Świat (śmieciowej) pracy 2015

Świat (śmieciowej) pracy 2015

Coraz więcej umów tymczasowych, śmieciowych bądź niepełnowymiarowych, rosnąca rzesza wypchniętych na jednoosobową działalność gospodarczą, pracowników nieformalnych oraz zatrudnionych na czarno, rosnące nierówności dochodowe, coraz mniej bezpieczeństwa i stabilności – oto podstawowe tendencje dotykające dziś świata pracy.

Najnowszy raport Międzynarodowej Organizacji Pracy World Employment and Social Outlook 2015 wskazuje na pogłębiające się zróżnicowanie form zatrudnienia, które w praktyce oznacza, że stałe, pełnowymiarowe zatrudnienie staje się dobrem coraz trudniej dostępnym. Na podstawie dostępnych danych (obejmujących 84 proc. światowej siły roboczej) badacze ustalili, że ¾ aktywnych na rynku pracy zatrudnione jest na niestandardowych umowach – tymczasowych, krótkoterminowych, na samozatrudnieniu – lub nieformalnie, często bez jakiejkolwiek umowy. Zaledwie niecałe 40 proc. zatrudnione jest na umowach o pracę, z czego mniej niż połowa na czas nieokreślony.

Rośnie także liczba zatrudnionych niepełnowymiarowo, szczególnie wśród kobiet. W większości przebadanych krajów nowo tworzone stanowiska były przeważnie nastawione na pracę na część etatu.

Problemem w większości przebadanych krajów pozostają nierówności dochodowe, zaś niestabilne formy zatrudnienia wzmagają te tendencje. W ciągu ostatnich lat różnice w zarobkach pomiędzy pracownikami stałymi a tymczasowymi wyraźnie się zwiększyły. Choć w poszczególnych krajach udało się doprowadzić do objęcia kolejnych kategorii pracowników ubezpieczeniem emerytalnym,  to inne świadczenia społeczne w zdecydowanej większości krajów przysługują jedynie zatrudnionym na etat.

„Te nowe dane pokazują, że mamy do czynienia z coraz bardziej zróżnicowanym światem pracy. W niektórych przypadkach niestandardowe formy zatrudnienia mogą być pomocne w wejściu na rynek pracy. Ale te nasilające się tendencje są zarazem odbiciem problemu niepewności i braku poczucia bezpieczeństwa, które dotyka dziś wielu pracowników na całym świecie” – zauważa dyrektor generalny MOP Guy Ryder. „Przejście od tradycyjnego stosunku pracy do niestandardowych form zatrudnienia łączy się często ze wzrostem nierówności i poziomu biedy. Co więcej trendy te wiążą się z niebezpieczeństwem utrzymania się błędnego koła niskiego globalnego popytu i powolnego przyrostu miejsc pracy, które dotknęło światową gospodarkę i wiele rynków pracy w okresie po kryzysie. Wyjściem z sytuacji jest polityka, która weźmie pod uwagę zmiany w kulturze pracy. Mam na myśli przede wszystkim stymulowanie inwestycji, stwarzanie nowych miejsc pracy i wzrost produktywności przy jednoczesnym dbaniu o należne bezpieczeństwo materialne dla wszystkich kategorii pracowników, nie tylko tych na stabilnych umowach” – dodaje.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że rośnie świadomość, iż konieczne są nowe regulacje, które chronić będą zatrudnionych na elastycznych umowach przed arbitralnym i niesprawiedliwym traktowaniem przez pracodawców. Zauważają jednak, że o ile w skali światowej sytuacja pod względem przestrzegania praw pracowniczych i rozszerzania ich zakresu stopniowo się poprawia, o tyle w Europie po 2008 r. miał w tej sferze miejsce wyraźny regres.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Bliżej uregulowania lichwy

Bliżej uregulowania lichwy

Czy żerujące na najbiedniejszych Polakach firmy pożyczkowe trafią pod realny nadzór, a ich klienci będą chronieni przez prawo? 19 maja br. rząd przyjął przygotowany przez resort finansów projekt ustawy regulującej działalność tzw. chwilówek i innych firm pożyczkowych.

Jak informuje TVN24 Biznes i Świat, planowane zmiany dotknąć mają m.in. ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz prawa bankowego. Głównym celem nowego prawa jest powstrzymanie nieprawidłowości na rynku firm pożyczkowych, ochrona ich klientów oraz umożliwienie eliminacji tych przedsiębiorstw, które nie przestrzegają obowiązujących ich regulacji. Przede wszystkim zniknąć ma „lichwiarskie oprocentowanie” – od tej pory odsetki i inne koszty kredytów mają podlegać ścisłym limitom. Lichwiarze mają stać się obiektem zainteresowania Komisji Nadzoru Finansowego, która uzyska uprawnienia umożliwiające prowadzenie postępowań wyjaśniających, czy dane przedsiębiorstwo spełniło wszystkie dyktowane prawem warunki i uzyskało niezbędne do działania na rynku finansowym zezwolenia.

Przeciwko nowym regulacjom wypowiedzieli się zrzeszeni w Związku Firm Pożyczkowych reprezentanci branży. Podkreślają, że zapisy rządowego projektu są nieszczelne i w nierówny sposób traktują poszczególne segmenty branży. W opublikowanym na łamach prasy liście otwartym postulują oni m.in. przeprowadzenie kontroli nad procesem lobbingowym w czasie prac nad ustawą. Ogólny kierunek zmian przewidywanych w ramach nowelizacji oceniany jest pozytywnie przez większość ekspertów. Podkreślają oni, że dotychczasowy stan prawny nie dawał państwu narzędzi do zwalczania patologii rynku pożyczkowego, czego przykładów dostarczyła choćby afera Amber Gold.

Po kapitalizmie – już w ten weekend

Po kapitalizmie – już w ten weekend

W najbliższy weekend (23-24 V) zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach krakowskiego kółka samokształceniowego „Po kapitalizmie”. „Nowy Obywatel” jest patronem medialnym zajęć.

Tym razem kółko odbędzie się w formie dwudniowego seminarium w języku angielskim prowadzonego przez Benedicta Seymoura, wykładowcę na Wydziale Sztuk Pięknych, Goldsmiths, University of London, twórcę tekstów i filmów, muzyka i artystę.

Seymour zajmuje się sposobami ukazywania przez kino narzuconego przez kapitał kryzysu reprodukcji społecznej. Napisał i wyreżyserował filmy na temat rewitalizacji i gentryfikacji (kirschner-panos.info/index.php?%2Fother%2F-the-london-particular). Tworzył muzykę w ramach grup Antifamily i Petit Mal (petitmal.bandcamp.com). Współredagował magazyn „Mute” (www.metamute.org).

Plan seminarium:

23 V 2015 (sobota), godz. 18–20.30 – pokaz filmu autorstwa Benedicta Seymoura „La Ré” (90 min, 2015) połączony z wykładem i dyskusją.

„La Ré” to (non)reprodukcja filmu „La Jetée” Chrisa Markera z 1962 roku. Jego celem jest radykalna rekonfiguracja polityki i kultury po roku 2008 poprzez recykling i transformację kluczowego dzieła science fiction. Produkcja składa się wyłącznie z animowanych gifów i memów.

24 V 2015 (niedziela), godz. 11–15.15 (przerwa 12.45–13.45) – seminarium, w trakcie którego obejrzymy film Benedicta Seymoura i Matthew Noel-Toda „Can Dialectics Break Gravity?” (45 min, 2014). Ponadto odbędzie się dyskusja nad tekstami.

Uwaga: prosimy o zgłoszenie chęci uczestnictwa w części II na adres e-mailowy: pokapitalizmie@gmail.com. Uczestnikom udostępnimy teksty na seminarium w postaci plików PDF.

Spotkanie odbędzie się w krakowskim Bunkrze Sztuki przy Placu Szczepańskim 3a.

Starość nie radość?

Starość nie radość?

W przygotowanym przez ONZ zestawieniu państw przyjaznych obywatelom powyżej 60 roku życia, Polska zajmuje ostatnie miejsce wśród krajów UE. Brak nam przede wszystkim odpowiedniej opieki geriatrycznej.

Jak informuje portal „Solidarności”, NIK w swoim raporcie pt. „Opieka nad osobami w wieku podeszłym” potwierdza tę alarmującą diagnozę. Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, mówi: „System opieki nad starszymi osobami jest, eufeministycznie rzecz ujmując, niewspółmierny do potrzeb osób w tym wieku”.

Dostęp do opieki geriatrycznej jest w Polsce utrudniony, a na dodatek mocno zróżnicowany terytorialnie. Brakuje lekarzy specjalizujących się w tej dziedzinie medycyny, brak również kompleksowych procedur postępowania w opiece medycznej nad osobami w podeszłym wieku. Rozwiązania opiekuńcze i lecznicze są niewystarczające, by mogło z nich wygodnie i bezpiecznie korzystać starzejące się społeczeństwo.

Według Marii Ochman, przewodniczącej Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, polska służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia: „Właściwie wszyscy, a szczególnie osoby starsze wiedzą, ile czasu trzeba poświęcić i przez jakie labirynty przebrnąć, by dostać się do szpitala czy lekarza specjalisty. Problemy dotyczące opieki na ludźmi wiekowymi to efekt wieloletnich zaniedbań rządu. Z tego powodu brakuje lekarzy geriatrów, sprzętu, poradni, łóżek w szpitalach. A problem narasta, bo społeczeństwo się starzeje”– mówi.