„Zielony” klasizm

„Zielony” klasizm

Władze dużych ośrodków dostaną prawo wyznaczania stref, do których nie wjadą samochody niespełniające najwyższych norm emisji spalin. Efekt będzie taki, że dostęp do centrów miast będą mieli tylko bogatsi mieszkańcy.

Sprawę wytropił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, który zdobył projekt ustawy o ochronie środowiska, przygotowywanej przez Platformę Obywatelską. O tym, które samochody nie będą mogły wjechać do centrum zdecydują radni poszczególnych miast, jeśli będą chcieli ustanowić strefy ograniczonej emisji spalin samochodowych. Dostaną takie prawo, bo – jak mówią pomysłodawcy – średni wiek samochodów w Polsce to 15 lat, a więc większość nie spełnia wyśrubowanych norm emisji spalin Euro4 czy Euro5 i przez to mamy w miastach powietrze fatalnej jakości – pisze rozgłośnia na swojej stronie internetowej. Samochody podczas kontroli diagnostycznej mają być znakowane plakietkami informującymi o emitowanych spalinach, dzięki czemu będzie można egzekwować zakaz wjazdu do strefy, którą określą władze miasta.

Jak skomentowała jedna z internautek: Czemu tylko zakaz wjazdu dla starych aut? Ja wiem, że one emitują więcej spalin niż te nowe, ale to wykluczające prawo. Powoduje, że dostęp do centrum miasta będą mieli tylko bogaci. Tak, powinno walczyć się ze spalinami, ale zakazując wjazdu wszystkim, a nie wybranej grupie, dając przywilej tym, których stać na nowe auto.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stary Kontynencie, opamiętaj się

Stary Kontynencie, opamiętaj się

Caritas Europa ogłosiła raport pt. „Wzrastające ubóstwo i nierówności”, krytykujący ostre cięcia budżetowe w krajach Unii, będące źródłem niesprawiedliwości społecznej.

Raport podkreśla, że 123 mln Europejczyków, tj. 24 proc. ludności, żyje w ubóstwie i w sytuacji wykluczenia społecznego. W 2013 r. były one udziałem 40,4 proc. Rumunów, 35,7 proc. Greków, 28,4 proc. Włochów, 27,8 proc. Cypryjczyków, 27,4 proc. Portugalczyków i 27,3 proc. Hiszpanów. W 14 z 28 państw UE co trzecie dziecko żyje w sytuacji ubóstwa, w wielu państwach ogromny odsetek młodzieży nie uczy się ani nie pracuje.

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że polityka nadmiernych cięć budżetowych „wywarła niszczycielski wpływ na ludność Europy”, a błąd Unii Europejskiej polega na braku „rzeczywistego poparcia i pomocy dla tych, którzy cierpią wskutek przeżywanych trudności”.

Organizacja przeciwstawia się „oficjalnej ocenie, według której najgorszy moment kryzysu jest już za nami”, ponieważ „de facto kryzys się nie zakończył”. Według Caritas niedostateczna pomoc wraz z brakiem ochrony podstawowych usług publicznych i bezrobociem przedłużą kryzys.

Mniej oszczędzania, więcej inwestowania w tworzenie miejsc pracy, w małe i średnie przedsiębiorstwa oraz w usługi socjalne – zaapelował do Unii Europejskiej sekretarz generalny Caritas Europa Jorge Nuño. – Kraje, które mają usługi socjalne na wyższym poziomie, przechodzą kryzys znacznie mniejszym kosztem.

Dość, do diabła!

Dość, do diabła!

Pielęgniarki i położne planują strajk ostrzegawczy w maju, a na wrzesień – strajk generalny. Nie widzą innego sposobu, by skutecznie walczyć o swoje prawa.

Radiowa Jedynka na swojej stronie internetowej pisze, że siostry domagają się wyższych zarobków i zwiększenia liczby pielęgniarskich etatów. Przeciętnie na jedną z nich przypada 40 pacjentów, to najgorszy wynik w UE.

Udział w proteście zapowiedział liczący 80 tys. członkiń Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. – Środowisko w pierwszej kolejności chce rozmawiać, chce dobrego dialogu, chce rozwiązań, które będą gwarantowały możliwość rozwoju zawodowego i zatrudnienia zgodnie z kwalifikacjami. Nie planujemy białego miasteczka – mówi Teresa Kuziara, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Pielęgniarki oczekują m.in. wdrożenia mechanizmów płacowych, które będą uwzględniały wiedzę pielęgniarek, ich zaangażowanie i odpowiedzialność, jaką ponoszą za pacjentów.

Kuziara podkreśla, że w latach 2004-2014 za granicę wyjechało ponad 17,4 tys. pielęgniarek. Przekonuje, że to dużo w stosunku do liczby wchodzących do zawodu. Zwiększa się też średnia wieku, która w 2014 r. wynosiła już 48 lat. Jeśli rząd nie stworzy siostrom dobrych warunków, to będą dalej wyjeżdżać. Obecnie pielęgniarki m.in. muszą podnosić kwalifikacje na własną rękę i za to płacić, a wynagrodzenia otrzymują niskie, w większości przypadków do 2 tys. zł brutto.

1% dla „Nowego Obywatela”

1% dla „Nowego Obywatela”

Jeśli w swojej deklaracji podatkowej wskażesz Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” jako odbiorcę 1% Twojego podatku, dołożysz cegiełkę do przetrwania naszego pisma.

Kwartalnik, portal internetowy, książki, spotkania dyskusyjne… Wszystko to powstaje przede wszystkim siłami społecznymi, ale nie byłoby możliwe bez pieniędzy. Każdy dzień poświęcony na ich zdobywanie to mniej czasu i sił na „Nowego Obywatela”. Dlatego tak cenne jest dla nas wsparcie ze strony Czytelników. Wydajemy to pismo od 15 lat, a większość tego czasu to borykanie się z mało komfortowymi warunkami finansowymi. Czasopism o takim profilu ideowym – sprawiedliwość społeczna – jest w Polsce garstka. Nie ma oprócz naszego chyba innego, które wykraczałoby poza sekciarskie podziały ideowopolityczne.

Przekazanie nam 1% podatku nic Cię nie kosztuje, a dla nas oznacza kolejny krok na trudnej drodze do niezależności finansowej. Zdajemy sobie sprawę, że wiele innych organizacji społecznych również zasługuje na wsparcie. Pomagając nam tworzyć programowe i intelektualne fundamenty pod bardziej sprawiedliwe państwo i solidarne społeczeństwo – w pewnym sensie wzmacniasz każdą z nich.

Z góry dziękujemy za Twoją pamięć podczas wypełniania deklaracji podatkowej. Takie gesty nie tylko dają nam szansę na utrzymanie naszej wspólnej gazety, ale także pozwalają odzyskać motywację do tej satysfakcjonującej, lecz niełatwej pracy.

Dane wydawcy naszego pisma:
Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom”
KRS: 0000248901

Ogromnym wsparciem są dla nas także darowizny, choćby niewielkie (zgodnie z zasadą „ziarnko do ziarnka…”). Za każdy wkład w promowanie myśli prospołecznej – z góry dziękujemy!