Bo kasa się musi zgadzać

Czynsze w poznańskiej kamienicy należącej do OPZZ i NSZZ „Solidarność” drastycznie wzrosły.

Budynek przy ul. Św. Wojciecha został wybudowany w 1894 roku i przed wojną należał do związku pracowników kupieckich i biurowych. Po 1945 r. nie miał właściciela, przez wiele lat zarządzało nim miasto. Pod koniec ub. roku urzędnicy miejscy napisali wniosek do sądu o zasiedzenie; w tym samym czasie do ksiąg wieczystych trafił też wpis o tym, że właścicielami domu są OPZZ i NSZZ „S”, które decyzją sądu przejęły kamienicę. Obecnie miasto procesuje się z właścicielami, którzy do czasu wyroku nie mogą sprzedać budynku. Nie mając do wyboru wspomnianej możliwości razie skupili się oni na podwyżkach czynszów.

– „Dotychczas za metr kwadratowy płaciłam 4,50 zł miesięcznie. Teraz podnieśli stawkę do 10 złotych” – żali się „Głosowi Wielkopolskiemu” jedna z mieszkanek kamienicy. Inna lokatorka dodaje, że zgodnie z zapowiedziami podwyżek miało nie być. – „Jeśli będą kolejne podwyżki, to nie wykluczam tego, że będę musiał zmienić mieszkanie na tańsze. Dla niektórych tak drastyczne podwyżki to tragedia” – podkreśla Jarosław Czub, który w kamienicy mieszka już kilkanaście lat.

W odpowiedzi na skargi związkowi kamienicznicy umywają ręce. Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej „Solidarności”, twierdzi, że jest bezradny. – „Decyzje w sprawie kamienicy są podejmowane na prezydium komisji krajowej. Nie jestem w tę sprawę bezpośrednio zaangażowany i nie jestem osobą decyzyjną” – zapewnia. Podobnie tłumaczy się Bolesław Stanikowski z regionalnych struktur OPZZ.

Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, broni swojej centrali. – „W naszym imieniu obiektem zarządza pełnomocnik. Dostał od nas polecenie, żeby zadbać o budynek i mieszkańców” – mówi. Związkowiec zapewnia, że organizacja na budynku nie zarabia i nie zamierza zarabiać, ale nie może do niego dopłacać – i odsyła do pełnomocnika. – „Poznańską kamienicę przy ul. Św. Wojciecha dopiero co odzyskaliśmy” – wyjaśnia z kolei Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „Solidarność” i dodaje, że decyzje o jej przyszłości są jeszcze przed związkiem.

– „Do momentu wyroku nie będzie następnych podwyżek” – uspokaja pełnomocnik właścicieli, Jacek Masiota. – „Mecenas już raz mówił, że podwyżek nie będzie” – komentuje Czub.

2 odpowiedzi na „Bo kasa się musi zgadzać

  1. primus pisze:

    związki z pewnością praktykują z mieszkańcami dialog społeczny, którego domagają się od rządu,

  2. Samson pisze:

    „Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, broni swojej centrali. – „W naszym imieniu obiektem zarządza pełnomocnik. Dostał od nas polecenie, żeby zadbać o budynek i mieszkańców” – mówi. Związkowiec zapewnia, że organizacja na budynku nie zarabia i nie zamierza zarabiać, ale nie może do niego dopłacać – i odsyła do pełnomocnika.”

    Może Pan to przeczyta.Rada dla lokatorów, od starego związkowca Solidarności i działacza organizacji lokatorskich.
    Lokatorzy zróbcie zebranie i określijcie odpowiedni do standardu mieszkań poziom opłat za jeden m2.Przypuszczam, że nie ma windy, ciepłą wodę macie z term zakładanych na własny koszt, nie ma opomiarowania mieszkań i może są jeszcze piece na węgiel ? Pamiętajcie ,że każde podwyższanie standardu na Wasz koszt, to tylko WASZA sprawa. Odnoście się tylko do pierwotnego standardu mieszkań. 10 zł/m2 to ceny w mieszkaniach TBS-owskich w Poznaniu.Jeżeli różnica w standardzie jest dwukrotna na niekorzyść ( tak przypuszczam ) to spokojnie można przyjąć 5 zł/m2. Tak należy wyliczyć czynsz za każde mieszkanie i podać go do wiadomości właścicieli za potwierdzeniem odbioru pisma. Następnie należy założyć sprawę w sądzie cywilnym o ustalenie wysokości czynszu ( art. 189 K.P.C.) zgodnego ze standardem mieszkań i zasadami współżycia społecznego ( innymi słowy wydatki na mieszkania nie mogą przekraczać określonego poziomu Państwa dochodów).

    Równocześnie ze skierowaniem sprawy do sądu cywilnego , należy założyć depozyt sądowy i wpłacać na niego, w ten sposób ustalony czynsz ( w.g. wyliczenia np. 5 zł/m2) do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku, który będzie co do wysokości stawki za m2, dotyczył wszystkich mieszkańców ( zostanie prawdopodobnie przez sąd uśredniony, w przypadku korzystnego dla Was wyroku) Również o wpłacaniu czynszu na depozyt sądowy należy na piśmie poinformować właścicieli, aby wiedzieli ,że lacicie czynsz. Jest to bardzo ważne.

    Ten cytat z wypowiedzi „związkowców”wyżej jest bałamutny. Nie każda działalność gospodarcza MUSI się opłacać i przynosić zyski. To ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Jeżeli utrzymanie budynku jest tak drogie, to na pewno nie można do tej wartości dostosowywać wysokości opłat mieszkaniowych. Po prostu interes był źle skalkulowany ekonomicznie i efekty musi ponieść właściciel nieruchomości , a nie lokatorzy.Lokatorzy powinni płacić za usługę wynajęcia mieszkań, adekwatnie do jej jakości, oraz swoich dochodów ( jeżeli są niskie na tyle, że nie dostaną kredytu hipotecznego – to oczywiście zbada sąd, przy ustalaniu wysokości opłat mieszkaniowych)

    Lokatorzy, taki proces o ustalenie jest tylko na WNIOSEK, a więc nikt za was go nie wniesie ( chyba ,że stać Was na zawodowego pełnomocnika)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>