Związkowcy punktują

Związkowcy punktują

Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” odniosło się do projektu Krajowego Programu Przeciwdziałania Ubóstwu i Wykluczeniu Społecznemu 2020.

„Solidarność” podkreśla, że w okresie pobierania zasiłku (z uwagi na jego bardzo niską wysokość) poniżej wartości jednego ze wskaźników granicy ubóstwa żyją zarówno bezrobotni – osoby samotne, jak również rodziny wielodzietne, w których oboje rodzice korzystają z zasiłku. Tak więc podwyższenie wysokości zasiłku do wartości przedstawionych w projekcie pozytywnie wpłynęłoby na sytuację materialną świadczeniobiorców i jednocześnie obniżyłoby statystyki ubóstwa. Z danych wynika, że wraz ze wzrostem liczby członków gospodarstwa domowego, odpowiednio wzrasta zagrożenie ubóstwem, a najwyższe wartości zagrożenie to osiąga w rodzinach wielodzietnych z trojgiem bądź większą liczbą dzieci na utrzymaniu.

W ramach programu większą uwagę położono na problemy dotyczące ubóstwa starszych, dzieci i młodzieży w wieku 15-24. W mniejszym zakresie odniesiono się do narastającego problemu bezrobocia i ubóstwa wśród osób starszych 50+, a zwłaszcza 60+, który jest zdaniem „Solidarności” bardziej istotny, m.in z powodu podwyższenia wieku emerytalnego.

„Solidarność” jest zaniepokojona kierunkiem działań przyjętym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które podejmuje działania zmierzające do zwiększenia udziału na rynku pracy agencji pracy tymczasowej oraz wyłącza jakąkolwiek kontrolę nad nimi. Z danych przedstawionych w projekcie wynika, że osoby mające stałą pracę są mniej zagrożone ubóstwem w porównaniu z osobami zatrudnionymi na czas określony.

Związek zwraca uwagę, że planowane zwiększenie dostępności instytucji opieki na dziećmi powinno być skorelowane z innymi rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi np. czasu pracy rodziców. Wprowadzone właśnie zmiany w Kodeksie Pracy, dopuszczające w okresie rozliczeniowym nawet 13-godzinny dzień pracy, utrudniają rozwiązanie problemu. Rząd RP nie podjął rozmów z partnerami społecznymi na temat działań na rzecz godzenia pracy zawodowej z opieką nad dziećmi.

Spadek ilości świadczeń rodzinnych trwa już od 9 lat. W tym czasie liczba dzieci otrzymujących zasiłek spadła z 5,5 mln do około 2,3 mln. Proponowana w projekcie reforma świadczeń z pomocy społecznej polegająca m.in. na likwidacji pojęcia „kryterium dochodowe” i wprowadzeniu pojęcia „minimalny dochód socjalny” jest przedstawiona NSZZ „Solidarność” po raz pierwszy i to zbyt ogólnikowo, aby można ją było zaakceptować nawet kierunkowo.

Realizacja działań zaplanowanych w zakresie rozwoju budownictwa społecznego oraz rozwiązywania problemu bezdomności będą trudne do przeprowadzenia w sytuacji, kiedy środki finansowe przeznaczane na te cele są w ostatnich latach ograniczane. „Solidarność” ostrzega, że źródła finansowe planowanych działań są konsekwentnie redukowane, tak więc ambitne plany rozwoju budownictwa społecznego przedstawione w KPPUiWS mogą pozostać „martwymi” zapisami.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”. Tytuł pochodzi od redakcji „Nowego Obywatela”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

OFE nieobowiązkowe!

OFE nieobowiązkowe!

Każdy członek OFE będzie miał trzy miesiące na podjęcie decyzji, czy chce w nim pozostać, czy wybrać gwarantowaną emeryturę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kto nie dokona wyboru, automatycznie przejdzie do ZUS (czas będzie liczony od momentu wejścia w życie ustawy, co przypuszczalnie nastąpi w przyszłym roku).

Wyborcza.biz pisze, że ważnym elementem reformy systemu emerytalnego będzie umorzenie obligacji skarbowych posiadanych przez Fundusze i przeniesienie ich do ZUS. Oznacza to również, że OFE nie będą mogły kupować obligacji, w tym tych gwarantowanych przez Skarb Państwa (ma to sprawić, że środki przyszłych emerytów będą inwestowane w realną gospodarkę, a nie w dług państwa). Ten manewr obniży dług publiczny o 121 mld zł. Część obligacyjna będzie przekazana do ZUS po wycenie według stanu na koniec ub. roku. W opinii premiera cała operacja „tak naprawdę jest zamianą tych obligacji, które dziś są w dyspozycji OFE, na wierzytelność przyszłą, i to gwarantowaną przez państwo na poziomie ustawowym”. Fundusze emerytalne będą za to mogły w dalszym ciągu inwestować w akcje, które stanowią blisko połowę ich aktywów.

Najważniejszą zmianą jest jednak danie wszystkim Polakom możliwości wyboru co do tego, gdzie znajdą się ich przyszłe składki. Lider Platformy ogłosił, że każdy będzie miał trzy miesiące na jego dokonanie, przy czym brak decyzji będzie oznaczał, że automatycznie wyjdziemy z OFE. – „Dane z ostatnich 13 lat pokazują, że emerytura ZUS-owska wcale nie jest niższa od tej wypłacanej z OFE” – powiedział premier podczas konferencji.

– „System OFE jest systemem budowanym w części na rosnącym długu publicznym i okazałby się systemem bardzo kosztownym, zwiększającym dług publiczny” – powiedział Tusk. Jednocześnie podkreślił, że rząd nie ma zakusów na nacjonalizację funduszy emerytalnych.

Premier zapowiedział także obniżkę opłaty od składki, o połowę, oraz zmniejszenie (nie wiadomo jeszcze, jak daleko idące) opłaty pobieranej przez OFE za zarządzanie środkami. Wiadomo już także, że świadczenia będzie wypłacał ZUS. Tworzenie nowych instytucji uznane zostało za zbyt drogie, tak samo jak tworzenie bezpiecznych funduszy w ramach OFE.

O tym, dlaczego dotychczasowy system był patologiczny, dowiedzieć się można tutaj oraz tutaj.

Czytelna aluzyjka

Czytelna aluzyjka

Wobec planowanych zwolnień związkowcy z telewizji publicznej zapowiedzieli referendum strajkowe. W odpowiedzi prezes TVP w e-mailu przesłanym do pracowników grozi tym, którzy „zachowają się nieodpowiedzialnie”, czyli oddadzą głos za strajkiem.

Takie informacje podaje „Gazeta Polska Codziennie”. – „Ten list jest zawoalowaną groźbą skierowaną wobec pracowników” – mówi Jarosław Najmoła, szef Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” TVP SA. W e-mailu, do którego dotarł portal Niezależna.pl, zatytułowanym „Świadomie, mądrze i odpowiedzialnie”, Juliusz Braun przestrzega przed „nieodpowiedzialnym głosowaniem” w referendum.

„Szczerze zachęcamy wszystkich Państwa do udziału w zapowiedzianym referendum strajkowym w TVP. Jednocześnie jednak wzywamy Państwa do świadomego i odpowiedzialnego oddania swojego głosu, biorąc pod uwagę wszystkie potencjalnie negatywne konsekwencje strajku i wynikające z niego straty dla Telewizji Polskiej” – dziennik przytacza list Brauna, który wskazuje, że „strajk może stać się rzeczywistym zagrożeniem dla utrzymania miejsc pracy”.

Najmoła ironizuje, że po raz pierwszy spotyka się z tym, by prezes firmy zapraszał do udziału w referendum strajkowym.

„Zdrowy” Bałtyk w interesie ludzi, gospodarki i przyrody

„Zdrowy” Bałtyk w interesie ludzi, gospodarki i przyrody

Jeżeli podejmiemy skuteczne działania na rzecz ochrony Bałtyku, zyskamy dodatkowo ponad pół miliona nowych miejsc pracy i miliardy euro rocznie do 2030 roku – wynika z raportu przygotowanego przez Boston Consulting Group (BCG) na zlecenie międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF.

Morze Bałtyckie jest praktycznie wewnętrznym morzem Unii Europejskiej, wyłączając Rosję, co stwarza niezwykłą szansę na podjęcie wspólnych działań. Od tej współpracy, szczególnie w zakresie wdrażania Bałtyckiego Planu Działań (ang. Baltic Sea Action Plan  BSAP), będzie zależała przyszłość jednego z najmniejszych mórz świata.

Z raportu przygotowanego na zlecenie WWF wynika, że współpraca między ministrami wszystkich dziewięciu nadbałtyckich państw, powinna skupić się na powstrzymaniu procesu eutrofizacji, przejawiającego się m. in. zakwitami sinic i powstawaniem martwych stref. Jednocześnie należy przeciwdziałać problemowi szkodliwych substancji, które trafiają do Bałtyku. Równie ważnym priorytetem są działania na rzecz odbudowy populacji stad ryb występujących w Morzu Bałtyckim, na czym zyska nie tylko środowisko, ale także rybacy.

– Z innego, przygotowanego przez WWF, raportu „Społeczno-ekonomiczne korzyści gruntownej reformy rybołówstwa Unii Europejskiej” wiemy, że odbudowa 43 komercyjnie poławianych stad ryb, w tym tych bałtyckich, do stabilnych poziomów do roku 2022 pozwoli na zwiększenie połowów o 45 tysięcy ton rocznie oraz zwiększenie zysków nawet o 20% – mówi Piotr Prędki z WWF Polska.

Oprócz decyzji podejmowanych na szczeblu rządowym, istotne są także działania podejmowane przez sektor biznesowy. Firmy, które są aktywne w rejonie Bałtyku, powinny uwzględniać w swoich strategiach wpływ ich działalności na inne sektory gospodarki i na środowisko. Dla przykładu inwestycja polegająca na budowie farm wiatrowych powinna być oparta o ocenę jej oddziaływania na środowisko jak i np. na sektor rybołówstwa.

Działania na rzecz ochrony Bałtyku są wielka szansą na rozwój nowych technologii przyjaznych dla środowiska – dodaje Marta Kalinowska z WWF Polska. – Dotyczą one również rolnictwa, które mogłoby stać się beneficjentem innowacji, przyczyniających się do ograniczenia eutrofizacji.

W październiku odbędzie się ministerialne spotkanie w Kopenhadze dotyczące wdrażania BSAP w krajach nadbałtyckich. WWF ma nadzieję, że raport przygotowany przez BCG będzie kolejnym argumentem przemawiającym za koniecznością skutecznej ochrony Bałtyku i przekona ministrów państw położonych nad Bałtykiem do konieczności podejmowania konkretnych i skoordynowanych działań na rzecz ochrony Morza Bałtyckiego.

Bałtycki Plan Działań został przyjęty w 2007 roku, w czasie spotkania przedstawicieli państw bałtyckich będących stronami Konwencji Helsińskiej (HELCOM). Jego celem jest poprawa stanu środowiska Bałtyku do roku 2021 poprzez realizację czterech głównych działań. Wśród nich znalazły się działania na rzecz zapobiegania eutrofizacji, czyli nadmiernemu wzrostowi substancji odżywczych, prowadzących między innymi do nienaturalnego zakwitania sinic, a co za tym idzie do powstawania stref beztlenowych. Kolejnym jest przeciwdziałanie zrzutom substancji niebezpiecznych, w tym rakotwórczych i toksycznych dioksyn. Następnymi dwoma działaniami są zapewnienie przyjaznego dla środowiska transportu morskiego oraz ochrona bioróżnorodności.

Jeszcze dwieście lat temu Bałtyk był czysty. Jednak wraz z rozwojem przemysłu i rolnictwa, a przede wszystkim ze wzrostem liczby ludzi, mieszkających w jego zlewisku, doszło do znacznego zanieczyszczenia. Ilość tych zanieczyszczeń rosła, a możliwości wymiany wody z oceanem przez cieśniny w Danii były wciąż te same. Tymczasem już teraz 10% powierzchni Morza Bałtyckiego to tzw. pustynie wodne, gdzie nie ma żadnego życia. Jednocześnie Bałtyk jest najbardziej zatłoczonym morzem świata. Wzrasta natężenie transportu morskiego, powstaje infrastruktura, która ma szkodliwy wpływ na stan środowiska.

W regionie Morza Bałtyckiego żyje 110 milionów ludzi. Polska jest jednym z najbardziej ludnych państw bałtyckich. Ponad 99 procent Polaków mieszka w zlewisku Bałtyku.

_____

Przedruk za stroną WWF Polska

Raport można pobrać tutaj.