Polacy mieszkają kiepsko?

Polacy mieszkają kiepsko?

Ciasnota i niejednokrotnie brak podstawowych wygód – taki obraz polskich mieszkań wyłania się z badań GUS i Eurostatu. 19% polskich nieruchomości nie ma centralnego ogrzewania, 9% łazienki, a 3% wody bieżącej.

Jak informuje portal forsal.pl, ze statystyk zarówno rodzimego, jak i europejskiego urzędu statystycznego (w badaniach pod terminem „mieszkanie” rozumiany jest także dom jednorodzinny i wszelkie inne typy nieruchomości) wynika, że Polacy żyją w przeludnieniu. Na obywatela przypada 26,3 m kw. powierzchni, podczas gdy statystyczny Duńczyk ma ich dwa razy więcej (50 m kw.), a Niemiec – o dwie trzecie więcej. Nad Wisłą na mieszkańca przypada jeden pokój, a średnia europejska to 1,6 pomieszczenia. 45% obywateli mieszka w za małych mieszkaniach, przy średniej dla Europy wynoszącej jedynie 17%. Gorzej niż w Polsce jest tylko w Rumunii i na Węgrzech. Jeszcze słabiej przedstawia się sytuacja podziału metrażu pomiędzy osoby w mieszkaniach wynajmowanych – Polacy aż w trzech przypadkach na cztery (73% badanych) mieszkają w za małych pomieszczeniach, gdyż wynajmują niewielkie pokoje, często z kimś współdzielone.

Niedostateczna liczba pokoi nie jest jedynym problemem, z jakim zmagają się obywatele. Wiele mieszkań wykazuje poważne braki techniczne – 10% obywateli boryka się z takimi kłopotami jak przeciekający dach, grzyb na ścianach, zawilgocenie. Oznacza to, że co dziesiąte polskie mieszkanie wymaga szybkiego remontu, którego mieszkańcy z przyczyn ekonomicznych nie podejmują.

W wielu mieszkaniach wciąż brakuje podstawowych instalacji – statystyki GUS na 2013 wskazują, że dużej grupy obywateli dotykają kiepskie warunki bytowe, takie jak brak ubikacji (914 tys. mieszkań) czy centralnego ogrzewania (2,6 miliona mieszkań), brak wody bieżącej i łazienki.

Prawie co trzecie mieszkanie w Polsce znajduje się w betonowym bloku z wielkiej płyty, które to osiedla stanowią obecnie trzon zasobu mieszkaniowego kraju. Podniesienie standardu i zwiększenie przypadającej na osobę powierzchni mieszkalnej jest jednak niemalże nierealne – za przeciętną pensję netto mieszkaniec dużego miasta może sobie jedynie kupić około pół metra kwadratowego mieszkania.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Witaj, próchnico!

Witaj, próchnico!

Polski system opieki stomatologicznej nie działa – alarmują specjaliści. Prawie 90 proc. siedmiolatków i prawie każdy czternastolatek w Polsce choruje na próchnicę.

Środki, jakie łoży na leczenie zębów Narodowy Fundusz Zdrowia, stale maleją od przeszło 6 lat – przypomina portal onet.pl. Na jednego pacjenta przypada obecnie 45 zł rocznie. Rynek usług dentystycznych w Polsce zdominowany jest przez sektor prywatny. Bezpłatne usługi przysługują wciąż dzieciom do 18. roku życia. Problem polega na tym, że rodzice o tym nie wiedzą – uważa wiceprezeska Naczelnej Rady Lekarskiej dr Agnieszka Ruchała-Tyszler. Według konsultantki krajowej w dziedzinie stomatologii dziecięcej prof. Doroty Olczak-Kowalczyk to tylko część prawdy. Na terenie 11 województw ponad 50 powiatów nie podpisało z NFZ umów o realizacji świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży – mówi portalowi interia.pl. Warto dodać, że wielu ekspertów wiąże pogarszający się stan zębów najmłodszych Polaków z wyprowadzeniem gabinetów dentystycznych ze szkół.

W związku z panującą epidemią próchnicy Komisja Stomatologiczna Naczelnej Rady Lekarskiej napisała do premier Ewy Kopacz list, w którym apeluje o utworzenie rządowego programu walki z próchnicą. Wśród postulatów podnoszonych przez autorów listu są m.in. stworzenie skutecznego systemu edukacji stomatologicznej oraz wprowadzenie dla dzieci obowiązkowych corocznych badań uzębienia.

Nowy numer „Nowego Obywatela” nadchodzi!

Nowy numer „Nowego Obywatela” nadchodzi!

Już za kilka dni drukarnię opuści nowy numer „Nowego Obywatela”. Prezentujemy jego okładkę i szczegóły zawartości.

Pod koniec przyszłego tygodnia wyślemy do prenumeratorów przesyłki z najnowszym, wiosennym numerem „Nowego Obywatela” (nr 67). Do empików i salonów prasowych trafi on po długim weekendzie majowym. Okładka zapowiada główny tekst numeru, zatytułowany „Szczepionka na neoliberalizm”.

no67

Jego autor, Marcin Malinowski, pisze m.in.: „Interes publiczny, społeczny i narodowy Polski i Polaków musi stać się wartością nadrzędną, będącą ponad interesem zagranicznych korporacji wspieranych przez neoliberalny dyskurs i jego akolitów. Kim lub czym chcemy być za 15-20 lat? Zamożnym, w miarę sprawiedliwym społecznie, średnim podmiotem na międzynarodowej scenie, podobnym do Korei Południowej czy Szwecji, czy też przedmiotem w globalnej rozgrywce, smutną, niesprawiedliwą, zwasalizowaną neokolonią, zdominowaną przez zagraniczne korporacje, podobną do wielu krajów postkolonialnych? Wybór wciąż jeszcze należy do nas”.

Redaktor naczelny „Nowego Obywatela”, Remigiusz Okraska, stwierdza z kolei w edytorialu: „Co w dzisiejszym świecie jest najgorsze? Bieda, wyzysk, nierówności społeczne? Potęga korporacji, banków, miliarderów? Kryzysy finansowe, spekulacje marnujące oszczędności pariasów, zamykanie przedsiębiorstw i wypędzanie pracowników na bruk? Być może. A może to, że przestaliśmy umieć marzyć? Slogan, którym posługiwała się Margaret Thatcher, mówiący, że nie ma alternatywy, nie dotyczy tylko procesów ekonomicznych czy decyzji politycznych. Dotyczy także tego, jak myślimy o świecie, życiu, zmianach. A myślimy niezbyt odważnie. Mówiąc wprost: boimy się marzyć. Zostaliśmy zakładnikami status quo. Nasze umysły zamknięto na kłódkę, zakuto w kajdany, związano i zakneblowano”.

W numerze publikujemy także m.in. wywiad z prof. Ladislauem Dowborem (byłym doradcą prezydenta Brazylii) o wyzwaniach współczesnego świata oraz o drodze Brazylii do sprawiedliwości społecznej. Ale – „na drugą nóżkę” – przygotowaliśmy także artykuł o tym, jak wielkie imprezy sportowe w tym kraju służą wprowadzaniu liberalnych, bezwzględnych reguł. Piotr Wójcik broni z kolei własności publicznej w gospodarce i na wielu przykładach z różnych krajów pokazuje, że państwowe może być efektywne i tanie. Artykuł „Bałtycka alternatywa” dr. Jana Przybylskiego dotyczy polskich sojuszów politycznych i militarnych – zamiast zwykłej recepty w postaci krajów Europy Środkowo-Wschodniej sugeruje on nawiązanie bliższych relacji z państwami skandynawskimi.

Inny tekst z tego numeru to m.in. rocznicowa – po upływie 20 lat – analiza zdobyczy niegdyś słynnej, a dzisiaj już nieco zapomnianej rewolty meksykańskich Zapatystów ze stanu Chiapas, którzy zbuntowali się przeciwko traktatowi o wolnym handlu z USA. W rozmowie z dr Anną Sosnowską zastanawiamy się natomiast nad głębokimi korzeniami polskiego zacofania i marginalnej pozycji naszego kraju wobec światowych potęg – sięgając wiele dekad wstecz. Z kolei Aleksandra Bilewicz przygląda się odrodzeniu spółdzielczości w Polsce i ruchowi młodych kooperatyw spożywczych – ukazuje ich zalety i osiągnięcia, ale także słabości i problemy.

no_16-(67)_wiosna-2015_spis-1

Dwa kolejne teksty to rozprawa z popularnymi liberalnymi mitami na temat natury ludzkiej, jakoby samolubnej, nastawionej na konkurencję, rywalizację i zysk. Dr hab. Rafał Łętocha ukazuje na podstawie analizy kultur innych niż zachodnie, że nic takiego nie miało tam miejsca w przyjętych wzorcach postępowania. Z kolei Przemysław Wewiór i Joanna Jurkiewicz omawiają najnowsze badania i eksperymenty, które nie pozostawiają suchej nitki na „ekspertach” propagujących teorie o homo economicus.

Przetłumaczyliśmy także artykuł Paula Kingsnortha, który pokazuje, jak ekologia i ruch obrońców środowiska uległy degeneracji i przyjęły biznesowo-liberalny język, kategorie pojęciowe, metody i cele. Z kolei w ramach przypominania mało znanej przeszłości dr hab. Jarosław Tomasiewicz prezentuje dzieje radykalizmu chrześcijańskiego w II RP – ludzi, którzy w imię Boga chcieli naprawić niesprawiedliwe stosunki społeczne i ekonomiczne.

To nie wszystkie atrakcje tego numeru. Już wkrótce będzie można nabyć go w salonach prasowych i w naszym sklepie http://nowyobywatel.pl/sklep/. A już dzisiaj można zamówić prenumeratę – kto się z tym uwinie, ten już za kilka dni będzie adresatem przesyłki z najnowszym numerem. Prenumeratę można zamówić tutaj http://nowyobywatel.pl/kwartalnik/prenumerata/, z dopiskiem „Prenumerata NO od nr 67”.

Łodzianie i radomianie dla Godnej Pracy i Reindustrializacji (już w ten weekend!)

Łodzianie i radomianie dla Godnej Pracy i Reindustrializacji (już w ten weekend!)

Brak pracy, „umowy śmieciowe”, upadek wielkich zakładów pracy. Niegdyś centra dużego przemysłu, a dziś? Nie chcemy wyjeżdżać z naszych miast – weźmy sprawę w swoje ręce! – mówią mieszkańcy Łodzi i Radomia i zapraszają do działania. Już w najbliższy weekend organizują festiwale na rzecz godnego zatrudnienia i reindustrializacji. Patronat medialny nad wydarzeniami objął „Nowy Obywatel”.

W sobotę, 25 kwietnia w godz. 14:00-17:05, w Miejskim Punkcie Kultury Prexer-UŁ przy ul. Pomorskiej 39 w Łodzi odbędzie się Festiwal „Łódź KREUJE – Wyzysk czy Godne Zatrudnienie?”. Z kolei dzień później w niedzielę, 26 kwietnia, w godz. 15:00 – 17:55, prekariusze zapraszają do Resursy Obywatelskiej przy ul. Malczewskiego 16 w Radomiu na Festiwal „Radomianie dla Pracy i Edukacji”. Organizatorem obu wydarzeń jest stowarzyszenie Polska Społeczna, a patronują im „Nowy Obywatel” oraz „Tygodnik Solidarność”.

Programy spotkań:

Łódź: https://www.facebook.com/events/1589425297998705/
Radom: https://www.facebook.com/events/382051965319106/

„Łódź kreuje” to hasło Urzędu Miasta promujące Łódź jako przyszłą awangardę „sektora kreatywnego” opartego o niezależną kulturę i artystyczną edukację. A my pytamy: co tak naprawdę Łódź kreuje i ma kreować, wyzysk i biedę, miasto artystów, czy nowoczesnego przemysłu? – mówi Michał Sobczyk z łódzkiego oddziału Polski Społecznej. – Ludzie masowo opuszczają miasto. Nie godzimy się na to i chcemy wypracować rozwiązania, które pozwolą odwrócić kierunek ich podróży. Chcemy podnieść Radom z kolan, by z centrum polskiego bezrobocia uczynić ikonę edukacji i nowoczesnego przemysłu – dodaje Emilia Elis, koordynatorka radomskiego oddziału stowarzyszenia.

Wśród prelegentów prof. Ryszard Bugaj z Polskiej Akademii Nauk, prof. Paweł Soroka z Polskiego Lobby Przemysłowego, urzędnicy, stali współpracownicy „Nowego Obywatela” – Krzysztof Mroczkowski i Rafał Bakalarczyk, przedstawiciele kadry akademickiej, Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego i Polski Społecznej. Wydarzenie będzie miało partycypacyjny charakter – po każdym z dwóch paneli dyskusyjnych głos zabiorą sami zainteresowani – mieszkanki i mieszkańcy Łodzi i Radomia. Każdy będzie mógł wyrazić zdanie i zgłosić swoje postulaty oraz pomysły działań. – Chcemy je zebrać i przejść do działania na rzecz lokalnego rynku pracy i poprawy warunków zatrudnienia w naszym mieście – mówią organizatorzy.

Podobne spotkania odbywają się w całej Polsce, za i przed nami m.in. Kongres Prekariatu w Warszawie, festiwale i debaty w Krakowie i Nowym Tomyślu. Wszystkie odbywają się w ramach kampanii społecznej www.ZamiastMiskiRyzu.pl – mówi Maciej Łapski, przewodniczący Polski Społecznej. – Celem naszych działań jest zarówno podjęcie działań lokalnych, jak i wypracowanie treści obywatelskiego projektu ustawy, której realizacja poprawi warunki pracy i życia polskiego prekariatu.

„Prekariat” tworzą osoby zatrudnione na niestabilnych umowach, zarówno „śmieciowych”, jak i niskopłatnych umowach o pracę, czy podejmujące pracę tymczasową, czyli niestety większość społeczeństwa. – Ten problem dotyczy całego kraju, a w szczególności takich miast jak nasze, w które silnie uderzył upadek przemysłu – dodają członkowie Polski Społecznej.

www.ZamiastMiskiRyzu.pl