Bezcłowo i bezprawnie

Bezcłowo i bezprawnie

Trwa kampania w obronie pracownicy sklepu bezcłowego Aelia na warszawskim Lotnisku Chopina, zwolnionej za działalność związkową. Zachęcamy do podpisywania e-petycji w tej sprawie.

27 maja personel sklepu międzynarodowej sieci Aelia na warszawskim Okęciu założył komisję zakładową Inicjatywy Pracowniczej. 7 czerwca Anna Kucharzyk, wybrana przez członków na przedstawicielkę komisji, została zwolniona bez terminu wypowiedzenia. Jej umowa została rozwiązana w trybie dyscyplinarnym, stosowanym w przypadkach ciężkich zaniedbań obowiązków w miejscu pracy. Zwolnienie nie zostało zaakceptowane przez związek zawodowy, co stanowi pogwałcenie obowiązujących przepisów. Kierownictwo firmy naciska na pozostałych pracowników, by zaniechali samoorganizacji.

Petycję w tej sprawie można podpisać tutaj.

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Przeminęły z wiatrem?

Przeminęły z wiatrem?

Blisko 3 miliony Polaków muszą udowodnić swoje prawa do części składek na kontach emerytalnych. Jeśli im się to nie uda, a w wielu przypadkach będzie to bardzo trudne, ich emerytury będą niższe nawet o ponad 1 tys zł.

Wyborcza.biz przypomina, że od reformy emerytalnej w 1999 r. każdy ma indywidualne konto emerytalne w ZUS-ie, na które co miesiąc pracodawca przekazuje z pensji ok. 20 proc. Przed tą datą pracodawcy przesyłali składki za wszystkich pracowników zbiorczo i trafiały one do jednego „worka”. ZUS od kilku lat ma za zadanie rozdzielić tamte składki pomiędzy poszczególnych pracowników. Problem w tym, że to od nas musi dostać dokumenty o wysokości zarobków i latach pracy w poszczególnych zakładach – nie wie bowiem, ile zarabialiśmy przed reformą.

W przypadku osoby, która pracowała ponad 25 lat w starym systemie emerytalnym i zarabiała średnią krajową, wspomniany kapitał początkowy może stanowić nawet trzy czwarte emerytury. Jeśli więc taka osoba nie wystąpi o jego naliczenie, na starość będzie dostawała znacznie mniej, niż powinna. Według najnowszych danych, ZUS do końca ub. roku rozliczył 8,1 mln osób. Wciąż jednak 3 mln Polaków o kapitał początkowy nie wystąpiło, a czas działa na ich niekorzyść.

Z każdym rokiem maleją bowiem szanse na odnalezienie dokumentów z dawnych zakładów pracy. Po wielu z nich nie ma już śladu. W wielu przypadkach dokumenty trafiły do Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku, jednak nie wszystkim można pomóc. Znaczna część dokumentów jest bowiem w tak opłakanym stanie, że nie da się ich odczytać.

Ostatnio archiwum przewozi do siebie akta pracownicze po zakładach mięsnych w Lubuskiem. Są nie do otworzenia, bo sprasowano je w brykiety, a dodatkowo były przez wiele lat zalewane. Wcześniej Milanówek przejął dokumentację od prywatnej firmy z Podkarpacia, która przez cztery lata składowała ją na betonie, w wynajętym kurniku i ani osoby prywatne, ani sądy pracy, ani ZUS nie był w stanie zmusić właściciela kurnika do ich wydania.

Dodatkowy problem stanowi fakt, że w Polsce mamy jakieś 2 tys. prywatnych firm przechowujących dokumenty pracownicze, niezarejestrowanych w odpowiednim urzędzie marszałkowskim i nieposiadających wykwalifikowanych archiwistów, odpowiednich magazynów itp. Niektóre z nich mimo to wydają za pieniądze dokumenty poświadczające pracę. – „Tyle że ZUS ich nie chce uznawać, uważa, że nie są to zaświadczenia godne zaufania” – mówi Jolanta Louchin z Archiwum. – „Z każdym rokiem problem będzie narastał. To będzie dramat dla wielu osób”. Ostatnią szansą będzie dla nich znalezienie świadków, którzy pomogą im udowodnić w sądzie i w ZUS, że pracowały w danym zakładzie.

Teraz Polska?

Teraz Polska?

Zwycięstwo w wieloletniej walce niemieckich związków zawodowych: Bundestag uchwalił minimalną płacę godzinową w wysokości 8,5 euro.

Projekt stosownej ustawy poparło 535 spośród 601 uczestniczących w głosowaniu deputowanych. Jego przyjęcie było po ostatnich wyborach jednym z warunków wejścia socjaldemokratów z SPD do „wielkiej koalicji” z chadeckim blokiem CDU/CSU. „Za” głosowali także Zieloni, od głosu wstrzymała się natomiast socjalistyczna Die Linke, żądająca minimalnej stawki w wysokości 10 euro.

Płaca minimalna będzie obowiązywać od 2015 r., ale m.in. dla doręczycieli gazet i pracowników sezonowych okresy przejściowe potrwają do 2017 r. Co istotne, spod działania ustawy wyłączeni są pracownicy niepełnoletni.

Nowy akt prawny musi jeszcze zatwierdzić druga izba parlamentu federalnego, Bundesrat, jednak głosowanie w tej sprawie powinno być formalnością.

Nie tak szybko, Kapitale

Nie tak szybko, Kapitale

Instytut Globalnej Odpowiedzialności apeluje o udział w konsultacjach Komisji Europejskiej dotyczących Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), czyli największej umowy handlowej w historii, grożącej katastrofalnymi skutkami społecznymi.

Jednym z głównych celów umowy jest wyjęcie wielkiego kapitału spod jakiejkolwiek kontroli rządów czy wymiarów sprawiedliwości. Jak powiedziała w opublikowanym przez nas wywiadzie znawczyni tematu: „Zamiast Europy, która uważnie słucha głosu obywateli-wyborców, będziemy mieli Europę, która słucha europejskich i amerykańskich lobbystów – a na dodatek stanie się to z błogosławieństwem administracji”.

Szczegółowe instrukcje, krok po kroku, zabrania głosu w tej sprawie, znaleźć można tutaj. Instytut podkreśla, że prostsza z opcji wymaga poświęcenia zaledwie 2 minut. Zachęca także do poznania dodatkowych argumentów za odrzuceniem Partnerstwa.