Pomyśl zanim zwolnisz

Pomyśl zanim zwolnisz

Francuski parlament przyjął ustawę nakładającą kary 
na spółki zamykające fabryki bez uzasadnienia ekonomicznego.

Spółka zatrudniająca co najmniej 1 tys. pracowników będzie musiała udowodnić, że przed zamknięciem zakładu szukała na niego kupca. Jeśli nie uda się jej przedstawić dowodów w tej sprawie, sąd może jej nakazać zapłatę kary wynoszącej 20-krotność pensji minimalnej pomnożonej przez liczbę zwolnionych pracowników – informuje „Rzeczpospolita”.

Ustawa została przeforsowana przez rządzących socjalistów i cieszy się poparciem lewicowego prezydenta François Hollande’a. Została nazwana „prawem Florange”, od nazwy miejscowości w północnej Francji, w której istniały do niedawna zakłady koncernu ArcelorMittal. W 2012 r. Hollande na wiecu wyborczym w tym miasteczku obiecywał miejscowym, że po zdobyciu władzy doprowadzi do przyjęcia prawa chroniącego ich zakłady przed zamknięciem. Nie zdążył jednak spełnić tej obietnicy, gdyż w lipcu ArcellorMittal zamknął stalownię.

Ustawa wywołuje duże zastrzeżenia przedsiębiorców, co zrozumiałe, ale także AMP, czyli francuskiego urzędu nadzoru rynków finansowych. Instytucja listownie zwróciła ministrowi finansów Pierre’owi Moscovici uwagę na to, że jednym ze skutków tego aktu legislacyjnego będzie jej zdaniem przedłużanie się fuzji i przejęć, jako że potencjalni nabywcy będą musieli w większym niż dotychczas stopniu brać pod uwagę zdanie związków zawodowych w przejmowanym zakładzie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Opiekunowie nigdy nie odpuszczają

Opiekunowie nigdy nie odpuszczają

8 października wykluczeni opiekunowie niepełnosprawnych osób dorosłych kolejny raz przyjadą do stolicy, by walczyć o swoje prawa.

Uczestnicy protestu spotkają się na Dworcu Głównym między 9.00 a 10.20, skąd przemieszczą się pod Kancelarię Sejmu, gdzie planują dotrzeć na godz. 11.00. Następnie  przejdą pod Sejm i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (kolejność nie jest jeszcze znana, a będzie zależała od tego, na którą godzinę uda się zwołać wstępnie zapowiedziane konferencje prasowe).

Informacje na temat protestu, jak i ogólnie sytuacji grupy, której on dotyczy, można śledzić na http://wykluczeni-opiekunowie-doroslych-on.blog.pl/.

Kontakt do reprezentantów środowiska opiekunów: 505 467 895, 509 245 819, 730 751 143.

O poprzednim proteście oraz o postulatach manifestujących pisaliśmy tutaj.

Podczas zbliżającego się Festiwalu Obywatela w Łodzi odbędzie się spotkanie z przedstawicielkami ruchu opiekunów osób niesamodzielnych – więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Radzimy z nimi nie zadzierać

Radzimy z nimi nie zadzierać

Trwają protesty pracowników Lidla. Kolejny odbył się w Łodzi, będącej kolebką ogólnopolskich struktur „Solidarności” w tej sieci handlowej.

Gazeta.pl przypomina, że pierwsza pikieta informacyjna pod sklepem przy al. Piłsudskiego 151 miała miejsce w marcu, a postulaty od tamtego czasu się nie zmieniły. – „Chodzi przede wszystkim o zwiększenie zatrudnienia, bo pracujemy ponad siły w tzw. systemie multiskilling, czyli wszyscy robią wszystko: pracują na kasie, rozkładają towar na półkach, sprzątają, a nawet wypiekają pieczywo” – wyjaśnia przewodnicząca związku Justyna Chrapowicz. – „Na dodatek od roku firma przyjmuje tylko na 3/4 etatu i tyle płaci – 1,3 tys. zł netto – choć często jesteśmy zmuszani do pracy po 12 godz. Nie mamy stałych umów o pracę, tylko przedłużane co parę miesięcy. W każdej chwili każdy może być zwolniony”. Przykładem jest jedna z kierowniczek, wyrzucona na bruk kiedy lekarz, zaniepokojony stanem, do którego doprowadził ją pracodawca, zabronił jej dalszego dźwigania. Lidl Polska kpi sobie także z konstytucyjnego prawa do zrzeszania się: cały czas podważa ważność rejestracji związku i w praktyce go nie uznaje.

Wściekli pracownicy organizują protesty pod sklepami oraz w sklepach, m.in. w Warszawie i Katowicach. Jedną z metod jest płacenie za zakupy jednogroszówkami, blokujące obsługę kas. Podobnie było w Łodzi, gdzie przedstawiciele związku kupowali w ten sposób słodycze dla jednego z domów dziecka. Rozdawali też ulotki, na które klienci reagowali bardzo różnie, od egoistycznego pieniactwa po solidarność (jeden z głosów: „zdaję sobie sprawę, że kupując tutaj, przyczyniam się do pogorszenia sytuacji pracowników. Ale cóż zrobić, tu jest taniej niż w osiedlowym sklepie czy nawet na ryneczku”).

Portal cytuje oświadczenie Lidl Polska, w którym sieć zapewnia m.in., że w najbliższym czasie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych, „którego celem będzie wypracowanie wspólnych i satysfakcjonujących obie strony rozwiązań”.

Kto nie przeczyta, ten trąba

Kto nie przeczyta, ten trąba

Ukazała się ciekawa książka pt. „Instrumentarium globalnego panowania”. Jej autorką jest dr Joanna Szalacha-Jarmużek, której teksty mamy przyjemność publikować już od 2002 r.

Treść i wartość publikacji dobrze podsumował dr hab. Krzysztof Jasiecki z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk: Praca dr Joanny Szalachy-Jarmużek ma szansę odegrania istotnej roli w dyskusji nad tym, co można robić, jakie koncepcje wypracowywać i w jaki sposób, które instytucje wzmacniać bądź jakie reguły wprowadzać w Polsce, by zwiększać rodzime możliwości wpływania na unijne oraz globalne tendencje polityczne i gospodarcze. Znaczenie podjęcia tego tematu jest tym większe, że w ostatnich latach pojawiły się nowe wyzwania wynikające z konieczności redefiniowania polskich interesów w warunkach międzynarodowego kryzysu gospodarczego, strukturalnych problemów strefy euro bądź polityki bezpieczeństwa.

Książkę można kupić pod tym adresem. A jeśli ktoś chce się przekonać, jak ciekawie i kompetentnie potrafi pisać jej autorka – polecamy tekst opublikowany na naszych łamach.