Wolny rynek? Wolne żarty!

Wolny rynek? Wolne żarty!

Globalne koncerny informatyczne, takie jak Google, Apple, Intel i Adobe, przez kilka lat obowiązywała niepisana umowa, dzięki której mogły utrzymywać płace na zaniżonym poziomie.

Jak informuje portal Biztok.pl, dzięki zmowie płacowej firmy nie musiały podwyższać pensji ani premii pracownikom, którzy mogliby chcieć odejść. Koncern, który wyłamał się z umowy, musiał liczyć się z konsekwencjami i osobistą interwencją kierownictwa konkurencyjnych korporacji.

Proceder miał trwać w latach 2005-2009. Pozew zbiorowy za antyrynkowe praktyki złożyło łącznie 64 tys. pracowników. Oskarżyciele domagają się wypłaty 3 mld dolarów odszkodowania.

Spółki Pixar i Lucasfilm, należące do Walt Disney Company, a także firma Intuit zgodziły się zapłacić 20 mln dolarów, żeby uniknąć procesu. Szefostwo Google próbowało wciągnąć do zmowy również Facebooka, ale jego działania nie odniosły skutku.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Lek na całe zło? Związek zawodowy!

Lek na całe zło? Związek zawodowy!

Zawodowi muzycy, m.in. członkowie Budki Suflera oraz Krystyna Prońko, walczą o możliwość zrzeszania się w związek chroniący ich prawa pracownicze.

„Gazeta Wyborcza” pisze, że sąd okręgowy w Lublinie rozpatrywał zażalenie komitetu założycielskiego Związku Zawodowego Muzyków RP na odmowę rejestracji ich organizacji. Taką decyzję podjął sąd pierwszej instancji we wrześniu zeszłego roku, uznając, że związkowcami według ustawy mogą być tylko pracownicy etatowi, ewentualnie członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych. W piątek sąd apelacyjny przychylił się do wniosku reprezentującego muzyków konstytucjonalisty prof. Dariusza Dudka z KUL. Prosił on, by sąd zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czy nie należy zmienić prawa, tak by pozwalało tworzyć związki także nieetatowcom. Postępowanie w sprawie rejestracji będzie teraz zawieszone do czasu uzyskania odpowiedzi.

– „Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że przepis jest niekonstytucyjny” – uzasadniała sędzia Beata Błotnik. Według niej ustawa zbyt wąsko interpretuje pojęcie pracownika. – „Taka interpretacja nie nadąża za rynkiem pracy. Mówi się przecież o oskładkowaniu umów cywilnoprawnych. Muzycy mogą być zaliczani do ludzi pracy, a ten przepis wyraźnie ogranicza im prawo do zrzeszania się” – zaznaczyła.

– „Nawet statut »Solidarności« dopuszcza jako swoich członków niepracowników. Jest też Związek Twórców Kultury. Niezwykły paradoks, że jesteśmy jedynym państwem UE, gdzie tak wąsko traktuje się wolność zrzeszenia” – przekonywał prof. Dudek w sądzie. Dodał, że stanowisko Trybunału będzie miało kolosalne znaczenie dla pracujących na podstawie umowy o dzieło czy zlecenia. Według GUS w 2012 r. było to aż 1,35 mln osób.

Dziennik informuje, że związek muzyków założyli m.in. Mieczysław Jurecki i Romuald Lipko z Budki Suflera, saksofonista Robert Chojnacki i pianista Wojciech Konikiewicz, a wspiera ich wokalistka Krystyna Prońko.

Nasz tekst o „nietypowych” związkach zawodowych znajduje się tutaj.

Budżet? Wspólna sprawa!

Budżet? Wspólna sprawa!

W dniach 12-13 maja 2014 r. w Warszawie odbędzie się konferencja „Budżet partycypacyjny – zaplanujmy go razem!”, objęta patronatem medialnym „Nowego Obywatela”.

Wydarzenie przyjmie formę debaty, która przybliży uczestnikom procedury i praktyczne doświadczenia związane z wprowadzaniem budżetu partycypacyjnego (obywatelskiego). Organizatorzy, czyli działająca na Uniwersytecie Warszawskim organizacja studencka „Studenci.Lokalnie!”, zapowiadają, że w ramach dyskusji uwzględnione zostaną zagadnienia prawne i socjologiczne, a jej uczestnikami będą m.in. obywatele, którzy mieli do czynienia z budżetem partycypacyjnym w praktyce, a także reprezentanci instytucji naukowych, administracji publicznej i organizacji pozarządowych.

logo S.L!

Konferencja jest adresowana głównie do studentów i ma ich zachęcić do refleksji nad korzyściami z angażowania się w sprawy lokalne.

Wydarzenie odbędzie się 12 maja (poniedziałek) o godzinie 17:00 w budynku dawnej biblioteki uniwersyteckiej przy ul. Krakowskie Przedmieście 26/28.

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy!

Nasz tekst o demokracji finansowej przeczytać można tutaj.

Posezonowa wyprzedaż Polski

Posezonowa wyprzedaż Polski

Proces prywatyzacji powoli dobiega końca – w tym roku rząd PO-PSL planuje pozbyć się kontroli nad istotną częścią resztek państwowej własności.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że w 2014 r. resort skarbu chce pozyskać z prywatyzacji 3,7 mld zł, z czego 2/3 ma pochodzić ze sprzedaży akcji w spółkach giełdowych, a reszta – ze sprzedaży bezpośredniej. Kluczowe są dwie transakcje, sprzedaż udziałów w Polskim Holdingu Nieruchomości i Ciechu, z których do kasy państwa może trafić nawet 1,5 mld zł. W przypadku Ciechu poważnie zainteresowana jest spółka zależna Kulczyk Investments, KI Chemistry, która oferuje 29,5 zł za akcję, co zdaniem części analityków jest ceną zbyt niską. Co więcej, Kulczyk oczekuje, że Ciech zatrzyma cały, ponad 100-milionowy zysk za zeszły rok.

Resort ma też plany dotyczące innych spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Wartość należących do niego pakietów to odpowiednio 12 mld zł (PZU), 16 mld zł (PKO BP) i 23 mld zł (PGE). Jednak w tej sprawie przedstawiciele MSP milczą. Wiadomo jedynie, że do inwestorów nie trafią wszystkie akcje, lecz tylko niewielka ich część, a ze środków pozyskanych w ten sposób ma być finansowana działalność Polskich Inwestycji Rozwojowych.

Tegoroczne plany nie kończą się na spółkach giełdowych. – „Na ten rok zaplanowaliśmy również przychody z prywatyzacji branżowej na poziomie 1,2 mld zł. Należy jednak pamiętać, że nie prywatyzujemy dla samej prywatyzacji. Sprzedaż uzależniamy od uzyskania odpowiednich warunków” – mówi Agnieszka Jabłońska-Twaróg, rzecznik prasowy ministerstwa. Prywatyzacja branżowa obejmie 142 mniejsze spółki, które będą sprzedawane w sposób bezpośredni. Na liście są m.in. firmy budowlane (Zakłady Ceramiczne Bolesławiec), metalowe i maszynowe (H. Cegielski – Poznań), a także transportowe (np. Polska Żegluga Bałtycka), jak również przedstawiciele sektora energetycznego, przemysłu lekkiego czy poligraficznego.

Gazeta przypomina, że w latach 2012-2013 Ministerstwo Skarbu Państwa zrealizowało 534 projekty prywatyzacyjne dla 298 spółek. Z 8,5 tysiąca państwowych firm w 1990 r., publiczną własnością jest już tylko 249 spółek prowadzących działalność.

Koniecznie czytaj także tutaj.