Ręce precz od wspólnego!

Ręce precz od wspólnego!

Kilka tysięcy Słoweńców protestowało wczoraj w Lublanie przeciwko rządowym planom prywatyzacji.

Obywatele obawiają się, że sprzedaż państwowych firm zwiększy poziom bezrobocia. Jak dotąd, od ogłoszenia niepodległości w 1991 r., Słowenia niechętnie sprzedawała największe przedsiębiorstwa, dlatego sektor publiczny jest tam duży: rząd kontroluje połowę gospodarki. W większości państwowe są tam m.in. banki.

W 2013 r. władze kraju wyznaczyły 15 firm przeznaczonych do prywatyzacji, jednak do dziś sprzedały tylko trzy. Największe z przedsiębiorstw z listy, operator telekomunikacyjny Telekom Slovenia, ma zostać sprzedane w najbliższych tygodniach.

W ubiegłym roku gospodarka Słowenii wzrosła o 2,5 proc., po dwóch latach recesji. W tym roku oczekiwany jest 2-procentowy wzrost i redukcja deficytu budżetowego do poziomu 2,9 proc. PKB.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

„Solidarność”, kobiety, srebrny ekran

„Solidarność”, kobiety, srebrny ekran

W kolejnych miastach Polski organizowane są pokazy filmu „Solidarność według kobiet”, nad którym patronat objął „Nowy Obywatel”.

Film jest z jednej strony próbą odczytania współczesnej historii w nowy, kobiecy sposób i opowieścią o jej niedocenionych bohaterkach, a z drugiej ich konfrontacją z wnioskami i światopoglądem narratorki. Jest nią Marta, symboliczna „córka Solidarności”, przedstawicielka pokolenia 30-latków – spadkobierców przemian ustrojowych wynegocjowanych przy Okrągłym Stole.

Udział w filmie wzięły m.in. Jadwiga Chmielowska, Joanna Duda-Gwiazda (obie należące do Rady Honorowej „Nowego Obywatela”), Janina Jankowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Ewa Kubasiewicz-Houée, Zofia Romaszewska (także należąca do Rady), Jadwiga Staniszkis, Ludwika Wujec, Alina Pieńkowska i Anna Walentynowicz.

Już jutro (piątek, 6 lutego 2015 r.) obraz wejdzie do repertuaru łódzkiego, spółdzielczego kina Bodo.

Dokładne godziny i miejsca pokazów w Łodzi

Daty pokazów w innych miastach

Zachęcamy do włączenia się w pomoc przy organizowaniu wyświetleń filmu w swoich miejscowościach!

Więcej o filmie i jego twórcach, dane kontaktowe

Po skardze „S” będą zmiany w Kodeksie pracy

Po skardze „S” będą zmiany w Kodeksie pracy

Zakończyły się konsultacje projektu nowelizacji Kodeksu pracy w sprawie umów na czas określony. Najważniejsze zmiany to dłuższa praca na okresie próbnym, a krótsza na umowie na czas określony, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Zmiany wprowadzono m.in. po skutecznej skardze „S” do Komisji Europejskiej.

Zgodnie z wypowiedzią Radosława Mleczki, podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, dla „Dziennika Gazety Prawnej, nowy projekt ma zostać przyjęty przez rząd do końca marca i skierowany do Sejmu.

Wiceminister zapowiada, że maksymalnie czwarta, a nie piąta umowa osoby zatrudnionej w momencie wejścia w życie nowych przepisów na czas określony przekształci się w stały kontrakt. Ponadto okres próbny (obecnie do 3 miesięcy) może zostać wydłużony, ale łącznie zatrudnienie na próbę i czas określony nie będzie mogło przekroczyć 36 miesięcy.

Mleczko tłumaczy również, że doprecyzowane zostanie pojęcie obiektywnych przyczyn, z powodu których będzie można nie stosować ograniczeń w zawieraniu umów czasowych. Według ustaleń pracodawca będzie zobowiązany za każdym razem, gdy zastosuje „obiektywne przyczyny” wobec pracownika, zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy. – Celem tego rozwiązania jest zwrócenie uwagi pracodawcom na to, że wspomniane przesłanki uzasadniające zatrudnienie czasowe bez kodeksowych ograniczeń muszą być obiektywne. Tym samym mogą podlegać ocenie pracodawcy, ale też pracownika, inspektora pracy czy sądu pracy – tłumaczy Mleczko w rozmowie z dziennikarzem „DGP”.

Zmianom z zainteresowaniem przygląda się Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”. – Domagaliśmy się ograniczenia wykorzystywania umów terminowych od wielu lat, dopiero skutecznie złożona przez nas skarga do Komisji Europejskiej najprawdopodobniej zaważyła o przygotowaniu przez stronę rządową projektu nowelizacji, do którego wnieśliśmy uwagi w listopadzie – wyjaśnia Katarzyna Zimmer-Drabczyk, kierownik Biura Eksperckiego Komisji Krajowej. – Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi na naszą opinię, co nie tylko powinno być dobrym obyczajem, ale jest obowiązkiem wynikającym z ustawy o związkach zawodowych – dodaje.

Niemniej jednak z zapowiedzi prasowych Pana Ministra Mleczki wynika, że projekt zostanie zmieniony, natomiast jego ostateczna ocena będzie możliwa po zapoznaniu się z nim. Wyłączenie ograniczeń w zatrudnieniu terminowym z powodu tzw. obiektywnych przyczyn w zaproponowanym kształcie podważa cel przygotowanej nowelizacji, a Ministerstwo Pracy dostrzega mankamenty takiej konstrukcji. Ponadto zwracaliśmy uwagę na zbyt długi okres zatrudnienia na podstawie umowy na czas określony, negatywnie oceniliśmy wprowadzenie otwartego katalogu umów o pracę na czas określony, do których nie będzie stosowana ani zasada maksymalnego łącznego czasu zatrudnienia na czas określony ani zasada maksymalnego limitu odnowień, a także wątpliwości budzi propozycja jednostronnego decydowania przez pracodawcę o zwolnieniu pracownika z obowiązku pracy – tłumaczy Katarzyna Zimmer-Drabczyk.

Jak dodaje, teraz czekamy na korektę wychodzącą naprzeciw uwagom związku.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Na kredycie i pasku rodziców

Na kredycie i pasku rodziców

Analitycy firmy Knight Frank w raporcie „Global Cities” zajęli się sytuacją ekonomiczną młodego pokolenia – urodzonych po 1982 r. – zamieszkującego 20 czołowych aglomeracji świata. Wśród tych miast niemal najgorzej młodym żyje się w Warszawie.

Stolica Polski pod tym względem wyprzedza jedynie Hongkong. Sytuacja młodych ludzi lepsza jest m.in. w… indyjskim Bangalore.

Młodzi warszawiacy często są zmuszeni korzystać z pomocy finansowej rodziców, zwłaszcza pod koniec miesiąca. Dużo częściej też przedłużają w nieskończoność wyprowadzkę z rodzinnego domu. Bardzo często ratują się także kredytem, który jest również najczęstszym sposobem zdobycia własnego kąta, co odróżnia ich np. od Niemców czy Szwajcarów, którzy dużo częściej decydują się na wynajem. Nie ma co się dziwić, gdyż rynek wynajmu mieszkań jest w tamtych krajach dobrze rozwinięty, tymczasem w Polsce trzeba go jeszcze ucywilizować.

Według raportu najlepiej żyje się młodym Niemcom, którzy miesięcznie są w stanie zaoszczędzić nawet 60 proc. pensji. Co prawda 47 proc. młodych Polaków ma oszczędności, jednak tylko 18 proc. byłoby w stanie utrzymać się dzięki nim przez kilka miesięcy w przypadku utraty pracy bądź problemów zdrowotnych.