Czerwone światło dla in blanco

Czerwone światło dla in blanco

Stosowanie przez pracodawców zabezpieczenia w postaci weksli in blanco będzie w stosunkach pracy zakazane – zakłada projekt nowelizacji Kodeksu pracy.

Sejmowa Komisja do Spraw Kontroli Państwowej postanowiła podjąć inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. Tym samym posłowie wsparli wysiłki głównego inspektora pracy, który dwukrotnie bezskutecznie występował do ministra pracy z wnioskiem w tym zakresie. Jak podkreśla Państwowa Inspekcja Pracy, Kodeks pracy nie zawiera jednoznacznych regulacji wyłączających stosowanie weksli dla zabezpieczenia potencjalnych roszczeń pracodawców. W efekcie dochodzi nieraz do sytuacji, w których żądają oni od pracowników wystawiania weksli in blanco albo uzależniają zawarcie umowy o pracę od wystawienia takiego zabezpieczenia (dotyczy to zwłaszcza osób, którym powierzane jest mienie znacznej wartości).

Zdaniem ministra pracy brak podstawy prawnej do posługiwania się wekslem w celu zabezpieczenia roszczeń wobec pracownika powstałych ze stosunku pracy i wobec tego nie ma potrzeby zmian w Kodeksie. Jednak zdaniem posłów brak w prawie jednoznacznego zakazu stosowania weksli przez pracodawców powoduje, że nowelizacja przepisów jest niezbędna – tym bardziej, że problem dotyczy przede wszystkim osób, których nie stać na adwokata.

Poseł Julia Pitera określiła stosowanie weksli przez pracodawców mianem „upokarzającego instrumentu”. – „Władza publiczna nie jest od ciągłych analiz, ma rozwiązywać problemy. A to jest realny problem. Posłowie nie mają wątpliwości, że powinien być rozwiązany” – stwierdziła, informując, że projekt nowelizacji jest już gotowy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Posłuchaj „Głosu Obywatela”

Posłuchaj „Głosu Obywatela”

Można już słuchać i pobierać kolejny podcast „Głosu Obywatela” – w Internecie pojawiła się audycja o raporcie Polskiego Lobby Przemysłowego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego na temat kryzysu i o sposobach wyjścia z niego.

Zapraszamy do pobierania i słuchania.

 

Nie chcą płacić za nie swój kryzys

Nie chcą płacić za nie swój kryzys

Kilka tysięcy pracowników służb miejskich i nauczycieli protestowało w Atenach przeciwko zwolnieniom w sektorze publicznym, które rząd przyrzekł międzynarodowym wierzycielom w zamian za pomoc finansową.

Ministrowie finansów strefy euro wypłacają kolejne transze pomocy dla Grecji, jednocześnie wymagając wprowadzenia niepopularnych, restrykcyjnych cięć w wydatkach – przypomina Reuters. Dlatego ponad 6 tys. pracowników lokalnej administracji, w tym strażacy i policja municypalna na motocyklach, przemieszczało się w poniedziałek w stronę siedziby ministerstwa ds. reformy administracyjnej wymachując czarnymi flagami, naciskając na klaksony i uruchamiając syreny.

„Zabierajcie swoje memorandum i wynoście się stąd” – wykrzykiwali uczestnicy pierwszego protestu od zakończenia w niedzielę przez wierzycieli przeglądu redukcji wydatków Grecji. W poniedziałek przedstawiciel tzw. trojki (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy) powiedział, że jej eksperci opowiedzieli się za odblokowaniem wypłaty pomocy dla Aten. Największe związki sektora publicznego ADEDY zapowiedziały kolejną akcję protestacyjną na wtorek.

Gabinet premiera Antonisa Samarasa chce do końca września wysłać 12,5 tys. pracowników sektora publicznego na przymusowy urlop. W tym czasie osoby te będą otrzymywać 75 proc. wynagrodzenia, a jeśli w ciągu ośmiu miesięcy nie znajdą zatrudnienia w jednej z pozostałych instytucji państwowych, zostaną zwolnione.

Kryzys w InterRegio

Kryzys w InterRegio

W ciągu dwóch lat liczba podróżujących pociągami InterRegio spadła o ponad 60%.

Jak informuje raport roczny spółki Przewozy Regionalne za 2012 r., w ubiegłym roku z pociągów kategorii InterRegio skorzystało 6,68 mln pasażerów. To zaledwie jedna trzecia liczby pasażerów z 2010 r., gdy podróż składami InterRegio odbyło w sumie 18,22 mln osób.

Spadek liczby pasażerów dalekobieżnych pociągów spółki Przewozy Regionalne wiązać należy z pogarszającą się ofertą przewozową. O ile bowiem liczba kilometrów zrealizowanych przez pociągi InterRegio w 2010 r. wyniosła w sumie 11,14 mln, to w 2012 r. było to już tylko 8,14 mln. Jak widać, zmniejszenie pracy eksploatacyjnej o 26,9% pociągnęło za sobą spadek liczby podróżnych aż o 63,3%.

Zmniejszenie pracy eksploatacyjnej o jedną czwartą oznaczało istotne cięcia w sieci połączeń InterRegio. Przykładowo w 2010 r. z Warszawy do Krakowa kursowało pięć pociągów InterRegio dziennie, podczas gdy w 2012 r. już tylko dwa. Z pociągów InterRegio w 2010 r. kursujących co 2 godz. na trasie Wrocław – Opole – Gliwice – Katowice – Kraków – Tarnów – Rzeszów w 2012 r. ostało się zaledwie jedno połączenie na dobę.

Na odpływ pasażerów wpływ miało również to, że na niektórych trasach, które wcześniej obsługiwane były codziennie, w 2012 r. pociągi pojawiały się tylko w wybrane dni tygodnia (mowa między innymi o relacji Warszawa – Wrocław przez Łódź i Kalisz obsługiwanej tylko w piątki i niedziele). Czynnikiem dodatkowo zniechęcającym podróżnych była nieprzewidywalność oferty InterRegio. W połowie 2012 r. – w trakcie obowiązywania rozkładu jazdy – niektórym pociągom InterRegio niespodziewanie ograniczono terminy kursowania, zaprzestając realizacji przewozów między innymi w wakacje czy poza weekendami.

Tekst pierwotnie ukazał się w dwumiesięczniku „Z Biegiem Szyn”, nr 66, lipiec-sierpień 2013; http://www.zbs.net.pl.