Demontażu wiejskiego szkolnictwa cd.

Demontażu wiejskiego szkolnictwa cd.

Wójtowie i burmistrzowie wnioskują o zamknięcie w tym roku ponad 200 szkół. Spośród 211 placówek przeznaczonych do likwidacji, 62 to szkoły podstawowe w małych ośrodkach.

„Gazeta Wyborcza” podkreśla, że decyzje o wygaszeniu wielu z tych placówek poprzedziła wieloletnia walka rodziców i nauczycieli o ich utrzymanie. Od września 2015 r. dzieci z licznych małych miejscowości będą musiały dojeżdżać do szkół w większych ośrodkach. Część wygaszonych placówek zostanie zaś prawdopodobnie przekazana organizacjom pozarządowym i otwarta na nowo – ale już na zmienionych warunkach pracy i płacy dla nauczycieli (w szkołach prowadzonych przez stowarzyszenia i fundacje nie obowiązuje zwykle Karta Nauczyciela). Dziennik zauważa ponadto, że wiele szkół publicznych przejmują organizacje o charakterze wyznaniowym, co w praktyce prowadzi niejednokrotnie do złamania zasady świeckości i światopoglądowej neutralności powszechnej edukacji.

Dla samorządowców likwidacja bądź przekazanie małej szkoły to w obliczu niżu demograficznego najprostszy sposób na dopięcie lokalnych budżetów, więc nie patrzą one na konsekwencje społeczne tego rodzaju decyzji. Minister Joanna Kluzik-Rostkowska jeszcze w styczniu apelowała do wójtów i burmistrzów o utrzymanie szkół w małych miejscowościach. Dziś jednak MEN podkreśla, że w niektórych przypadkach szkoły od września po prostu nie miałyby uczniów, więc likwidacja jest tylko zadekretowaniem stanu faktycznego (dotyczy to 11 placówek), a przekazywanie szkół stowarzyszeniom, choć godzi w warunki pracy nauczycieli, jest złem koniecznym.

Związek Nauczycielstwa Polskiego ripostuje, że zarówno przekazywanie, jak i likwidowanie szkół to decyzje polityczne, prowadzące w ostatecznym rozrachunku do demontażu powszechnego szkolnictwa w naszym kraju. Związkowcy zauważają ponadto, że przekształcanie szkół publicznych staje się dla władz podstawową strategią dla szkolnictwa w małych ośrodkach.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Znowu o kooperacji

Znowu o kooperacji

Dziś (12 marca) w Warszawie odbędzie się kolejna odsłona objętego naszym patronatem sympozjum naukowego „Filozofia kooperatyzmu. Od idei do praktyki”, poświęconego ideom i praktyce współdziałania.

Tak piszą o celach imprezy jej organizatorzy, czyli Laboratorium Kooperacji, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytut Filozofii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu: Pragniemy, aby podczas sympozjum refleksja na temat idei i praktyki kooperatyzmu prowadzona była na wielu, wzajemnie przenikających się płaszczyznach. Począwszy od rysu historycznego rekonstruującego rozwój idei oraz okoliczności jej powstania, przez ukazanie różnorodności proweniencji filozoficznych twórców teorii, a skończywszy na wskazaniu kierunku dalszych analiz aktualnych możliwości realizacji idei kooperatystycznej.

Najbliższe spotkanie odbędzie się w czwartek 12 marca w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW (sala nr 1 im. Adama Podgóreckiego). Poświęcone będzie roli kooperatyzmu jako formacyjnej idei i modelu działania zaangażowanej inteligencji w Polsce – społeczników, którzy łączyli pracę naukową, artystyczną czy literacką z zaangażowaniem na rzecz wspólnoty. Z pomocą prelegentów seminarzyści będą próbowali odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w swoich różnych formach kooperatyzm stanowi wciąż żywy element dziedzictwa kulturalnego, życia społecznego i gospodarczego Polski.

Wszystkie zainteresowane osoby mogą wziąć udział w seminarium po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego.

Program sympozjum:
– 16:40-17:40 – blok 1: etos inteligencji zaangażowanej a historia idei kooperatyzmu
– 17:40-18:10 – dyskusja
– 18:10-18:30 – przerwa
– 18:30-19:30 – blok 2: współczesne kooperatywne formy edukacji i zaangażowania politycznego
– 19:30-20:00 – dyskusja

Wystąpienia:

Prof. Andrzej Mencwel (Instytut Kultury Polskiej UW): narodziny postawy inteligenta zaangażowanego w polskiej tradycji politycznej. Specyfika związków pomiędzy kooperatyzmem a inteligencją w polskim kontekście.

Prof. Zofia Chyra-Rolicz (Instytut Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach): jak kobiety kształtowały spółdzielczość (entuzjastki idei i praktyczne działaczki – Galicja, Królestwo, II RP).

Dr Adam B. Duszyk (Radomskie Towarzystwo Naukowe): studium osobowości polskiego inteligenta, ukształtowanego przez cztery epoki, na przykładzie życia i twórczości nestora kooperacji pracy – Jana Wolskiego.

Piotr Kowzan (Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Gdańskiego): kooperacja, koordynacja i kolaboracja – o trudnych relacjach międzyludzkich w ruchach społecznych wokół edukacji.

Dr Krystian Szadkowski („Praktyka Teoretyczna”, Instytut Filozofii UAM): uniwersytet kooperatywny, uniwersytet autonomiczny, uniwersytet jako instytucja dobra wspólnego. Potencjał i ograniczenia wspólnotowych projektów w sektorze szkolnictwa wyższego.

Adam Puchejda (Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW): czy każdy społecznik to kooperatysta? Krótka genealogia idei społecznikostwa i jej polityczne konsekwencje dla obywatelskiego zaangażowania w Polsce.

Szczegółowe informacje na temat sympozjum są dostępne na tej stronie internetowej.

Ciężkie czasy dla drobnych sklepikarzy

Ciężkie czasy dla drobnych sklepikarzy

Tylko w 2014 r. zamknięto w Polsce ponad 7,1 tys. sklepów, w związku z czym ich liczba spadła z 314 tys. do 307 tys.

Najwięcej zlikwidowano sklepów sprzedających sprzęt radiowo-telewizyjny i komputerowy (spadek o 6,2 proc.) oraz „warzywniaków” (5,94 proc.). W latach 2009-2014 zamknięto ogółem aż 67 tys. placówek. Zniknęła prawie jedna trzecia sklepów RTV i IT (z 7 tys. do niecałych 5 tys.) oraz 25 proc. spożywczych (ze 102 tys. do 76 tys.).

Ciężkie czasy dla rodzimych drobnych detalistów są związane m.in. z agresywną ekspansją w naszym kraju dyskontów i hipermarketów, głównie opartych o zagraniczny kapitał. Samych dyskontów działa w Polsce blisko 3,6 tys., choć jeszcze w 2010 r. było ich „tylko” ok. 2,3 tys. Generują one ponad 50 proc. wartości sprzedaży artykułów spożywczych (w 2010 r. było to trochę ponad 40 proc.). Według firmy badawczej PMR za kilka lat może być ich aż 5 tys.

Senatorzy przeciwko warszawocentryzmowi

Senatorzy przeciwko warszawocentryzmowi

Senatorzy z komisji budżetu i finansów publicznych oraz komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej skierowali do rządu apel, by przy tworzeniu nowych lub reorganizowaniu istniejących instytucji publicznych brać pod uwagę możliwość ulokowania ich siedzib poza stolicą.

Przewodniczący komisji finansów publicznych Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej tłumaczy, że na takich rozwiązaniach na dłuższą metę zyska zarówno nasycona urzędami Warszawa, jak i mniejsze ośrodki, których potencjał nie jest dziś należycie wykorzystywany – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Dekoncentracja instytucji publicznych może ponadto wspomóc walkę ze strukturalnym bezrobociem w wielu regionach Polski, zapobiec negatywnym zjawiskom demograficznym, takim jak „wysysanie” ludzi przez większe ośrodki miejskie, a także przynieść oszczędności budżetowi państwa – w związku z obniżeniem cen wynajmu pomieszczeń biurowych. Apel senatorów jest owocem niedawnego seminarium pt. „Lokalizacja instytucji publicznych jako element polityki miejskiej i regionalnej”, w którym wziął udział stały współpracownik „Nowego Obywatela”, Karol Trammer.

Więcej o idei deglomeracji, czyli terytorialnego rozproszenia instytucji publicznych, przeczytacie w tekście K. Trammera, który ukazał się na naszych łamach.