Nie zamykajmy oczu na bliźnich

Nie zamykajmy oczu na bliźnich

„My nie widzimy nic, a Wy – czy widzicie nas?” – to hasło manifestacji, która odbędzie się w czwartek w Warszawie. Ma ona przypomnieć o istnieniu osób niewidomych i zwrócić uwagę na ich problemy.

Wciąż brak przystosowania: stron internetowych, budynków użyteczności publicznej: kin, muzeów, urzędów, które powinny być dostępne dla WSZYSTKICH. To niezbywalne prawo każdego człowieka.
Z przeprowadzonego w 2013 r. badania dostępności stron www wynika, iż na 114 badanych witryn jedynie 3 serwisy w sposób dostateczny spełniają kryteria dostępności dla osób niepełnosprawnych.
W tym roku nastąpił postęp. Niewidomi mogli samodzielnie oddać głos w wyborach samorządowych używając brajlowskich nakładek, ale lokale wyborcze wciąż nie są przystosowane na przyjęcie niewidomych. Brak im udźwiękowienia i podstawowych oznaczeń w brajlu – pisze Fundacja Szansa dla Niewidomych.

Organizacja chce, by przy okazji międzynarodowej konferencji pod hasłem „25 lat polskich przemian. Wielki technologiczny skok niewidomych – od izolacji do integracji”, którą organizuje wspólnie z m.in. Towarzystwem Opieki nad Ociemniałymi w Laskach i Polskim Związkiem Niewidomych, osoby niewidzące i niedowidzące głośno zaapelowały: jesteśmy tutaj, żyjemy razem z Wami i chcemy zrozumienia i pomocy!

Manifestacja rozpocznie się 4 grudnia 2014 r. (czwartek) o godz. 10:00 przed Salą Kongresową na ul. Emilii Plater w Warszawie.

Przyłącz się, jeśli i Tobie los niewidomych nie jest obojętny!

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Potrzebujemy Was!

Potrzebujemy Was!

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się przekazać 1% swojego podatku wydawcy „Nowego Obywatela”. Nadal jednak potrzebujemy Waszej pomocy!

Ministerstwo Finansów podało niedawno, że obywatele przekazali za 2013 r. łącznie ponad pół miliarda zł z odpisów 1%. Choć uprawnionych podmiotów jest ok. 7,6 tys., aż ponad połowa tych środków trafiła do 50 dużych organizacji, rozpoznawalnych i posiadających duże budżety reklamowe. W dodatku ogromna część podatników nie przekazuje swojego 1% na działalność pożytku publicznego, lecz potrzebującym osobom prywatnym, które założyły subkonto w fundacji charytatywnej.

dziekujemy-za-wsparcie

Na wsparcie „Nowego Obywatela” przekazaliście w roku 2014 łącznie ok. 9 tys. zł. Każdy grosz się liczy, jednak tych groszy musi być zdecydowanie więcej, by możliwe było tworzenie naszej gazety oraz portalu internetowego. Nie można koncentrować się jednocześnie na tym oraz na wiecznej gonitwie za środkami na działalność naszego Stowarzyszenia. Dlatego apelujemy do wszystkich Czytelników o:
– przekazywanie, w miarę możliwości, darowizn na cele statutowe Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom” (np. w formie zlecenia stałego, choćby na niewielką kwotę),
nabywanie naszego pisma w prenumeracie oraz zachęcanie do tego innych,
– wspieranie nas w promocji studia graficznego Kooperatywa.org, z którego dochody wspierają wydawanie gazety.

No i oczywiście nie zapomnijcie o nas przy wypełnianiu PIT-u w 2015 r.

Z góry dziękujemy!

 

Nasz wywiad poświęcony idei 1% oraz temu, jak uległa ona wypaczeniu: kliknij tutaj

Banksterom po łapkach

Banksterom po łapkach

Pięć największych banków na świecie zostało ukaranych grzywnami wynoszącymi łącznie ponad 2,5 mld euro. To kara za manipulowanie kursami wymiany dziesięciu najczęściej używanych światowych walut.

„Nasz Dziennik” pisze, że wśród ukaranych są brytyjskie HSBC i Royal Bank of Scotland, amerykański Citibank i JP Morgan Chase oraz szwajcarski UBS. Śledztwo trwało ok. roku i dotyczyło podejrzeń, że w latach 2008-2013 banki i inne instytucje finansowe sprzedawały i kupowały waluty pomiędzy sobą, osiągając dzięki temu ogromne zyski.

Jest to kolejna kara dla wielkich banków. Oszustwa polegały na zmowie przy ustalaniu kursów londyńskiej stopy procentowej innych niż powinny być w rzeczywistości. Kursy te rzutują na bilionowe transakcje na całym świecie. Zyski banków osiągane w ten sposób dochodziły do setek miliardów dolarów – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK. – Widać, że banki nie wyciągnęły żadnych wniosków z poprzednich światowych kryzysów, których były główną przyczyną – ocenia. – To jest kalkulacja wynikająca z bezkarności. Zyski są wyższe niż kary – dodaje.

Brytyjski regulator rynków finansowych FCA nałożył na każdy z pięciu banków grzywnę w wysokości ponad 200 mln funtów. Amerykański regulator CFTC orzekł kary dla każdego z banków w wysokości co najmniej 275 mln dolarów. Z kolei szwajcarski regulator FINMA nałożył grzywnę w wysokości 134 mln franków szwajcarskich dla banku UBS. – Jeżeli władze poszczególnych państw będą podchodzić do kontroli banków rygorystycznie, to możemy oczekiwać jeszcze wyższych kar. W tej chwili łączna kwota kar na wszystkie banki na świecie wynosi około 40 mld dolarów. Ta kwota w przyszłości może być podwojona lub potrojona – przewiduje Szewczak.

Kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii George Osborne poinformował, że nadal prowadzone jest śledztwo w sprawie manipulacji kursami.

Marian nigdy się nie poddaje

Marian nigdy się nie poddaje

Marian Zagórny, lider Związku Zawodowego Rolników RP „Solidarni” i członek Rady Honorowej „Nowego Obywatela”, został zatrzymany przez policję podczas kolejnego protestu w obronie polskiej wsi.

26 listopada 2014 r. podlascy rolnicy okupowali siedzibę Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, wylali też gnojowicę. Jak wyjaśnia Zagórny w swoim stanowisku, od wielu miesięcy walczą oni o ogłoszenie w swoim regionie stanu klęski żywiołowej, m.in. ze względu na trwającą od kwietnia suszę, brak skupu trzody chlewnej oraz duże zniszczenia w plonach dokonane przez dziki. 10 listopada na spotkaniu z wojewodą zostało zawarte porozumienie w tej sprawie i wystąpił on ze stosownym wnioskiem do Ewy Kopacz. Do 25 listopada rząd w żaden sposób nie zareagował.

Zagórny podkreśla, że policja traktowała go jak groźnego przestępcę. W areszcie został osadzony o 4:00 nad ranem, po wizytach na kilku komisariatach. O godz. 12:00 odbyło się przesłuchanie, po czym w trybie przyspieszonym postawiono mu zarzuty dokonania wybryku chuligańskiego, za co grożą nawet trzy lata za kratkami. W Sądzie Rejonowym w Białymstoku już o 14:00 odbyła się rozprawa. Zostałem kolejny raz skuty w kajdany, mimo tego że chodzę o dwóch kulach, i tak zostałem przewieziony do Sądu. Przed rozpoczęciem przewodu sądowego wyjaśniłem Wysokiemu Sądowi, że działałem w ramach ustawy o związkach zawodowych i ta akcja wylania gnojowicy była częścią akcji protestacyjnej, a nie jak wnioskował prokurator wybrykiem chuligańskim – pisze związkowiec.

Po wysłuchaniu wyjaśnień sąd wyznaczył rozprawę w normalnym trybie na 5 grudnia 2014 r.

Nasz wywiad z Marianem Zagórnym można przeczytać tutaj.