Po kapitalizmie – już w ten weekend

Po kapitalizmie – już w ten weekend

W najbliższy weekend (23-24 V) zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach krakowskiego kółka samokształceniowego „Po kapitalizmie”. „Nowy Obywatel” jest patronem medialnym zajęć.

Tym razem kółko odbędzie się w formie dwudniowego seminarium w języku angielskim prowadzonego przez Benedicta Seymoura, wykładowcę na Wydziale Sztuk Pięknych, Goldsmiths, University of London, twórcę tekstów i filmów, muzyka i artystę.

Seymour zajmuje się sposobami ukazywania przez kino narzuconego przez kapitał kryzysu reprodukcji społecznej. Napisał i wyreżyserował filmy na temat rewitalizacji i gentryfikacji (kirschner-panos.info/index.php?%2Fother%2F-the-london-particular). Tworzył muzykę w ramach grup Antifamily i Petit Mal (petitmal.bandcamp.com). Współredagował magazyn „Mute” (www.metamute.org).

Plan seminarium:

23 V 2015 (sobota), godz. 18–20.30 – pokaz filmu autorstwa Benedicta Seymoura „La Ré” (90 min, 2015) połączony z wykładem i dyskusją.

„La Ré” to (non)reprodukcja filmu „La Jetée” Chrisa Markera z 1962 roku. Jego celem jest radykalna rekonfiguracja polityki i kultury po roku 2008 poprzez recykling i transformację kluczowego dzieła science fiction. Produkcja składa się wyłącznie z animowanych gifów i memów.

24 V 2015 (niedziela), godz. 11–15.15 (przerwa 12.45–13.45) – seminarium, w trakcie którego obejrzymy film Benedicta Seymoura i Matthew Noel-Toda „Can Dialectics Break Gravity?” (45 min, 2014). Ponadto odbędzie się dyskusja nad tekstami.

Uwaga: prosimy o zgłoszenie chęci uczestnictwa w części II na adres e-mailowy: pokapitalizmie@gmail.com. Uczestnikom udostępnimy teksty na seminarium w postaci plików PDF.

Spotkanie odbędzie się w krakowskim Bunkrze Sztuki przy Placu Szczepańskim 3a.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

PKP Intercity przeprosi się z małymi miastami?

PKP Intercity przeprosi się z małymi miastami?

W minionych latach spółka PKP Intercity usunęła z rozkładów jazdy postoje w niektórych mniejszych miastach. Tylko na terenie województwa mazowieckiego w grudniu 2014 r. składy TLK przestały zatrzymywać się na stacjach Mrozy i Nasielsk. Rok wcześniej, w grudniu 2013 r., postoje straciły stacje Szydłowiec i Nowy Dwór Mazowiecki.

Wszystko jednak wskazuje na to, że wkrótce mieszkańcy mniejszych ośrodków odczują efekty zmiany podejścia do wyznaczania postojów pociągów dalekobieżnych. Dwumiesięcznik „Z Biegiem Szyn” dotarł do materiałów z prac nad rozkładem jazdy, który wejdzie w życie 13 grudnia 2015 r. Jak wynika z tych dokumentów, przewidywane jest dogęszczenie postojów – pociągi TLK i InterCity przystaną w niektórych z mniejszych miast, przez które jak na razie składy dalekobieżne przejeżdżają bez zatrzymania.

Na Mazowszu postoje pociągów dalekobieżnych mają odzyskać stacje Nasielsk i Nowy Dwór Mazowiecki. Na obecnym etapie prac nad rozkładem jazdy planuje się też, by w połowie grudnia 2015 r. dostęp do pociągów dalekobieżnych uzyskały mniejsze miasta leżące również w innych regionach: liczący 10 tys. mieszkańców Ozimek na Opolszczyźnie, pomorski Pelplin (8 tys. mieszkańców), Piotrków Kujawski (4 tys.), podłódzki Stryków (4 tys.) oraz położony w województwie warmińsko-mazurskim Susz (6 tys.).

„Liczne badania dowodzą, że możliwość skorzystania z bezpośredniego połączenia komunikacyjnego do wyższego w hierarchii o jeden lub kilka poziomów ośrodka miejskiego jest ważnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji o zamieszkaniu, ulokowaniu działalności gospodarczej czy pobycie turystycznym” – mówi prof. Krystian Heffner z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, dodając, że większa dostępność utrwala kapitał ludzki mniejszych ośrodków. „Aktywniejsi członkowie lokalnej społeczności, chcący uczestniczyć w kursach, konferencjach, spotkaniach biznesowych czy wydarzeniach kulturalnych nie muszą dążyć do trwałego przemieszczenia się do dużego ośrodka miejskiego. Mogą bowiem, korzystając z dostępnych połączeń, brać udział w ważnych działaniach i inicjatywach”.

Pociągi kategorii TLK i InterCity mają też otrzymać nowe postoje na stacjach położonych nawet na obszarach wiejskich – w Dolicach i Grzmiącej na Pomorzu Zachodnim czy w Iłowie między Mławą a Działdowem. Jednocześnie też planowane jest wprowadzenie nowych postojów wokół największych metropolii: w miastach satelickich, które, choć liczą po kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, nie były dotychczas obsługiwane przez PKP Intercity. Pociągi spółki mają zacząć zatrzymywać się na przystanku Będzin Miasto w tym 59-tysięcznym ośrodku Zagłębia Dąbrowskiego, a także w graniczącej z Gdynią Rumi (47 tys. mieszkańców) i w podpoznańskim Swarzędzu (31 tys.).

Zdaniem prof. Heffnera, teraz należy dążyć do ustabilizowania siatki postojów pociągów dalekobieżnych, tak by utrwaliła się w świadomości podróżnych: „Nieustanne manipulowanie miejscami, w których pociągi się zatrzymują lub nie zatrzymują, prowadzi w prostej linii do wyeliminowania przez pasażerów takich przystanków jako ewentualnych początków lub zakończeń podróży”.

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”, nr 3/77 (maj-czerwiec 2015)

Związki dla każdego!

Związki dla każdego!

Czy możliwość ubiegania się o swoje prawa oraz godne warunki pracy przestanie być przywilejem etatowych pracowników i prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych uzyskają zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych i samozatrudnieni? Decyzję w tej sprawie podjąć ma 2 czerwca Trybunał Konstytucyjny.

Jak przypomina na łamach „Gazety Wyborczej” Artur Kiełbasiński, już w 2011 r. skargę w tej sprawie złożyła do Międzynarodowej Organizacji Pracy „Solidarność”, a MOP przyznała związkowcom rację. W 2012 r. OPZZ zgłosił sprawę niezgodności ustawy o związkach zawodowych z konstytucją oraz prawem międzynarodowym do Trybunału Konstytucyjnego. Od tego czasu jednak wciąż nie doczekaliśmy się zmian w polskim prawie. Rząd, który wcześniej wraz z pracodawcami opierał się przed proponowanym przez związki rozszerzeniem prawa do zrzeszania się, zapowiada, że chce, żeby sprawą zajęła się najpierw Rada Dialogu Społecznego, czyli organ mający docelowo zastąpić sparaliżowaną Komisję Trójstronną, który jednak nie został jeszcze powołany i nie wiadomo czy ani kiedy powstanie. Czy przyspieszenie zmian wymusi orzeczenie Trybunału?

„Jedna z podstawowych kwestii, nad którą będą musieli pochylić się sędziowie, będzie miała charakter językowy” – zauważa Kiełbasiński. Podmiotem praw związkowych jest w myśl zapisów polskiego prawa pracownik, zdefiniowany jako osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Tymczasem międzynarodowe konwencje dotyczące praw pracowniczych stosują określenia takie jak angielskie workers czy francuskie travailleurs. Według związkowców oznacza to, że polski ustawodawca popełnił błąd na etapie przekładu – konwencje mówią bowiem o pracy szerszym znaczeniu i odnoszą się do ogółu pracujących zawodowo, niezależnie od rodzaju umowy.

Bezrobocie bez zmian

Bezrobocie bez zmian

Blisko 12 proc. pełnoletnich Polaków jest bezrobotnych. Jak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego, problem braku zatrudnienia dotyczy 23 proc. gospodarstw domowych w naszym kraju, czyli prawie jednej czwartej rodzin.

Badania przytaczane przez portal NSZZ „Solidarność” wskazują, iż z deklaracji respondentów wynika, że bezrobocia nie doświadczyła dotychczas ponad połowa badanych (56 proc.), natomiast 32 proc. w przeszłości miało problemy z podjęciem zatrudnienia przez krótszy (23 proc.) lub dłuższy czas (9 proc). Zbliżone dane uzyskano podczas badań do ubiegłorocznych raportów, a więc na przestrzeni ostatniego roku wskaźniki te nie drgnęły.

Analizie poddano również czas, podczas którego ankietowani pozostawali bez pracy. Niemal dwie trzecie (65 proc.) wskazało, że okres ten jest dłuższy niż rok, w tym niemal jedna piąta (19 proc.) nie ma zatrudnienia już od dwóch do pięciu lat, zaś ponad jedna trzecia (37 proc.) od ponad pięciu lat.

Z badań wyłania się obraz stagnacji i rezygnacji. Osoby bezrobotne rzadziej niż rok temu wyrażają gotowość do poszukiwania i podjęcia pracy. Zmniejszył się również odsetek bezrobotnych skłonnych do zmiany miejsca zamieszkania lub wyjazdu zagranicę w celu rozwoju zawodowego. Brak skutecznej polityki państwa, ukierunkowanej na tworzenie stabilnych miejsc pracy, wszechobecne umowy śmieciowe i patologiczna presja na samozatrudnienie zbierają swoje żniwo.