Internet i prawo autorskie: dwie ważne daty

Początek roku przynosi dwie daty, ważne w perspektywie starań o zmianę systemu prawa autorskiego oraz wolności korzystania z dóbr kultury w Internecie. Warto zwrócić na nie uwagę, bo wydarzenia, które się z nimi wiążą, kształtują nasze prawa online.

Jak co roku 1 stycznia do domeny publicznej przechodzi twórczość kolejnych autorów. Tym razem są to osoby zmarłe w 1943 roku: 70 lat po ich śmierci, od nowego roku spadkobiercy tych twórców tracą możliwość korzystania z autorskich praw majątkowych, blokujących m.in. swobodne rozpowszechnianie i przerabianie ich twórczości. Dzięki tej zasadzie rozwijać się mogą takie internetowe inicjatywy jak Projekt Gutenberg czy polskie Wolne Lektury, a biblioteki i archiwa cyfrowe zgodnie z prawem udostępniać swoje zbiory m.in. w ramach Federacji Bibliotek Cyfrowych czy Europeany. W tym roku do domeny publicznej przeszły m.in. polskie tłumaczenia dzieł Josepha Conrada (m.in. wspaniałe ‚Jądro ciemności’ przetłumaczone przez Anielę Zagórską), Heinricha von Kleista (tłumaczenia Józefa Mirskiego) czy polski przekład ‚Dekameronu’. Książki te zostaną opublikowane w serwisie Wolne Lektury w formacie HTML i formatach czytnikowych.

Środowiska działające na rzecz domeny publicznej, współpracujące m.in. w ramach sieci Communia czy polskiej Koalicji Otwartej Edukacji, podkreślają, że prawo autorskie jest jedynie czasowym wyjątkiem od domeny publicznej. Po upływie okresu ochronnego wszystkie utwory stają się wspólnym zasobem, z którego korzystać może każdy bez obaw o to, czy kopiując je lub przerabiając i rozpowszechniając przeróbki łamie zasady prawa autorskiego. Dziś system prawa autorskiego swoimi licznymi restrykcyjnymi, ale niemożliwymi do wyegzekwowania zapisami wspiera rozwój ogromnej szarej strefy. Domena publiczna mogłaby przynajmniej częściowo ją ograniczać, jednak tego nie robi. Dlaczego?

Okazuje się, że wcale nie jest prosto rozpoznać, czy dany utwór: film, fotografia, książka, uzyskała już status domeny publicznej. Już krótkie spojrzenie na schemat algorytmu wyliczania tego statusu, przygotowany przez Tomasza Ganicza z polskiego Stowarzyszenia Wikimedia pozwala zorientować się, że materii tej nie ominęła tak charakterystyczna dla systemu prawnego komplikacja rozmaitych zasad, przepisów i wyjątków od przepisów. Co więcej, w przypadkach wielu utworów nie znamy nawet autorów czy daty pierwszego rozpowszechnienia, tak kluczowej do wyliczania statusu domeny publicznej przy utworach anonimowych. Problem tzw. utworów osieroconych wciąż ogranicza zasięg projektów digitalizacyjnych podejmowanych przez biblioteki i archiwa. Rację ma Lawrence Lessig pisząc w jednym ze swoich artykułów o tym, że tak naprawdę domeny publicznej nie ma, skoro wciąż wsparcie prawnika okazuje się niezbędne przy próbie korzystania z utworów z początków XX wieku. Idea domeny publicznej zakłada przecież swobodę korzystania z wolnych dóbr kultury i jasne zasady, w oparciu o którą są one definiowane. Mimo tego warto o domenie publicznej mówić jak najczęściej i promować jej zasoby – okazją do tego jest Dzień Domeny Publicznej, którego tegoroczne obchody odbyły się 17 stycznia w Gdańsku i Warszawie (te ostatnie poświęcone przedwojennym filmom).

Drugą datą, o której warto pamiętać, jest 5 lutego. Wtedy kończą się rozpisane przez Komisję Europejską konsultacje w zakresie reformy prawa autorskiego. Każdy może wziąć w nich udział i wypowiedzieć się na ten temat, szczególnie, że wśród przygotowanych 80 pytań ani jedno nie jest obligatoryjne i odpowiedzieć można wyłącznie na te najbardziej przystępne i interesujące. Fundacja Nowoczesna Polska przygotowała system pozwalający na łatwe przygotowanie odpowiedzi na wybrane pytania konsultacji, dostępny pod adresem konsultacje.prawokultury.pl. Oczywiście trudno oczekiwać radykalnych posunięć ze strony Komisji i gruntownej reformy prawa autorskiego na poziomie UE – konsultacje pozwalają jednak zwrócić uwagę choćby na problem domeny publicznej i zasugerować ograniczenie okresu ochrony praw majątkowych z 70 do 50 lat. W konsultacjach wypowiedzieć się można także na temat dozwolonego użytku, regulującego w istotny sposób nasze prawa do korzystania z zasobów WWW.

Na koniec warto dodać jeszcze, że Ministerstwo Kultury zapowiedziało na połowę tego roku publikację projektu nowelizacji ustawy o prawie autorskim.

nad. Marcin Wilkowski

Historia i Media – historia i dziedzictwo w kulturze cyfrowej
http://historiaimedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>