Bez węgla ani rusz!

Podczas gdy Polskę krytykuje się za „brudną” energetykę, Niemcy, uchodzące za ekologicznego prymusa, inwestują nie tylko w odnawialne źródła energii, ale i w spalanie węgla.

Śląsko-Dąbrowska „Solidarność” pisze, że w ciągu najbliższych dwóch lat Niemcy, będące europejskim liderem w dziedzinie ochrony środowiska, uruchomią 10 nowych węglowych bloków energetycznych. Większość z nich będzie spalać węgiel brunatny, czyli „najbrudniejszy” surowiec energetyczny.

Nasi zachodni sąsiedzi od wielu lat realizują długoterminową politykę energetyczną, w ramach której m.in. rozwijają własną energetykę węglową. Jak mówi prof. Mariusz-Orion Jędrysek, były Główny Geolog Kraju, poseł PiS i członek NSZZ „Solidarność”, w budowie lub fazie planowania jest tam 20 bloków węglowych. Stanowi to ponad połowę tego typu bloków energetycznych powstających w UE. Niemcy przodują również w ilości spalanego węgla brunatnego: rocznie zużywają go ok. 170 mln ton. To prawie tyle co łącznie pozostałe kraje i o ok. 50 proc. więcej niż Polska. W przypadku węgla kamiennego sytuacja kształtuje się podobnie. Wprawdzie Niemcy wygaszają wydobycie tego surowca, jednak jego zużycie wynosi tam ok. 70 mln ton rocznie, przy spalaniu w całej UE na poziomie 140 mln ton.

Polska jest krajem zasobnym w surowce, w tym w szczególności w węgiel, jednak polski rząd nie ma żadnej strategii w tej dziedzinie. Koncepcje zmieniają się co kilka miesięcy i dotyczą m.in. inwestycji w wydobycie gazu łupkowego, budowę elektrowni atomowych, nowe bloki węglowe, wiatraki oraz ogniwa fotowoltaiczne.

Prof. Jędrysek wskazuje, że moc zainstalowana per capita jest w Polsce najniższa spośród wszystkich krajów UE. Zdaniem eksperta niezbędne jest podwojenie ilości produkowanej energii, powrót do produkcji węgla kamiennego na poziomie ponad 100 mln ton rocznie, wzrost wydobycia węgla brunatnego do 70-80 mln ton i uruchomienie w najbliższych latach eksploatacji gazu z łupków. – „Gaz z łupków absolutnie nie zablokuje rozwoju energetyki węglowej, bo potrzeby są większe, niż można uzyskać z potencjalnego wzrostu eksploatacji węgla. Zapóźnienia są tak ogromne, że potrzebujemy obu tych surowców” – zauważa prof. Jędrysek.

Nasz wywiad z prof. Jędryskiem przeczytać można tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>