicy obawiają się, że w razie komercjalizacji ich miejsca pracy będą zagrożone. Na poparcie tego, że ich obawy nie są bezpodstawne, przewodniczący zakładowej „S” przywołał historię wrzesińskiego Tonsilu, z którego po komercjalizacji zostały ruiny i zaorane pole.

P. Florek oświadczył, że w sprawie OZPS zrobił wszystko co było możliwe i nie widzi sensu dalszego odkładania decyzji, „bo sytuacja zakładu może się pogorszyć i wtedy będzie rzeczywisty problem”. – „Decyzję już podjąłem. Inna ścieżka prywatyzacyjna nie jest możliwa. Jeżeli chcecie, to jeszcze raz przedstawię swoje argumenty, ale niech państwo nie liczą na zmianę mojego stanowiska”.

Spotkanie ostatniej szansy odbyło się 5 lipca w Urzędzie Wojewódzkim. Jak można się było spodziewać, wojewody nie przekonały argumenty związkowców. P. Florek nie zmienił zdania w kwestii prywatyzacji Orzechowskich Zakładów Produkcji Sklejek i wyśle do Ministerstwa Skarbu Państwa wniosek o komercjalizację firmy.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność” Region Wielkopolska

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Solidarność naszą bronią

Solidarność naszą bronią

Trwa zbiórka pieniędzy na Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej. Organizacja zajmująca się m.in. animowaniem obywatelskiej samoobrony przed eksmisjami na bruk sama może stracić dach nad głową.

Poniżej publikujemy apel stowarzyszenia w tej sprawie oraz dzisiejszy wpis z profilu Piotra Ikonowicza na Facebooku. Apelujemy do naszych Czytelników o przekazywanie wpłat na rzecz Kancelarii, przypominając jednocześnie, że regularne wsparcie finansowe dla tej inicjatywy było jedną z obietnic Janusza Palikota i miało być dowodem na lewicowość jego formacji. Jaka partia, takie dowody…

* * *

Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej tonie

Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej działa już na pół gwizdka. I to nie z powodu sezonu urlopowego, bo sądy, komornicy i inne hieny nie wypoczywają nigdy, ale dlatego, że zabrakło nam pieniędzy. Miasto wyrzuci nas z lokalu, jeżeli w ciągu kilku dni nie spłacimy zadłużenia czynszowego w wysokości blisko 5000 zł, w każdej chwili odetną nam prąd, internet; telefony komórkowe już odcięto. Przepraszam za to tych wszystkich potrzebujących pomocy, którzy nie mogą się do mnie dodzwonić.

Wielokrotnie występowaliśmy o dofinansowanie z rozmaitych przeznaczonych na ten cel funduszy. Jednak z przyczyn politycznych, jak sądzę, odmawiano nam. Nie zdecydowaliśmy się też, wbrew rozmaitym sugestiom, pobierać jakichkolwiek opłat za świadczone usługi prawne i doradcze. Trudno bowiem brać pieniądze od kogoś, kto nie ma na czynsz. Musiałby chyba własnym dzieciom odejmować od ust.

Wiem, że wielu z was nam kibicuje. Że podobają wam się nie tylko nasze motywacje, ale i nasza wyjątkowa skuteczność w obronie dachu nad głową zwykłych ludzi. Nie każdy zna się na prawie, nie każdy ma czas, żeby zostać wolontariuszem i nieść pomoc innym. Jednak przynajmniej jakaś część z was radzi sobie jeszcze jako tako. Możecie pomóc nam przetrwać i dalej pomagać, wpłacając pieniądze na konto naszego stowarzyszenia. W przeciwnym razie zatonie „ostatnia deska ratunku”.

pozdrawiam,
Piotr Ikonowicz
Agata Nosal-Ikonowicz
Agnieszka Żelazna
Iwona Łukasik

Wpłat proszę dokonywać na:
Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej
14 1020 1156 0000 7202 0083 2899.

* * *

Jest naprawdę nieźle. Żeby wyjść z matni potrzebujemy uzbierać jakieś 10 000 zł. Na razie na konto wpłynęło 3838 zł. Są to w większości wpłaty niewielkich sum i to tym bardziej cenne. Wahają się od 10 do 300 zł. Ta akcja pokazuje nam, jak bardzo potrzebna jest pomoc, ale to, że udało nam się was przekonać do tego co robimy. Zdajemy sobie sprawę, że to kropla w morzu potrzeb i że ludzi proszących nas o pomoc jest o wiele więcej niż możemy „obsłużyć”. Dlatego będą potrzebne działania systemowe. Dlatego przygotowaliśmy dwie ustawy: „O przeciwdziałaniu bezdomności i ochronie praw lokatorów” oraz kompleksową nowelizację Kodeksu pracy. Ich przeforsowanie wymaga powstania ruchu społecznego. Wasza ofiarność w chwili próby pokazuje, że zbliżamy się do jego powstania. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i zamierzamy też skontaktować się z wami, nawiązać bliższe kontakty i współpracę, bo wasz gest pokazał, że może się to okazać bardzo owocne. Oni mają władze i pieniądze, ale nas, ludzi dobrej woli jest więcej!

Przemysłu nam trzeba!

Przemysłu nam trzeba!

Zapraszamy do wysłuchania zapisu naszej audycji poświęconej raportowi Polskiego Lobby Przemysłowego, dotyczącemu kryzysu gospodarczego i sposobom wyjścia z niego.

Gośćmi „Nowego Obywatela” w Radiu WNET byli współautorzy raportu, prof. Paweł Soroka (członek naszej Rady Honorowej) i Krzysztof Mroczkowski (stały współpracownik naszego pisma). Mówili oni o odtworzeniu przemysłu w Polsce jako recepcie na wyjście z kryzysu. Co ważne, według nich powinien to być przemysł nowoczesnych technologii, który byłby powiązany z badaniami naukowymi i sektorem usług. Nowoczesna polityka przemysłowa zapewniłaby rozwój gospodarczy, poprawę warunków życia Polaków, zmniejszenie bezrobocia i lepszą pozycję naszego kraju na świecie.

Zapraszamy do wysłuchania audycji – można to zrobić w tym miejscu. Zachęcamy też do polubienia profilu „Głosu Obywatela” na Facebooku.

Nie rzucili ziemi, skąd ich ród

Nie rzucili ziemi, skąd ich ród

Producent aplikacji do nawigacji Waze nie został przejęty przez Facebooka. Izraelczycy nie zgodzili się bowiem na przeprowadzkę do Doliny Krzemowej, woląc rozwijać jej krajowy odpowiednik.

Forbes.pl pisze, że w tym roku oferty kupna firmy złożyli najwięksi gracze w branży – Apple (400 mln dolarów), Facebook (800 mln dol.) i wreszcie Google, który zaoferował 1 mld dolarów. Ostatecznie o przyjęciu tej ostatniej propozycji zadecydował fakt, że twórca najsłynniejszej wyszukiwarki prowadzi część swoich czynności operacyjnych w Izraelu, więc pozostawienie Waze na miejscu nie stanowi dla niego problemu.

Szefostwo firmy nie nalegało na przenosiny do Moutain View, gdyż zdaje sobie sprawę z rosnącego znaczenia regionu. W Izraelu powstaje wiele innowacyjnych biznesów, a miasta przybrzeżne skoncentrowane wokół Tel Awiwu i Hajfy tworzą klaster biznesowy zwany Silicon Wadi (wadi oznacza w jęz. arabskim pustynną dolinę; polskie określenie to ued). W Krzemowym Uedzie działają zarówno młode tzw. start-upy, jak i wielkie światowe koncerny (m.in. Intel, Microsoft, Oracle, IBM, Yahoo! oraz Cisco). Sprzyja im polityka państwa: według najnowszych danych OECD, Izrael miał w 2010 r. najwyższy współczynnik wydatków na badania i rozwój w stosunku do PKB ze wszystkich krajów wysoko rozwiniętych (aż 4,25 proc.). Dla porównania, Polska wydała na R&D jedynie 0,68 proc. PKB. Co więcej, przy uczelniach powstają inkubatory, które wyręczają młode firmy w kwestiach formalnych oraz ułatwiają rozwój biznesu poprzez wymianę wiedzy.

Micha Kaufmann, prezes firmy Fiverr postawił ostatnio tezę, że izraelskie start-upy są coraz odporniejsze na pokusę sprzedawania swojego biznesu zagranicznym gigantom. Twardo negocjują, a przede wszystkim nie chcą wyjeżdżać z Krzemowego Uedu, który rośnie na nową technologiczną potęgę.