Powstrzymajmy inwazję barbarzyńców

Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Towarzystwo na rzecz Ziemi zainicjowały akcję społeczną „Ratuję Beskid Mały”, której celem jest doprowadzenie do realnej ochrony tej części narodowego dziedzictwa.

„Skoro organy ochrony przyrody nie potrafią, nie chcą lub nie mogą ochronić Beskidu Małego przed presją inwestycyjną, zróbmy to za nich! W sytuacji braku należycie rozumianej dbałości o dobro wspólne, jakim jest przyroda, musimy wspólnie podjąć starania by zachować bezcenną przyrodę Beskidu Małego w nienaruszonym stanie. Działania dla ochrony tego miejsca podjęli już mieszkańcy regionu zagrożonego inwestycjami i jego miłośnicy. Przyłącz się do społecznej akcji i uratuj Beskid Mały!” – piszą ekolodzy. Wyjaśniają, że rozpoczęcie kampanii stanowi odpowiedź na ostatnie wydarzenia.

31 marca wspomniane organizacje otrzymały od Przewodniczącego Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie zaproszenie na posiedzenie poświęcone zagrożeniom przyrodniczym w związku z planami rozwoju inwestycji narciarskich w gm. Andrychów. Problem w tym, że spotkanie zorganizowano w dwa miesiące po zapadnięciu wiążącej decyzji we wspomnianej sprawie: Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie, Rafał Rostecki, uzgodnił zmianę Studium gm. Andrychów, dając zielone światło do ogromnej ingerencji w 300 ha parku krajobrazowego. Stało się tak pomimo wad formalnych i braków merytorycznych Prognozy oddziaływania na środowisko, w niespełna 5 dni roboczych.

Co istotne, jeszcze przed uzgodnieniem Studium obie organizacje zwróciły się do Rady z prośbą o interwencję i rozpoczęcie merytorycznej dyskusji w gronie specjalistów. Odpowiedź nadeszła już po uzgodnieniu dokumentu, była niemerytoryczna i wyrażała pełną akceptację dla działań RDOŚ. – „Posiedzenie Rady ma dać złudne poczucie, że w sprawie Beskidu Małego dołożono wszelkich starań, by stworzyć płaszczyznę porozumienia i konstruktywnego dialogu na rzecz ochrony przyrody tego miejsca. Nic bardziej mylnego. Zrobiono bardzo wiele, by nie usłyszeć głosu rozsądku i merytorycznych argumentów przemawiających za rezygnacją z tego destrukcyjnego dla ludzi, krajobrazu i przyrody projektu” – skomentował Radosław Ślusarczyk, prezes PnrWI.

Pełna treść stanowiska znajduje się tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>