Już w 8 kopalniach trwa podziemny protest

Już w 8 kopalniach trwa podziemny protest

W 4 kolejnych kopalniach Kompanii Węglowej rozpoczęła się akcja protestacyjna przeciwko rządowemu programowi restrukturyzacji górnictwa, który zakłada likwidację kopalń i tysięcy miejsc pracy.

W kopalniach Chwałowice, Jankowice, Marcel, Rydułtowy-Anna pod ziemią protestuje kilkuset górników. Informację dotyczącą rozszerzenia się akcji protestacyjnej w kopalniach Kompanii Węglowej przekazał Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentami miast, w których funkcjonują kopalnie przeznaczone do likwidacji w rządowym programie restrukturyzacji górnictwa.

7 stycznia protesty pod ziemią rozpoczęły się w kopalniach Brzeszcze, Bobrek-Centrum, Pokój i Sośnica-Makoszowy. W protestach na dole i na powierzchni kopalń bierze udział kilka tysięcy górników.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Odrobinę więcej socjalu

Odrobinę więcej socjalu

Ministerstwo Pracy chce, by od 2016 r. rodzice nieobjęci ubezpieczeniem chorobowym, m.in. bezrobotne matki, studentki czy pracujący na umowach śmieciowych, otrzymywali wsparcie z budżetu.

Jak informuje „Puls Biznesu”, rodzic otrzymywałby 1 tys. zł miesięcznie przez rok od chwili przyjścia dziecka na świat, a w przypadku ciąży mnogiej – nawet przez 71 tygodni. Większe wsparcie mają też otrzymać ubezpieczeni rodzice. Według informacji gazety Władysław Kosiniak-Kamysz ma niedługo zaprezentować projekt na konferencji prasowej, być może z udziałem premier Ewy Kopacz, a następnie trafi on do konsultacji społecznych.

Pomysł nie podoba się Ministerstwu Finansów, wedle którego zmiany będą kosztowały budżet co najmniej 1,2 mld zł. Tradycyjnie zgłaszane są ponadto wątpliwości, czy tego typu rozwiązanie nie zniechęci niektórych kobiet do podejmowania pracy.

Będzie akcja protestacyjna w całym regionie

Będzie akcja protestacyjna w całym regionie

Ponad 1000 górników strajkuje w czterech kopalniach Kompanii Węglowej, które według rządowego programu mają zostać zlikwidowane.

8 stycznia wznowił działalność Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, który funkcjonował w okresie solidarnościowego strajku generalnego na Śląsku i w Zagłębiu w marcu 2013 roku. Komitet będzie koordynował wszystkie działania protestacyjne w regionie. Mają się one rozpocząć w poniedziałek 12 stycznia.

7 stycznia po ogłoszeniu przez rząd programu zakładającego likwidację kopalń rozpoczęły się spontaniczne protesty w kopalniach, które mają zostać zamknięte. Jako pierwsi rozpoczęli podziemny strajk górnicy z kopalni Brzeszcze. 8 stycznia pod ziemią przebywało już 550 protestujących górników. Tego dnia podobne akcję wybuchły w kopalniach Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy i Pokój. Protestujących pod ziemią górników wspierają pracownicy powierzchni i zakładów przeróbki. W Brzeszczach mieszkańcy gminy zorganizowali wiec poparcia dla protestujących. Przyszło około 100 osób, które zapowiedziały, że podobne wiece, coraz bardziej liczne, będą organizować w kolejnych dniach.

Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” podczas briefingu prasowego MKPS na temat sytuacji w górnictwie po ogłoszeniu przez rząd planów restrukturyzacji branży podkreślił, że decyzja premier Kopacz dotycząca naprawy górnictwa poprzez likwidację kopalń jest kuriozalna. – Ta decyzja łamie kanony przyzwoitości i normalności, kanony godnego i normalnego traktowania ludzi, którzy dobrze wykonują swoją pracę i jeszcze pół roku temu byli przekonani, że pracują w stabilnym przedsiębiorstwie i będą mieli miejsca pracy – dodał. Przypomniał, że w trakcie trwających 9 miesięcy rozmów z rządem przedstawiciele organizacji związkowych byli zapewniani, iż nie będzie żadnych decyzji związanych z likwidacją kopalń i trwałą likwidacją miejsc pracy.

Zdaniem związkowców jeżeli rządowy plan wejdzie w życie, będzie miał ogromne konsekwencje strukturalne dla całego Śląska, gdzie zlikwidowanych zostanie ok. 30 tys. miejsc pracy. – W kopalniach przeznaczonych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, czyli do likwidacji, pracuje 10 tys. osób, ale jedno miejsce pracy w górnictwie kreuje co najmniej trzy dodatkowe – zaznaczył Kolorz.

Jarosław Grzesik, szef górniczej „Solidarności” podkreślił, że likwidacja kopalń dotyka tysięcy mieszkańców lokalnych społeczności, dla samorządów miast i gmin to katastrofa. – Brzeszcze, jedyna kopalnia, największy pracodawca w mieście. Gliwice, ostatnia kopalnia funkcjonująca w tym mieście, Zabrze, ostatnia kopalnia funkcjonująca w tym mieście. Ruda-Śląska, jedna z trzech ostatnich kopalń, gdzie była największa ilość kopalń ze wszystkich miast w Polsce. I wreszcie Bytom, który wcześniej został doświadczony likwidacją sześciu kopalń, dwóch hut i wszystkich dużych zakładów przemysłowych. Ostatni duży pracodawca w tym mieście, które już teraz ma jeden z największych wskaźników bezrobocia na Śląsku i w kraju – mówił Grzesik.

Dominik Kolorz poinformował, że przedstawiciele związków nie wezmą udziału w rozmowach z pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciechem Kowalczykiem, które planował odbyć 9 stycznia. – Podjęliśmy decyzję, że na to spotkanie przedstawiciele organizacji związkowych, przedstawiciele społeczni się nie udadzą, ponieważ nie można ze społeczeństwem rozmawiać metodą faktów dokonanych, a tak wczoraj został przedstawiony program restrukturyzacji górnictwa. Pani premier powiedziała, że jest to program do wykonania, od którego nie ma odwrotu. My uważamy, że taki program, który polega tylko na likwidacji, na cięciu ludzkich kosztów jest programem złym. Lepszy napisałby każdy górnik przodowy, który pracuje na jakiejkolwiek kopalni Kompanii Węglowej. Nie takiego programu oczekiwaliśmy od przedstawicieli właściciela, od przedstawicieli rządu – dodał szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Podkreślił, że w rządowym programie nie znalazł się ani jeden element, na potrzebę wprowadzenia którego strona związkowa zwracała uwagę podczas rozmów z rządem.

W skład Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego wchodzą przedstawiciele regionalnych struktur „Solidarności”, OPZZ, Forum Związków Zawodowych, a także WZZ „Sierpień ’80”, „Solidarność ’80” oraz ZZ Kontra.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego

W połowie drogi do Europy

W połowie drogi do Europy

Siła nabywcza przeciętnego Polaka jest nadal o ponad połowę mniejsza od siły nabywczej przeciętnego Europejczyka.

PropertyNews.pl pisze, że zestawiając indeks siły nabywczej na mieszkańca w Europie i przyjmując, iż jego wartość wynosi dla Europejczyka 100 punktów, nad Wisłą ten sam indeks liczony dla przeciętnego mieszkańca wyniósł w zeszłym roku 45,5 punktu. Innymi słowy siła nabywcza Polaka stanowi niecałą połowę siły nabywczej przeciętnego Europejczyka. W 2013 r. wspomniany indeks dla statystycznego Polaka osiągnął poziom 45 punktów.

Sytuacja wygląda nieco lepiej, gdy porówna się poziom indeksu liczony dla przeciętnego gospodarstwa domowego – w tym przypadku osiągnęliśmy już połowę przeciętnej europejskiej. W 2013 r. wartość indeksu dla polskiego gospodarstwa domowego wyniosła 47,2 punktu, w mijającym roku już 50,7 punktu (analogicznie jak w poprzednim przypadku przyjęto, iż wartość indeksu siły nabywczej dla przeciętnego europejskiego gospodarstwa domowego wynosi 100 punktów).