Międzynarodowa Konferencja CopyCamp 2014

Międzynarodowa Konferencja CopyCamp 2014

Filmowcy, prawniczki, naukowcy, polityczki i anarchiści z całego świata, a także m.in. Michał Wiśniewski z Ich Troje, białoruscy Piraci oraz brytyjscy bibliotekarze spotkają się 67 listopada w Warszawie na konferencji o wpływie prawa autorskiego na społeczeństwo informacyjne. „Nowy Obywatel” jest patronem medialnym wydarzenia.

CopyCamp to wyjątkowe spotkanie wszystkich zainteresowanych debatą nad kształtem systemu praw autorskich. Co roku eksperci reprezentujący instytucje kultury i media, artystki, naukowcy, prawniczki, polityczki i aktywiści spotykają się w Warszawie, by na międzynarodowym forum porozmawiać o przyszłości prawa regulującego obieg kultury w Internecie oraz o jego wpływie na społeczeństwo, naukę, edukację i sztukę. W tym roku szczególną uwagą zostanie obdarzony wątek krajów grupy Wyszehradzkiej.

W roli jednego z głównych prelegentów organizatorzy będą gościć Cory’ego Doctorowa, kanadyjskiego dziennikarza, wielokrotnie nagradzanego pisarza oraz blogera. Konferencji towarzyszy premiera zbioru esejów Doctorowa w jęz. polskim. 7 listopada o godz. 12.00 w praskim Centrum Zarządzania Światem (ul. Stefana Okrzei 26) odbędzie się spotkanie autorskie z pisarzem.

Drugim gościem specjalnym konferencji będzie Birgitta Jónsdóttir, islandzka poetka i posłanka do parlamentu, gdzie zajmuje się kwestiami związanymi z wolnością informacji, wolnością słowa i prawami człowieka; twórczyni pierwszej islandzkiej galerii online, aktywistka związana z WikiLeaks, jedna z głównych postaci islandzkiej rewolucji 2012 r.

W ramach konferencji przewidywane są następujące ścieżki tematyczne: Prawo autorskie i sztuka, Ekonomia kultury, Prawo autorskie i edukacja, Technologie i innowacje, Prawo autorskie a prawa człowieka, Przyszłość książki, Prawo autorskie i jego egzekwowanie, Przyszłość prawa autorskiego, O debacie prawnoautorskiej.

Każda z występujących osób będzie mieć 10 min. na przedstawienie swoich postulatów, projektów lub wyników badań. Tegoroczne wydarzenie jest zaplanowane na 500 gości i 65 prelegentek/ów. Wstęp na konferencję jest bezpłatny, jednak konieczna jest rejestracja poprzez formularz na stronie http://copycamp.pl. Całość będzie transmitowana na żywo na wspomnianej witrynie.

Szczegółowe opisy ścieżek oraz materiały audio-wideo z dwóch poprzednich edycji również znajdują się na stronie imprezy.

Konferencja CopyCamp jest częścią projektu „Przyszłość prawa autorskiego” Fundacji Nowoczesna Polska.

Kino Praha, ul. Jagiellońska 26, Warszawa, 6-7 listopada 2014 r.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Polska – kraj złej pracy

Polska – kraj złej pracy

OECD opublikowała coroczny raport na temat rynków pracy państw członkowskich. Niestety, Employment Outlook 2014 jest druzgocący dla Polski, która wypada źle lub bardzo źle w większości kategorii.

Uznając nasze „zasługi” na tym polu Organizacja zaliczyła Polskę do grupy państw, w których praca jest najgorsza. Znaleźliśmy się w niej wspólnie m.in. z Grecją, Turcją, Słowacją i Węgrami. Na przeciwległym biegunie, jak nietrudno się domyślić, znalazły się takie kraje jak Norwegia, Finlandia czy Holandia.

Na 32 państwa członkowskie Polska zajęła 26. miejsce pod względem wysokości zarobków, 23. pod względem egalitarności pensji, 25. w przypadku ryzyka bezrobocia, 26. jeśli chodzi o świadczenia dla osób bezrobotnych oraz 28. pod względem wymagań pracodawców. Jak widać występuje tu kilka wyjątkowo nieprzyjemnych zbieżności – żałośnie niskim świadczeniom dla bezrobotnych towarzyszy dosyć wysokie ryzyko bezrobocia, natomiast bardzo niskie płace idą w parze z bardzo wysokimi wymaganiami pracodawców wobec pracowników. Wystarczy rzut oka na ten układ współwystępowania, by dojść do wniosku, że sytuacja pracowników jest nad Wisłą bez mała koszmarna.

Polska znalazła w samym „czubie” państw z wysokim odsetkiem pracowników odczuwających stres w pracy. Jest ich w naszym kraju aż 53%. Wśród członków OECD więcej jest ich tylko w Turcji (67,5%) oraz Grecji (58%). Nic dziwnego, skoro pod względem zabezpieczenia na wypadek bezrobocia nasz kraj znajduje się na drugim końcu listy – jego przeciętna wysokość wynosi w Polsce… 19% ostatniej pensji. Tymczasem w krajach skandynawskich wspomniany wskaźnik dochodzi do 80% (w pierwszej Finlandii przeciętne zabezpieczenie tracącego pracę to 79% ostatniej wypłaty). Trudno się dziwić, że ponad połowa polskich pracowników potrzebuje leków na uspokojenie.

Możemy się tylko zastanawiać, jak bardzo takie warunki zatrudnienia odbijają się na wydajności oraz innowacyjności Polaków. A przecież podobno to przez niską wydajność nasze zarobki tak odbiegają od wynagrodzeń w innych państwach UE. Jak widać polscy pracodawcy najpierw stworzyli jedne z najgorszych warunków pracy w cywilizowanym świecie, a następnie dodatkowo obciążają pracowników skutkami swojej nieudolności, płacąc im grosze.

Raport można przeczytać tutaj.

Rzeczpospolita Mniej Bananowa

Rzeczpospolita Mniej Bananowa

Sejm zadecydował dziś, że od 1 stycznia 2016 wszystkie umowy-zlecenia będą objęte obowiązkową składką ZUS. Z kolei od 1 stycznia 2015 r. ozusowane będą dochody osób zasiadających w radach nadzorczych.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił rangę ustawy oraz wskazał, że po raz pierwszy wprowadzane jest oskładkowanie umów członków rad nadzorczych, co tylko w najbliższym roku ma przynieść Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych dodatkowe 350 mln zł. Dodał, że oprócz tego w ustawie są ważne rzeczy dotyczące ubezpieczania się zarówno w ZUS jak i w KRUS, jeśli uzyskuje się dochody do wysokości połowy minimalnego wynagrodzenia.

Co szczególnie ważne, nowela uniemożliwia zawieranie podwójnych umów w taki sposób, aby unikać ozusowania (jak dotąd jest to możliwe dzięki zawarciu dwóch umów: jednej na niską kwotę, od której odprowadzana jest niska składka i drugiej z wyższą kwotą, która nie jest oskładkowana).

Za rządową nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw głosowało 419 posłów, 8 było przeciwnych, 2 wstrzymało się od głosu. Zmianę w prawie pozytywnie oceniły związki zawodowe.

Wyrzucili śmieci

Wyrzucili śmieci

Sejm zdecydował, że w szkołach i przedszkolach nie będzie można podawać ani sprzedawać tzw. śmieciowego jedzenia.

Tak wynika z przygotowanej przez posłów PSL i uchwalonej dziś nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Celem zmian jest ograniczenie dostępu dzieci i młodzieży do produktów zawierających znaczną ilość składników szkodliwych dla ich rozwoju. Mowa o produktach, które zawierają na tyle dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, soli i cukru, że ich regularne spożywanie prowadzi do przewlekłych chorób (chipsy, niektóre ciastka i napoje, jedzenie typu fast food i instant). Szef resortu zdrowia wyda rozporządzenie określające, jakie konkretnie produkty będzie można sprzedawać w sklepikach i serwować w stołówkach.

Co istotne, żywności niedopuszczonej do sprzedaży w szkołach nie będzie też można reklamować na ich terenie oraz w ich pobliżu. Dotyczy to wszystkich typów placówek, od podstawowych do ponadgimnazjalnych (z wyjątkiem szkół dla dorosłych).

Za przyjęciem nowelizacji, która teraz trafi do Senatu, głosowało 426 posłów, 1 był przeciw, a 2 wstrzymało się.