Nie mają pracy, więc nie chcą żyć

Statystyki samobójstw potwierdzają, że bezrobocie i brak perspektyw są czymś znacznie więcej niż „wzajemnym niedostosowaniem popytu i podaży pracy”.

W 2013 r. najwięcej prób samobójczych odnotowano w woj. śląskim (1100), ale tuż za nim, na 3. miejscu w kraju, znajduje się region świętokrzyski (727), który z 1,2 mln mieszkańców jest blisko 4 razy mniej ludny – pisze „Rzeczpospolita”. Dariusz Łuczak, pedagog z Ośrodka Interwencji Kryzysowej Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji, tłumaczy na łamach dziennika, że przyczyny odbierania sobie życia są zdecydowanie ekonomiczne: upadają zakłady, brakuje wolnych etatów, a nowe paradoksalnie nie powstają, mimo wartkiego strumienia unijnych dotacji.

Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że liczba osób usiłujących zrobić sobie krzywdę wzrasta – w 2012 r. było ich bowiem w regionie ok. 500. Łuczak ocenia, że by zahamować ten dramatyczny trend trzeba nowych miejsc pracy, większej stabilizacji oraz wyposażenia ludzi w umiejętności społeczne, by potrafili sobie radzić z sytuacjami kryzysowymi.

W Świętokrzyskiem w ubiegłym roku było najwięcej w Polsce samobójców o statusie bezrobotnego i bez stałego źródła utrzymania. Co więcej, o ile w całym kraju wśród desperatów przeważają osoby 50+, to w woj. świętokrzyskim są nimi głównie młodzi. Wśród tych, którzy targnęli się na własne życie, najwięcej (86) było osób w wieku 25-29 lat, zaś łącznie ponad połowa samobójców nie miała jeszcze pięćdziesiątki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>