Mętna woda wokół GMO

Mętna woda wokół GMO

Komisja Europejska zdecydowała o dopuszczeniu na unijny rynek 19 gatunków GMO. Rozszerzenie listy nastąpiło w kilka dni po sformułowaniu przez Komisję propozycji procedur umożliwiających ograniczanie importu GMO przez poszczególne kraje. Obie inicjatywy KE krytykowane są przez organizacje ekologiczne.

Według doniesień portalu TVN24 Biznes i Świat najnowsza decyzja KE umożliwi obrót i wykorzystanie na terenie Unii Europejskiej 10 nowych gatunków (m.in. kukurydzy, soi, bawełny i rzepaku) i przedłuży zezwolenia dla 9 kolejnych. Okres ważności nowych zezwoleń to 10 lat. Wcześniej nad rozszerzeniem listy gatunków dopuszczonych na unijnym rynku debatowano w komitecie skupiającym przedstawicieli państw członkowskich. W jego ramach nie udało się jednak osiągnąć kwalifikowanej większości ani za, ani przeciw nowym zezwoleniom. Pozytywną opinię o wprowadzonych gatunkach wydała natomiast wcześniej Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności. „Zielone światło dla tych GMO to afront dla demokracji, bo większość krajów UE głosowała przeciwko dopuszczeniu importu prawie wszystkich tych organizmów, także wyraźna większość obywateli UE mówi «nie» organizmom genetycznie modyfikowanym” – skomentował decyzję KE na forum Parlamentu Europejskiego przedstawiciel Zielonych Bart Staes.

Zaproponowane w tym samym tygodniu przez Komisję nowe procedury mają umożliwić poszczególnym krajom członkowskim wprowadzanie ograniczeń dotyczące obrotu GMO na swoich terytoriach przy zachowaniu obecnych zasad ich dopuszczania na rynek UE jako całości. Zakaz bądź ograniczenie handlu GMO na poziomie krajowym byłoby możliwe po przedstawieniu uzasadnienia. Nie przedstawiono jak na razie szczegółów dotyczących dopuszczalnych podstaw do restrykcji. Wiadomo jednak, że ewentualne decyzje władz krajowych będą musiały brać pod uwagę zasady wspólnego rynku oraz zobowiązania międzynarodowe UE. Tu problemów spodziewają się organizacje ekologiczne. „Propozycja Komisji to farsa, bo pozostawia obecny niedemokratyczny system nienaruszony. Pozwoli ona KE w dalszym ciągu ignorować sprzeciw wobec GMO, mimo obietnic przewodniczącego Junckera, że umożliwi blokowanie decyzji Komisji ws. genetycznie modyfikowanych gatunków prostą większością głosów państw członkowskich. […] Komisja oferuje krajom UE fałszywą autonomię, która nie obroni się przed żadnym sądem” – stwierdziła Franziska Achtenberg z Greenpeace.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Płaca minimalna pod lupą

Płaca minimalna pod lupą

Z roku na rok coraz wolniej podnoszona jest przez naszych rządzących płaca minimalna. OPZZ po raz kolejny już zwraca uwagę na problem niskich pensji Polaków i postuluje zmiany w ustawodawstwie dotyczącym minimalnego wynagrodzenia. „Wciąż słyszymy od rządu o szybkim wzroście PKB, a tymczasem nie przekłada się on na poprawę sytuacji najmniej zarabiających pracowników” – komentują związkowcy.

Zgodnie z tegorocznym rozporządzeniem Rady Ministrów pensja minimalna wynosi obecnie 1750 zł brutto. Związkowcy zwracają uwagę, że jej wzrost jest stopniowo wyhamowywany – w 2012 r. minimalne wynagrodzenie podniesiono o 114 zł, w 2013 r. o 100, w 2014 o 80, w 2015 o niecałe 70, a na przyszły rok organizacje pracodawców postulują podwyżkę o zaledwie 32 zł.

OPZZ chce, by minimalne wynagrodzenie wynosiło co najmniej 50 proc. przeciętnych zarobków Polaków. Obecnie średnia pensja brutto polskiego pracownika sięga blisko 4 tys. zł. Związkowcy przypominają, że ich propozycja znalazła odzwierciedlenie w zapowiedziach rządu PO-PSL sformułowanych w tzw. pakiecie antykryzysowym z 2009 r. Obietnice pozostały jednak na papierze.

OPZZ podkreśla zarazem, że sama podwyżka pensji minimalnej nie wystarczy. Pilnego rozwiązania domagają się problemy rosnącej rzeszy pracowników zatrudnionych na umowy cywilnoprawne, których płace nie są dziś w żaden sposób regulowane. Z myślą o nich związkowcy postulują wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości co najmniej 12 zł brutto, która obowiązywałaby niezależnie od typu umowy. „Według danych GUS już ok. 1,3 mln pracowników osiąga dochody nie przekraczające ustawowo wyznaczonego minimalnego wynagrodzenia” – alarmują przedstawiciele związku. „Najwyższy czas na odśmieciowienie polskiego rynku pracy” – podsumowują.

Po lepsze życie

Po lepsze życie

W 2015 może paść rekord emigracji z kraju. Polskę planuje opuścić 1,2 mln obywateli. Powody wyjazdów to chęć podwyższenia standardu życia, brak odpowiedniej pracy na miejscu, lepsze usługi publiczne.

Jak wynika z raportu Work Service pt. „Migracje zarobkowe Polaków” z marca 2015 r., liczba polskich emigrantów wzrośnie niedługo do rekordowych 3 mln. Polacy migrują głównie do Wielkiej Brytanii, gdzie przebywa ich już 642 tysiące. Najczęstszym powodem emigracji, wymienianym aż przez 78 proc. badanych, są wyższe zarobki.

44 proc. wyjeżdżających liczy na podwyższenie standardu życia codziennego, 37 proc. na lepsze perspektywy rozwoju zawodowego. 29 proc. wśród przyczyn wyjazdu wymienia lepszą opiekę zdrowotną w docelowym kraju.

Jak wynika z raportu cytowanego przez dziennik „Metro”, Polacy zagranicą pracują w gastronomii, hotelarstwie, budownictwie, handlu. Wyjeżdżają także lekarze, inżynierowie, pielęgniarki i specjaliści.

Emigrować chcą głównie ludzie młodzi – aż 63 proc. myślących nad zmianą miejsca zamieszkania nie przekroczyło 35 roku życia.

„Socjologia kooperacji” już niedługo w Warszawie

„Socjologia kooperacji” już niedługo w Warszawie

7 maja 2015 roku o godz. 16.30 w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych w Warszawie (ul. Nowy Świat 67, sala 1 im. A. Podgóreckiego) odbędzie się spotkanie pt. „Socjologia kooperacji. Społeczne aspekty funkcjonowania nowych form spółdzielczości w Polsce”. „Nowy Obywatel” objął patronat nad tym wydarzeniem.

Seminarium jest organizowane przez Laboratorium Kooperacji oraz Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a odbywa się w ramach sympozjum naukowego „Filozofia kooperatyzmu. Od idei do praktyki”.

Celem seminarium jest przedstawienie wyników najnowszych badań nad społecznymi aspektami funkcjonowania spółdzielczości w Polsce, nad jej nowymi formami w mieście i na wsi, takimi jak spółdzielcze grupy producentów rolnych czy kooperatywy spożywcze w miastach, ale także np. nad spółdzielniami mieszkaniowymi. W trakcie seminarium będziemy starali się odpowiedzieć m.in. na następujące pytania: kim są nowi spółdzielcy i jakie są ich motywacje? Jakie są źródła zmiany wizerunku spółdzielczości w Polsce i dążenia do jej odnowy? Jak funkcjonują i w jaki sposób nowe formy kooperacji współpracują ze swoim otoczeniem społecznym? Jakie są relacje obecnie funkcjonujących spółdzielni/ kooperatyw z ich odpowiednikami na Zachodzie, a jak mają się do polskiej tradycji spółdzielczej? W momencie, gdy, jak się zdaje, budowany przez lata transformacji negatywny wizerunek spółdzielczości ulega powolnej przemianie, powstaje także coraz więcej zrzeszeń odwołujących się do spółdzielczych zasad, socjologiczna refleksja nad kooperatyzmem w praktyce staje się potrzebna i aktualna.

W trakcie seminarium referaty wygłoszą: Aleksandra Bilewicz, dr Ruta Śpiewak, Katarzyna Gradziuk, dr hab. Piotr Matczak, dr Arkadiusz Peisert, Dominika Potkańska. Szczegółową tematykę wystąpień znajdą Państwo na stronie seminarium: https://kooperatywnie.wordpress.com

Wszystkie osoby zainteresowane udziałem w seminarium prosimy o wypełnienie formularza zgłoszeniowego dostępnego pod adresem:
http://goo.gl/forms/a9qAc4CrI7