Trafiamy pod (związkowe) strzechy

Trafiamy pod (związkowe) strzechy

Największe polskie pismo związkowe, „Tygodnik Solidarność”, opublikowało recenzję wydanej przez nas książki oraz relację z niedawnego Festiwalu Obywatela.

By Polacy mogli stać się gospodarzami we własnym kraju, trzeba go wyrwać z uzależnienia od międzynarodowej finansjery, korporacji i banków, które czynią z pracowników niewolników jak w podległej kolonii. Nie odpuszczajmy zdrajcom, nie dajmy sobie wmówić, że sprawiedliwość społeczna i państwo opiekuńcze to relikty komunizmu, budujmy polski kapitał, związki zawodowe i prawdziwą lewicę – tak „Tygodnik Solidarność” odczytuje przesłanie publicystyki Joanny Dudy-Gwiazdy. Zbiór felietonów słynnej działaczki Wolnych Związków Zawodowych, napisanych dla naszego pisma i portalu internetowego w latach 2000-2013, wydaliśmy niedawno w postaci książkowej, pod tytułem „Krótki kurs nowomowy”.

Teksty autorki działają jak widły – są ostre, pozwalają oczyścić umysły czytelników z chwastów wrzuconych przez liberalne telewizje i gazety, a w tak oczyszczoną glebę wrzucić świeże ziarna – zachwala gazeta w omówieniu, które przeczytać można tutaj.

W jednym z kolejnych numerów „Tysol” zamieścił ponadto sprawozdanie swojego reportera z IX Festiwalu Obywatela, który pod hasłem „Walka trwa!” odbył się w Łodzi w drugiej połowie października. Z roku na rok festiwal przyciąga coraz liczniejszych i bardziej zróżnicowanych, chyba ciekawszych, gości. Niezły okazał się pomysł, żeby zapraszać, oprócz osób dobrze znanych, do tej pory anonimowych działaczy ruchów obywatelskich – czytamy w relacji, która znajduje się tutaj. Tygodnik był jednym z patronów medialnych wydarzenia.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Głos odrębny w sprawie 11 listopada

Głos odrębny w sprawie 11 listopada

Grupa aktywistów i aktywistek z różnych środowisk lewicowych (choć nie tylko) zabrała głos w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w stolicy 11 listopada.

* * *

My, niżej podpisani, potępiamy ataki bojówkarzy, do jakich doszło podczas tegorocznego Marszu Niepodległości, w szczególności na warszawskie squaty „Syrena” i „Przychodnia”, oraz solidaryzujemy się z poszkodowanymi. Sprzeciwiamy się próbom rysowania w przekazach medialnych i wypowiedziach organizatorów Marszu Niepodległości symetrii pomiędzy napadającymi i napadanymi. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Marsz Niepodległości wiązał się z atakami na squaty także w minionych latach, to musimy stwierdzić, że mieszkańcy „Syreny” i „Przychodni” mieli prawo do „profilaktycznej defensywy”, zaś policja obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w zapalnych punktach wokół marszu. Wycofanie się przez służby porządkowe z tych punktów świadczy w najlepszym wypadku o nieudolności władz.

Niezależnie od naszej oceny „blokad antyfaszystowskich”, jakie organizowane były w poprzednich latach, uważamy, że rosnąca w siłę skrajna prawica staje się problemem i poważnym politycznym wyzwaniem. Przy czym najpoważniejsze zagrożenia nie wiążą się z aktami wandalizmu, o których w mediach mówi się bodaj najwięcej, ale z treścią haseł podnoszonych przez narodowych radykałów – nawiązujących do najgorszych tradycji przedwojennych formacji tego rodzaju – oraz z przemocą wymierzoną w ludzi. Martwi nas sytuacja, w której realny i zasadny gniew społeczny jest przez te środowiska przekierowywany na „obcych”. Martwi w dwójnasób, bo z jednej strony konsekwencje ponoszą niewinni ludzie, a z drugiej dlatego, że niezagrożone pozostają rzeczywiste źródła niesprawiedliwości panującego systemu. Przywódcy narodowo-radykalni, choć z przyczyn wizerunkowych odżegnują się od aktów przemocy, w istocie, tak jak wielu podobnych im polityków w całej Europie, w codziennej działalności chętnie opierają się o działalność bojówek, werbują członków i sympatyków w środowiskach nie stroniących od przemocy.

Jednocześnie nie zgadzamy się, by zajścia z 11 listopada wykorzystywać jako podstawę do ograniczania w Polsce praw obywatelskich. Obecna władza niejednokrotnie pokazała, że jest gotowa do takich działań – przypomnijmy chociażby prezydenckie projekty zmian w ustawach o zgromadzeniach i o referendum lokalnym. Nie popieramy delegalizacji Marszu Niepodległości ani organizacji, które za nim stoją, nie popieramy zwiększenia uprawnień policji, zaostrzenia kodeksu karnego i innych ustaw. Mamy świadomość, jak łatwo tego typu rozwiązania mogą zostać wykorzystane przeciwko wszelkim środowiskom niewygodnym dla władzy. Zwalczanie skrajnej prawicy metodami administracyjnymi nie tylko nie rozwiąże stojących za wzrostem jej popularności problemów społecznych (bezrobocia, rosnącego rozwarstwienia społecznego, marginalizacji wielu obszarów kraju), ale i może przyczynić się do radykalizacji postaw oraz metod stosowanych przez jej wyznawców. Wyrażamy także zaniepokojenie sytuacją, w której bierność służb wobec bandytyzmu ustępuje poszukiwaniu kozłów ofiarnych i drakońskim karom dla osób niebiorących udział w aktach przemocy. Do wszystkich tych, którzy sprzeciwiają się działaniom i poglądom radykalnej prawicy, zwracamy się z apelem o szczególną ostrożność w formułowaniu postulatów, które w zamierzeniu mają służyć powstrzymaniu rozwoju faszyzmu, a które w praktyce mogą przyczynić się do rzeczywistej faszyzacji kraju.

Małgorzata Joanna Adamczyk
Anna Albin
Wojciech Albiński
Barbara Audycka
Michał Augustyn
Zofia Bałdyga
Damian Barnat
Ola Bilewicz, Nowe Peryferie
Tomasz Biliczak
Paweł Bravo
Michał Chełmiński
Piotr Ciszewski, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Ignacy Dudkiewicz, redaktor kwartalnika „Kontakt”, wychowawca młodzieży
Klara Duniec
Jacek Drozda, kulturoznawca
Łukasz Drozda
Mateusz Franczak
Karolina Gierszewska, Federacja Anarchistyczna, OZZ Inicjatywa Pracownicza
Anna Głowacka
Daria Gosek
Anna Gotowska
Piotr Graczyk, Kronos, UJ
Łukasz Grajewski
Szymon Graniczka
Aleksander Grynberg
Mikołaj Grynberg
Weronika Grzebalska
Jakub Grzegorczyk, OZZ Inicjatywa Pracownicza
Zofia Herman
Stanisław Heymer
Mikołaj Hnatiuk
Julia Ikonowicz
Tomek Kaczor, Magazyn „Kontakt”
Karol Kleczka
Łukasz Kobeszko
Maciej Konieczny, Zieloni
Jan Kopacz
Ewa Korzeniowska
Magdalena Kozłowska
Dagny Krankowska
Karol Kretkowski
Kuba Krzyżanowski, Zieloni, Kolektyw Fabryka Demokracji
Katarzyna Kucharska-Hornung, Magazyn „Kontakt”
Julia Kubisa
Kamila Kuryło
Katarzyna Kwiatkowska, dziennikarka
Filip Lech
Filip Leśniewicz, Polska Partia Socjalistyczna
Kacper Leśniewicz, dziennikarz
Aleksandra Leyk
Kamil Lipiński
Mateusz Luft, redaktor kwartalnika „Kontakt”
Jakub Łakomy, filozof prawa, Wrocław
Urszula Łobodzińska
Rafał Majka, kulturoznawca, nauczyciel akademicki
Jędrzej Malko
Tadeusz Markiewicz, niwserwis.pl
Łukasz Markuszewski, Kolektyw Fabryka Demokracji
Łukasz Maślanka, Nowe Peryferie
Kuba Maria Mazurkiewicz, Pracownia Struktur Mentalnych
Jan Mencwel, Magazyn „Kontakt”
Wojciech Mejor
Lech Mergler, Prawo do Miasta
Dominika Michalak
Katarzyna Michalczak
Paulina Milewska
Mateusz Mirys, sekretarz krajowy Młodych Socjalistów
Cezary Miżejewski
Agata Młodawska
Krzysztof Mroczko, przewodniczący wrocławskiego PPS
Adam Mrozowicki
Katarzyna Murawska
Judyta Nekanda-Trepka
Agnieszka Niemczyk
Jędrzej Niklas
Mikołaj Niziński
Piotr Nowak, OZZ Inicjatywa Pracownicza
Remigiusz Okraska, redaktor naczelny „Nowego Obywatela” i Lewicowo.pl
Mateusz Olechowski
Julia Olszewska
Magdalena Ostrowska, dziennikarka, nauczycielka akademicka
Dominik Owczarek
Jędrek Owsiński
Robert Pierczyk
Katarzyna Pietrzak
Jacek Plewicki
Krzysztof Posłajko, Nowe Peryferie
Michał Pospiszyl
Jarosław Przęczek, MZZ Meblarzy RP Olsztyn, OPZZ, PPS
Dorota Przygucka
Mateusz Romanowski, „Codziennik Feministyczny”
Jakub Rozenbaum
Ewa Rutkowska
Jarmiła Rybicka
Wiktor Sadłowski, Młodzi Socjaliści, „Na Styku”
Justyna Samolińska, Zieloni
Tomasz Sikora, Warszawska Kooperatywa Spożywcza
Tomasz Sikora, redaktor czasopisma InterAlia
Zuzanna Siwek
Ryszard Skrzypiec, Kobiór
Joanna Sobańska
Marceli Sommer, Nowe Peryferie
Kinga Stańczuk, Nowe Peryferie
Zofia Stopa
Marta Struzik
Szymon Surmacz, Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom”
Sonia Szostak
Krzysztof Śpiewla
Jaś Świeczkowski, Młodzi Socjaliści
Zofia Świerżewska
Maria Świerżewska-Franczak
Grzegorz Świerżewski
Aleksander Temkin, Warsztaty Analiz Socjologicznych
Karol Templewicz
Igor Tomana
Misza Tomaszewski, Magazyn „Kontakt”
Marta Trzaskowska
Mateusz Trzeciak, Polska Partia Socjalistyczna
Artur Wieczorek
Krzysztof Wołodźko, „Nowy Obywatel”
Adrian Zandberg
Aleksandra Zarzeczańska
Magdalena Zatorska
Marcelina Zawisza, dziennikarka, przewodnicząca warszawskiego koła Zielonych
Jakub Żaczek
Agnieszka Żałopa
Jacek Żebrowski

Chęć dołączenia do listy sygnatariuszy można zgłaszać pisząc na adres nowe.peryferie@gmail.com.

Rząd ma swoje sekrety

Rząd ma swoje sekrety

Szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski wystąpił do Ministerstwa Gospodarki o odtajnienie niejawnej części raportu na temat zawieranych przez Polskę umów gazowych.

Niezalezna.pl precyzuje, że raport dotyczy kontroli umów zawieranych przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ze spółkami Gazpromu w latach 2006-2009. Prezes Izby powiedział, że główny wniosek płynący z dokumentu dotyczy cen zakupu gazu przez Polskę i jest niestety taki, że płaciliśmy za niego jedną z najwyższych stawek w Europie. Jak wyjaśnił Kwiatkowski, dokument w części jest tajny. – „Zgodnie z przepisami, które to regulują, NIK przedstawia informacje pokontrolną, ale w przypadku niektórych raportów, i tak było w tym przypadku, jest oparty o informacje, które mają status oklauzulowany, czyli mają (…) różny charakter tajności, bo np. zawierają elementy związane z negocjacjami handlowymi” – powiedział urzędnik w „Sygnałach Dnia”.

Wyjaśnił także, że „za nadzór nad tym zakresem negocjacyjnym” odpowiadało Ministerstwo Gospodarki i decyzja o odtajnieniu niejawnej części raportu musi być podjęta we wspomnianym resorcie. Szef NIK-u zwrócił się do niego ze stosownym wnioskiem, jednak szef ministerstwa zajął stanowisko, że raport nie powinien być ujawniany. „W opinii MG upublicznienie szczegółowych zapisów dokumentu może pogorszyć pozycję negocjacyjną Rzeczypospolitej Polskiej w przyszłych procesach negocjacyjnych, zagrozić interesom ekonomicznym Polski, a także pozycji międzynarodowej i bezpieczeństwu energetycznemu RP” – napisał resort w piśmie do prezesa NIK.

A to Szwecja właśnie!

A to Szwecja właśnie!

Podczas gdy w Polsce brakuje miejsc w więzieniach, Skandynawowie zamykają kolejne zakłady penitencjarne. To skutek lepiej przemyślanej polityki karania, a zwłaszcza skutecznej resocjalizacji przestępców.

NaTemat.pl pisze, że w związku z systematycznym spadkiem liczby więźniów od 2004 r. zamknięto już zakłady w szwedzkich miastach Aby, Haja, Batshagen i Kristianstad. Liczba penitencjariuszy spadła najpierw o 1 proc., by w latach 2010–2012 osiągnąć kolejne 6 proc. redukcji; także w tym roku spodziewane jest zmniejszenie liczby więźniów – o dalsze 5–6 proc. W liczącym 9,5 mln mieszkańców kraju jest obecnie tylko ok. 4850 więźniów.

Na tak dobry wynik ma wpływ kilka czynników. Jednym z nich jest roztropna polityka karna, w tym zwłaszcza odchodzenie od kar bezwzględnego więzienia w przypadku niektórych przestępstw i zastępowanie ich karami zastępczymi (podczas gdy w Polsce nadal „za kraty” trafiają całe rzesze „pijanych rowerzystów”, używając skrótu myślowego). Po drugie, więzienia w krajach skandynawskich, w odróżnieniu od polskich, nie są źródłem dalszej demoralizacji osadzonych, lecz miejscem autentycznej resocjalizacji. Skazani mają zapewnione dobre warunki, dostęp do mediów (w tym Internetu), mogą uprawiać sport itd. Przede wszystkim jednak pracują lub uczą się, by po wyjściu z więzienia mieć jakiekolwiek szanse na rynku pracy. Efekt? W recydywę popada mniej niż 30 proc. więźniów, podczas gdy w USA aż 60 proc., a w Wielkiej Brytanii 50 proc.

Mądra polityka państwa przynosi korzyści społeczne, ale i ekonomiczne. Przemiana utrzymywanych z podatków więźniów w produktywnych pracowników sprawia, że w Szwecji jest 5 więźniów na każde 10 tysięcy osób. Dla porównania, w przeludnionych więzieniach w Polsce mamy 222 więźniów na 10 tys. mieszkańców, zaś w Stanach Zjednoczonych wskaźnik ten wynosi aż… 716 .

Więcej o zaletach nordyckiego podejścia do problemów społecznych przeczytać można m.in. tutaj.