Chorzy, ale bojowi

Chorzy, ale bojowi

W poniedziałek pod Sejmem odbyła się Manifestacja Godności Osób z Niepełnosprawnościami, w której wzięło udział kilkuset uczestników.

Jak informuje portal niepelnosprawni.pl, protestujący domagali się m.in. uchwalenia ustawy antydyskryminacyjnej, zniesienia kryterium dochodowego w dofinansowywaniu przedmiotów ortopedycznych i podniesienia wysokości rent do poziomu najniższej emerytury.

Oprócz tego manifestujący zwracali uwagę na potrzebę uchwalenia ustawy o zawodzie fizjoterapeuty (opracowanej przez środowisko fizjoterapeutów), likwidacji tzw. pułapki rentowej, udoskonalenia systemu kierowania rodziców dzieci z niepełnosprawnością do odpowiednich poradni, instytucji i ośrodków, ujednolicenia systemu rozliczania placówek oświatowych z subwencji na uczniów z niepełnosprawnością poprzez przedstawianie comiesięcznych raportów z poniesionych kosztów terapii.

Głównym organizatorem protestu było Stowarzyszenie Aktywne Życie. Poparło go 46 organizacji z całego kraju. Protestujący przeszli spod Sejmu pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, której przekazali postulaty zebrane przed manifestacją od wszystkich popierających ją inicjatyw.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ekonomia absurdu

Ekonomia absurdu

Kolejna audycja z cyklu „Głos Obywatela” będzie poświęcona absurdom medialnych narracji o polskich przedsiębiorcach, rzekomo gnębionych przez chciwe państwo i roszczeniowych pracowników. Słuchajcie nas w środę (7 maja) o godzinie 9:07 w internetowym Radiu WNET.

Taki mamy klimat – w którym przedsiębiorca robiący wszystko, by móc jak najtaniej i jak „najelastyczniej” zatrudnić pracownika określany jest jako rozsądny i kierujący się interesem firmy oraz logiką rynkową. Za to pracownik, robiący wszystko, by jak najwięcej zarabiać i mieć możliwie stabilne zatrudnienie, nazywany jest roszczeniowym i nieodpowiedzialnym. W zdrowo funkcjonującej gospodarce każdy zdaje sobie sprawę, że wszystkie strony gry rynkowej (przedsiębiorcy, pracownicy, konsumenci) są równie istotne, a nadmierne osłabienie którejś z nich przyniesie przykre konsekwencje prędzej czy później. Ale kto powiedział, że u nas musi być zdrowa gospodarka – tak przed miesiącem na łamach „Nowego Obywatela” pisał Piotr Wójcik. Nawiązując do wspomnianego artykułu, który wzbudził duże zainteresowanie czytelników, w naszej audycji porozmawiamy z jego autorem m.in. o pozycji pracowników i pracodawców, faktycznych obciążeniach podatkowych i składkowych nałożonych na te grupy itd. Drugim gościem programu będzie Konrad Pisarski z ruchu Polska Społeczna, którego jednym z głównych celów jest walka o szeroko rozumiane prawa pracownicze.

Radia WNET można słuchać tutaj.

Rozliczmy hipokrytów

Rozliczmy hipokrytów

– „Obiecaliśmy dwa lata temu, że będziemy rozliczać polityków z tego, co robią” – powiedział Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” otwierając konferencję prasową w historycznej sali BHP. – „Czas doprowadzić do sytuacji, że politycy będą bali się wyborców, a nie szefa swojej partii”.

Szef Związku przedstawił założenia kampanii społecznej przygotowanej przez NSZZ „Solidarność” – „Sprawdzam polityka”. Jej celem będzie rozliczanie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego polityków z ich aktywności w Sejmie i Senacie. „Solidarność” będzie piętnować tych kandydatów do PE, którzy głosowali za przyjęciem antypracowniczych przepisów. Stało się to możliwe dzięki stronie internetowej www.sprawdzampolityka.pl, gdzie można prześledzić aktywność posłów i senatorów w poszczególnych głosowaniach. Dzięki temu wyborcy będą mogli świadomie podejmować decyzje dotyczące kandydatów ze swoich okręgów wyborczych.

Przewodniczący przypomniał, że od lat słychać, jakoby związki zawodowe, kościół czy też inne organizacje społeczne nie powinny mieszać się do polityki. Według Dudy to hasło wymyślili politycy, którzy boją się kontroli społecznej. Boją się, bo jest bardzo duża różnica między tym co obiecują, a tym co realizują. – „Wśród 120 kandydatów na europosłów jest 70 takich, którzy powinni się zapaść pod ziemię ze wstydu” – tłumaczył przewodniczący. – „Przez ostatnie 3 lata głosowali w Sejmie nad antypracowniczymi rozwiązaniami, a teraz ci hipokryci mają czelność stawać przed wyborcami i prosić o ich głosy”.

Lider „S” zwracał uwagę, że w następnej kadencji w PE będą się toczyły bardzo ważne dyskusje na temat przyszłości Europy, zostaną uchwalone istotne dla pracowników dyrektywy w sprawie czasu pracy czy płacy minimalnej. – „Dlatego potrzeba nam polityków, którzy rozumieją te sprawy i nie zepsuli polskiej pracy” – zaznaczył Duda.

Odsłaniając kolejne billboardy ze zdjęciami polityków, którzy „głosowali w sposób antypracowniczy i antyobywatelski”, przewodniczący przypominał kolejne głosowania w Sejmie, które przynoszą wstyd kandydatom do Europarlamentu, m.in w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego, wydłużenia czasu pracy, płacy minimalnej, prawa do zgromadzeń. – „Chcemy, żeby strona www.sprawdzampolityka.pl weszła w krew polskim wyborcom” – podkreślał Duda. – „Tak, aby w każdych kolejnych wyborach Polacy mogli sprawdzać, jak politycy wywiązali się ze swoich obietnic, głosując nad kolejnymi ustawami w Sejmie i Senacie”.

Kampania społeczna opiera się również na billboardach, które zawisną w 13 okręgach wyborczych, a także na spotach radiowych i telewizyjnych. W najbliższym czasie na ulicach miast pojawią się także przyczepy reklamowe, przypominające o trwającej akcji. Spoty www.sprawdzampolityka.pl pojawią się w serwisach internetowych, biznesowych oraz informacyjnych, m.in dailymotion.pl, salon24.pl. banki.pl, niezalezna.pl. Reklamy radiowe usłyszymy m.in. w Radiu ZET, RMF na Maxxa, Programie 1 PR, TOK FM.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

List otwarty do posłów ws. otwartej edukacji

List otwarty do posłów ws. otwartej edukacji

Koalicja Otwartej Edukacji wystosowała list do posłów w sprawie nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Zawiera on uwagi dotyczące m.in. „rządowego” podręcznika dla pierwszaków.

Poniżej znajduje się informacja prasowa w tej sprawie, opublikowana na stronie KOED.

* * *

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty ma na celu zapewnienie powszechnego dostępu do materiałów edukacyjnych, w tym w szczególności podręczników. To istotny krok w stronę realizacji konstytucyjnej zasady powszechnej edukacji. Dzisiaj podręczniki są drogie, a wydawcy dodatkowo wymuszają coroczny zakup nowych książek przez łączenie podręczników z ćwiczeniami.

Rządowe rozwiązanie to szansa na tworzenie zasobów, które mogą być powszechnie dostępne w wersji elektronicznej i papierowej. To część procesu modernizacji systemu podręczników zainicjowanego przez program „Cyfrowa szkoła”. Warunkiem koniecznym sukcesu tego rozwiązania jest otwartość, czyli dostępność materiałów na wolnej licencji – za darmo i z możliwością ich swobodnego ponownego wykorzystania (standard Otwartych Zasobów Edukacyjnych).

Koalicja Otwartej Edukacji, grupująca 27 instytucji publicznych i organizacji pozarządowych działających na rzecz otwartych materiałów edukacyjnych, zdecydowanie popiera działania MEN zmierzające do tego celu. Jednocześnie postulujemy wprowadzenie w obecnej nowelizacji dodatkowych rozwiązań, które zagwarantują trwałość i wysoką jakość systemu otwartej edukacji:

1) wdrożenie zasady, że wszystkie zasoby edukacyjne finansowane ze środków publicznych powinny być wolne od ograniczeń w zakresie ich swobodnego kopiowania, rozpowszechniania i przetwarzania. Zasada ta dotyczyć powinna także drukowanych wieloletnich podręczników. Dbałość nie tylko o darmowy dostęp do treści, ale też prawo ich wykorzystywania to wypełnienie standardu otwartej edukacji, promowanego przez UNESCO i Unię Europejską i wdrażanego przez państwa takie jak Holandia, Stany Zjednoczone, Brazylia czy Słowenia.

2) wdrożenie przepisów pozwalających MEN organizować celowe konkursy grantowe, finansujące tworzenie otwartych podręczników i innych materiałów na wolnych licencjach. Konkurs zagwarantuje różnorodność finansowanych publicznie zasobów edukacyjnych. Analogiczne rozwiązania przyjęto w ustawie o działalności kulturalnej.

3) wprowadzenie wymogu udostępniania na wolnych licencjach publicznie finansowanych materiałów edukacyjnych. Obecne przepisy gwarantują swobodę korzystania z treści w celach edukacyjnych w obrębie szkoły – nie pozwalają jednak nauczać z pomocą internetu. Wolne licencje nie niosą za sobą takich ograniczeń i pozwolą w pełni wykorzystać potencjał internetu.

Pobierz pełną treść listu: skan listu (plik pdf) lub list w pliku tekstowym (odt)