Do sądu po swoje

Do sądu po swoje

Skarb Państwa może czekać seria pozwów zbiorowych ze strony rozgoryczonych pracowników sfery budżetowej. Od 2010 r. wynagrodzenia strażaków, pracowników służby więziennej czy sanepidów nie były waloryzowane.

„Gazeta Wyborcza” pisze, że w założeniach budżetu państwa na 2015 r. także przewidziano zamrożenie funduszu płac, zaś w dyskusjach o przyszłości finansów publicznych pojawiają się głosy, że podwyżek w budżetówce może nie być nawet do 2017 r. Jako pierwsi zbuntowali się funkcjonariusze służb mundurowych, od kilku tygodni dołączają do nich kolejne środowiska. – „Nasze płace są żenująco niskie w porównaniu z innymi grupami zawodowymi. Inflacja powoduje regularny spadek naszych wynagrodzeń” – ocenia Dorota Walczak z „Solidarności” pracowników sanepidu. Podkreśla, że większość pracowników zatrudnionych w stacjach sanitarno-epidemiologicznych jest bardzo dobrze wykształconych.

Prof. Jakub Stelina z katedry prawa pracy Uniwersytetu Gdańskiego powściągliwie ocenia szanse zapowiadanych działań. – „Pozwy zbiorowe służą głównie dochodzeniu roszczeń z czynów niedozwolonych, a nie związanych z ustalaniem wysokości wynagrodzenia” – ocenia. Podkreśla, że pensje w budżetówce powinny być ustalane na drodze negocjacji, tak bowiem przewidują przepisy. W dużej mierze pozostają one jednak martwe. – „Niestety, w naszym kraju mechanizm negocjacyjny działa źle, nie udaje się osiągać kompromisów” – ubolewa Stelina.

Marek Lewandowski, rzecznik „Solidarności”, podkreśla, że rozumie stanowisko pracowników, nawet jeśli istnieją wątpliwości, czy pozew zbiorowy to optymalne narzędzie w tym konflikcie. – „Płace zamrożono pod hasłem walki z kryzysem finansowym i ratowania finansów publicznych. Tyle tylko, że pieniądze na rosnące gabinety polityczne i wypłaty premii na najwyższych szczeblach władzy udaje się znaleźć. A przypomnijmy – obecnie gabinety polityczne powstają nawet na poziomie samorządów. Tymczasem nie ma pieniędzy, aby lepiej zapłacić ludziom, którzy wykonują realną, ciężką pracę”.

Przedstawiciele budżetówki podkreślają, że obecny system nie jest sprawiedliwy. Teoretycznie obowiązuje zamrożenie funduszu płac, ale są sfery traktowane lepiej. Systematycznie rosną wynagrodzenia w szkolnictwie wyższym, na niewielkie podwyżki mogą liczyć pracownicy samorządowi, wzrosły dodatki służbowe w dyplomacji. Paradoksalnie wygląda sytuacja w sądach, gdzie wynagrodzenia sędziów są waloryzowane według dotychczasowych zasad, w powiązaniu ze wzrostem średniego wynagrodzenia, jednak w stosunku do pozostałych pracowników obowiązuje zasada, że fundusz płac jest zamrożony.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wzmacniamy się kadrowo

Wzmacniamy się kadrowo

Grono stałych współpracowników „Nowego Obywatela” oficjalnie zasilił nasz komentator ekonomiczny, Piotr Wójcik, który ponadto niedawno zadebiutował na stronach papierowej edycji pisma.

Piotr (ur. 1984) jest redaktorem portalu Jagielloński24.pl oraz członkiem Klubu Jagiellońskiego; pracuje jako urzędnik samorządowy. Deklaruje się jako katolik i komunitarysta, fascynat państwa i interwencjonizmu. Pisze o sobie, że jest fanem literatury fantastycznej, muzyki elektronicznej oraz współczesnej kinematografii, a także niespełnionym piłkarzem kibicującym klubom z dzielnic robotniczych.

Teksty Piotra napisane specjalnie dla nas, z których wiele rozniosło się w Internecie sporym echem, można przeczytać klikając w niniejszy odnośnik.

Witamy w naszej drużynie!

Co trzecia firma łamie prawa pracownika

Co trzecia firma łamie prawa pracownika

Ankietowani pracownicy twierdzą, że przedsiębiorcy najczęściej nie płacą za nadgodziny i łamią przepisy BHP.

Z najnowszego barometru pracy opublikowanego przez Work Service wynika, że aż 36% pracowników zauważa łamanie prawa w swoich firmach – informuje „Rzeczpospolita”.

Najczęstsze patologie w pracy to: niepłacenie pracownikom za nadgodziny (16%), nieprzestrzeganie przepisów BHP (14%) i praca na czarno (8%). Najmniejszy problem stanowią opóźnienia w wypłatach wynagrodzenia. 5% firm spóźnia się z wypłatą dłużej niż dwa tygodnie.

W ubiegłym roku do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło 44,1 tys. skarg na pracodawców. PIP uznała ponad 70% za zasadne.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Solidarność utrwalona na kliszy

Solidarność utrwalona na kliszy

Właśnie mija 30. rocznica wybuchu wielkiego strajku brytyjskich górników przeciwko likwidacji kopalń przez rząd Margaret Thatcher. Z tej okazji przygotowaliśmy wybór fotografii i grafik dokumentujących tamte wydarzenia.

„Strajk górników przeciwko Thatcher był jednym z największych i najbardziej burzliwych protestów robotniczych/społecznych w ostatnich dekadach w Europie. Był też niezwykle ważny jako bodaj pierwsza tak duża próba oporu wobec neoliberalnych »reform«” – pisze we wprowadzeniu do „wystawy” Remigiusz Okraska, odpowiedzialny za wybór zdjęć i opatrzenie ich objaśnieniami. „W 30. rocznicę strajku przypominamy tamte wydarzenia ku przestrodze przed neoliberałami. Chylimy także głowę z szacunkiem przed bohaterami tamtych dni – zwykłymi, prostymi ludźmi, którzy bronili swoich miejsc pracy, swoich rodzin i społeczności przed rządowym bandytyzmem na usługach wielkiego kapitału”.

Zdjęcia można obejrzeć i skomentować pod tym adresem.