Niezrozumienie krzywdzi

Niezrozumienie krzywdzi

Lekarze orzecznicy coraz częściej zabierają rodzinom z autystycznymi dziećmi świadczenie pielęgnacyjne.

Choć autyzm już w 1948 r. został wpisany na listę chorób, wiedza na jego temat nadal nie jest zadowalająca, nawet w środowiskach medycznych. Członkowie komisji widzą dzieci, które nie są przykute do łóżka, a więc ich zdaniem zdolne do samodzielnej egzystencji, dlatego „taśmowo” zabierają ich matkom świadczenia, uważając, że mogą one iść do pracy.

– „Świadczenie pielęgnacyjne dla rodzica, który rezygnuje z pracy bądź jej nie podejmuje i opiekuje się swym niepełnosprawnym dzieckiem, to kwota ok. 700 zł miesięcznie. Dla rodziców dzieci niepełnosprawnych to spore pieniądze, poza tym rodzic opiekujący się dzieckiem ma świadczenia pracownicze, odprowadza składki. Rozumiem rodziców, którzy się o te świadczenia starają. Aby otrzymać to świadczenie, muszą być zaznaczone dwa punkty. Pierwszy z nich to »konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji«. Drugi: »konieczność stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji«” – opowiada w opublikowanej przez Gazeta.pl rozmowie Grażyna Kochaniak, która działa w Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Autystycznym „Dalej Razem”.

– „I tu jest bardzo cienka linia. Komisja ma orzec na podstawie kilkuminutowej rozmowy z dzieckiem i sterty dokumentacji, czy dziecko jest w stanie samodzielnie egzystować. Zwykle lekarze z komisji ledwo rzucą okiem na dokumenty, a przyjmowanie rodziców z dziećmi odbywa się na zasadzie produkcyjnej taśmy – weszli, wyszli. A decyzja jest często odmowna. Oburza mnie też, jak członkowie komisji traktują rodziców. Matki dzwonią potem do stowarzyszenia zapłakane, bo pani z komisji zabroniła im się odezwać do dziecka, które drżało ze strachu…” – opowiada p. Grażyna.

Rodzice dzieci autystycznych niekompetentnym urzędnikom wydają się mieć możliwość pójścia do pracy. Tymczasem takie dzieci – choć intelektualnie są często sprawne, elokwentne itd. – nie potrafią samodzielnie np. przejść przez ulicę czy przygotować sobie posiłku. Cierpią też na fobie społeczne, mają trudności z przystosowaniem się do społecznych reguł; bardzo często reagują ogromnym stresem na próbę odłączenia od opiekuna, dochodzi nawet do aktów autoagresji.

Zapis wideo naszego spotkania poświęconego problemom opiekunów osób niesamodzielnych obejrzeć można tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

+50 do rozpaczy

+50 do rozpaczy

Przez rok liczba bezrobotnych w wieku 50+ wzrosła dwukrotnie szybciej niż ogólna liczba szukających zatrudnienia.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że w końcu września w urzędach pracy zarejestrowanych było 490,8 tys. osób po 50. roku życia – aż o 10,2 proc. więcej niż przed rokiem. W tym czasie ogólna liczba bezrobotnych wzrosła o 5,3 proc., a grupa osób bez zajęcia w wieku do 25 lat skurczyła się o 1,1 proc. Warto jednocześnie dodać, że młodym nadal jest trudniej: stopa bezrobocia wśród osób w wieku 50 i więcej lat (uwzględniając szarą strefę) wynosiła w II kw. 8,5 proc., a wśród tych, którzy mają mniej niż 25 lat – aż 26 proc.

Na rynku pracy jest coraz więcej seniorów z powodu starzenia się społeczeństwa. Według danych GUS w ubiegłym roku w wieku produkcyjnym niemobilnym (mężczyźni w wieku 45–64 lata, kobiety 45–59 lat) było przeszło 9,2 mln Polaków, tj. o ponad 800 tys. więcej niż przed dekadą. Z kolei liczba rodaków w wieku 18–24 lata skurczyła się w tym czasie o ok. 900 tys., do ok. 3,6 mln.

– „Roczniki świeżo upieczonych absolwentów są coraz mniej liczne, a co za tym idzie, mniejsza jest też liczba młodych bezrobotnych” – twierdzi Karolina Sędzimir, ekonomistka z PKO BP. Z kolei do narastania bezrobocia wśród starszych osób przyczyniło się spowolnienie gospodarcze; firmy często zwalniają wówczas dojrzałych pracowników, m.in. ze względu na zasadę, że wynagrodzenie rośnie z wiekiem.

– „Co więcej, przed czterema laty ograniczona została możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Trudniej też uzyskać rentę” – przypomina Sędzimir. W związku z tym na rynku pracy jest więcej starszych osób, a gdy stracą etat, przeważnie długo nie mogą znaleźć nowego (m.in. dlatego, że trudniej przyswajają nowe technologie, a ci wykonujący prace fizyczne wraz z wiekiem są coraz mniej wydajni).

Pracodawcy świecący przykładem

Pracodawcy świecący przykładem

To już szósta edycja akcji Pracodawca Przyjazny Pracownikom, której celem jest promowanie dobrych praktyk w zakładach pracy.

Komisja Certyfikacyjna na posiedzeniu 14 października br. w Warszawie dokonała oceny wniosków nadesłanych na konkurs, zgodnie z celami i zasadami określonymi w regulaminie przyznawania certyfikatu. Zgłoszenia rozpatrywane były przez Komisję Certyfikacyjną pod przewodnictwem Piotra Dudy, w składzie: Jan Lityński, doradca Prezydenta RP, Zbigniew Żurek, zastępca przewodniczącego Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP, Jerzy Wielgus, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej ds. struktur branżowych oraz Marzena Flis, pełnomocnik ds. BHP Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Komisja postanowiła przyznać certyfikaty w roku 2013 następującym pracodawcom:

– Łuksja Sp. z o.o. w Łukowie,
– PSS „Społem” w Radomiu,
– Zakład Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Pabianicach,
– Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jaworznie,
– Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Mielcu,
– Zakłady Farmaceutyczne Polpharma S.A. w Starogardzie Gdańskim,
– ZOZ Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi,
– Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej „Legionowo” Sp. z o.o. w Legionowie,
– Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Sp. z o.o. w Kielcach,
– NSK Bearings Polska S.A. w Kielcach,
– Neapco Europe Sp. z o.o. w Praszce,
– Miejskie Wodociągi i Kanalizacja Sp. z o.o. w Koszalinie,
– Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Zabrzu,
– SFW Energia Sp. z o.o. w Gliwicach.

Do konkursu mogły być zgłaszane firmy, których codzienne praktyki zbieżne są z wartościami propagowanymi przez NSZZ „Solidarność”. Wśród kryteriów branych pod uwagę było m.in. preferowanie stałego zatrudnienia i przestrzeganie bezpieczeństwa i standardów pracy. Ważne było też, by pracownicy mieli nieskrępowaną możliwość tworzenia w zakładzie związków zawodowych.

– „Wierzymy, że propagowanie takich przykładów dobrze służy pracownikom, przedsiębiorstwom i pokazuje właściwy kierunek rozwoju całego kraju” – podkreśla Piotr Duda.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”. Tytuł pochodzi od „Nowego Obywatela”.

Sprawiedliwość na bruku

Sprawiedliwość na bruku

Wczoraj do aresztu trafił Piotr Ikonowicz. Lider Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, zajmującej się m.in. animowaniem samoobrony obywatelskiej przed eksmisjami na bruk, ma tam spędzić trzy miesiące. Redakcja „Nowego Obywatela” przyłącza się do głosów w obronie aktywisty.

Przypomnijmy, że w 2000 r. Piotr Ikonowicz zorganizował blokadę wyrzucenia z domu pary emerytów z Mokotowa i został wówczas oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej kamienicznika. Żaden z kilkudziesięciu świadków tego nie potwierdził, łącznie z obecnymi na miejscu policjantami. W 2008 r. sąd skazał go na prace społeczne, których Ikonowicz – w proteście przeciwko sposobowi przeprowadzenia procesu – nie wykonał, w związku z czym ma teraz odbyć karę 90 dni pozbawienia wolności. Wcześniej wniosek działacza, by na poczet prac społecznych zaliczyć mu codzienną działalność na rzecz potrzebujących (np. pomoc prawną), został odrzucony. Również liczne apele do Bronisława Komorowskiego o ułaskawienie byłego posła PPS, w tym wystosowany przez zasłużonych obrońców praw obywatelskich w czasach PRL, pozostały bez odpowiedzi.

Co istotne, przepisy umożliwiające eksmisję na bruk zostały ostatecznie uchylone jako niezgodne z ustawą zasadniczą. Kara więzienia za udział w akcji w obronie Konstytucji, podobnie jak postawa prezydenta wobec całej sprawy, stanowią ostateczną kompromitację struktur państwa, którego nieudolność i niewrażliwość na ludzką krzywdę wymusiła wcześniej na Ikonowiczu działalność w formule obywatelskiego nieposłuszeństwa. Redakcja „Nowego Obywatela” wyraża solidarność z uwięzionym i przyłącza się do apeli o pilne zwolnienie go z aresztu, a następnie zajęcie się przez odpowiednie instytucje rozwiązaniem problemów, które leżą u podstaw codziennej aktywności Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.