Stary znaczy zbędny?

Stary znaczy zbędny?

Bezrobocie dotkliwie dotyka seniorów. W grupie wiekowej sześćdziesięciolatków jego stopa systematycznie rośnie. To efekt podwyższenia wieku emerytalnego.

Liczba bezrobotnych osób w grupie 60 plus zwiększyła się w ciągu roku o 7 tys. (o 8,5 proc.), czyli do 88,9 tys. Po reformie od 2013 r. systematycznie rośnie dla obu płci wiek, w którym mogą przechodzić na emeryturę. W czerwcu był on o osiem miesięcy dłuższy niż przed zmianami. W efekcie na rynku pracy przybywa seniorów. W systemach wynagrodzeń funkcjonuje senioralna zasada, według której wynagrodzenie rośnie wraz z wiekiem. Pozbywając się starszych pracowników, firmy „skutecznie” obniżają koszty.

Jak informuje portal forsal.pl, bezrobocie wśród osób młodych jest niższe niż wśród seniorów, tylko że to w grupie tych drugich systematycznie rośnie. Małgorzata Sarzalska, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych i prognoz Ministerstwa Pracy nazywa to zjawisko „skokowym wzrostem bezrobocia w tej grupie”. Z roku na rok wydłuża się powszechny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. W czerwcu tego roku kobiety mogły przechodzić na emeryturę nie tak jak do 2013 r. – w wieku 60 lat, ale w wieku 60 lat i ośmiu miesięcy. Te, które były młodsze i nie miały zajęcia, mogły rejestrować się w urzędach pracy. W efekcie w ewidencji pośredniaków było w czerwcu 10,3 tys. pań w wieku 60 lat i powyżej. Ich liczba wzrosła w ciągu roku o 3,8 tys. Powiększyło to grupę seniorów bez zajęcia, przy równoczesnym wzroście liczby bezrobotnych mężczyzn w tym wieku. Z danych resortu pracy wynika również, że aż 69 proc. spośród nich zarejestrowanych było w urzędach pracy łącznie przez okres ponad 12 miesięcy w czasie ostatnich dwóch lat. Mieścili się więc w kategorii długotrwale bezrobotnych.

Pracodawcy nie chcą zatrudniać starszych osób, podając jako przyczyny wyższe koszty, brak znajomości języków i nowych technologii wśród tej grupy, mniejszą wydajność w pracy fizycznej. Zdarza się również, że pozbywają się starszych pracowników lub nie zatrudniają nowych, bo według nich psuje to wizerunek firmy. W niektórych ogłoszeniach o naborze pracowników pojawia się informacja, że będzie to zajęcie „w młodym zespole”, choć prawo zabrania dyskryminacji na rynku pracy ze względu na wiek. Seniorom nie sprzyja również zagwarantowany prawnie czteroletni okres ochronny przed przejściem na emeryturę. Część pracodawców rozstaje się z takimi osobami, ponieważ nie chce mieć problemów z ich zwolnieniem.

Można oczekiwać, że bezrobotnych seniorów będzie przybywać w najbliższych latach. Na rynku pracy będą pozostawać liczne roczniki z powojennego wyżu demograficznego – w latach 1950-1959 rodziło się grubo ponad 700 tys. dzieci rocznie, prawie dwa razy więcej niż obecnie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ujawnić pensje

Ujawnić pensje

Przełom w amerykańskich firmach: wynagrodzenia dyrektorów generalnych będą jawne. Przedsiębiorstwa będą miały obowiązek ujawnić, jak ich pensje mają się do pensji szeregowego pracownika.

Jak podaje „Bloomberg”, na mocy decyzji The Securities and Exchange Commission (SEC), czyli Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, od 2017 r. w Stanach Zjednoczonych będzie obowiązek ujawniania płac dyrektorów generalnych. Przepaść płacowa jest coraz większa – według danych opublikowanych przez „The Washington Post”, w ciągu ostatnich 50 lat różnica między zarobkami dyrektora i szeregowego pracownika drastycznie wzrosła. Jeszcze pół wieku temu amerykański szef zarabiał 20 razy więcej od zwykłego pracownika, dziś jest to nawet 300 razy więcej.

Przewodnicząca Partii Demokratycznej, Hillary Clinton, skomentowała sytuację, twierdząc, że: „Pracownicy mają prawo wiedzieć, czy wysokość pensji ich dyrektorów jest wytrącona z równowagi. To samo tyczy się społeczeństwa”. Nie omieszkała wyrazić swojego oburzenia, że aż pięć lat SEC zajęło wprowadzenie tej zasady

Lidl mówi „nie” związkom

Lidl mówi „nie” związkom

Sieć sklepów Lidl szykanuje w Polsce związki zawodowe. Po dwóch próbach założenia i utrzymania komisji „Solidarności” związkowcy poddali się. W sieci nie działa obecnie żaden związek. Co ciekawe, zagranicą sklepy te są silnie uzwiązkowione.

Jak informuje portal wyborcza.biz, pracownicy sieci podjęli kilka prób aktywnej działalności związkowej. Związek powstał w styczniu 2013 r. Szybko pojawiły się pierwsze konflikty pomiędzy nim a pracodawcą. Punkt kulminacyjny nastąpił, gdy KZ NSZZ „Solidarność” weszła w spór zbiorowy z Lidlem. Przewodnicząca, choć była na etacie związkowym, została dyscyplinarnie zwolniona z pracy w niecały rok po założeniu związku. Zarzucono jej fałszowanie podpisów związkowców i bezprawne organizowanie akcji protestacyjnych, zwolniono także jej zastępcę. Kolejne próby działań pracowniczych nie powiodły się, ponieważ pracownicy, zastraszani i zniechęcani do nich przez sklep, stopniowo wycofywali się z udziału w życiu związku. Coraz mniej osób pojawiało się na zebraniach, a świadomość, że pracodawca dowie się o zapisaniu się do organizacji budziła wśród nich strach – obawiali się utraty pracy, sklep bowiem udowodnił, że może zwolnić nawet pracownicę na etacie związkowym.

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła od początku ubiegłego roku ponad 70 kontroli w sklepach sieci Lidl. Stwierdziła 106 naruszeń praw pracowniczych i nałożyła 25 mandatów o łącznej wartości ok. 30 tys. zł – to średnio 1,2 tys. zł na mandat. Wśród wykroczeń znalazły się między innymi: niezapewnianie 11-godzinnego odpoczynku dobowego, nieprawidłowe udzielanie czasu wolnego za nadgodziny i nieprzestrzeganie obowiązku zapewnienia zatrudnionym co czwartej niedzieli wolnej od pracy.

Sklepy Lidl należą do Grupy Schwarz, największego koncernu handlowego w Europie. Jego właścicielem jest Dieter Schwarz, 46. najbogatszy człowiek świata według magazynu „Forbes”. W 2008 roku niemiecki tygodnik „Stern” ujawnił, że Lidl wynajął detektywów, którzy podsłuchiwali prywatne rozmowy pracowników. W stenogramach znalazły się także uwagi wynajętych dotyczące m.in. ich związków intymnych czy inteligencji. Testowano uczciwość kasjerów, podrzucając im banknoty i obserwując, czy pracownik schowa znalezioną sumę, czy też odda ją kierownikowi sklepu. Na początku lipca ujawniono, że Grupa Schwarz pożyczyła na preferencyjnych warunkach prawie 1 mld dolarów od Banku Światowego i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju – ufundowanych przez podatników instytucji, które mają wspierać rozwój gospodarczy w krajach przechodzących transformację ustrojową. EBOiR uzasadniał, że pożyczka miała na celu ułatwienie mieszkańcom wschodniej Europy dostępu do taniej żywności.

Związki zawodowe w Lidlu z powodzeniem działają w innych krajach Europy, m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Czechach, Francji czy Niemczech. W Polsce w Lidlu związków już nie ma, choć funkcjonują m.in. w Kauflandzie, sieci należącej, podobnie jak Lidl, do koncernu Schwarz, a także w sklepach Jysk, Biedronka i Tesco. Uzwiązkowienie w Polsce należy do jednego z najniższych w Europie i dotyczy głównie sektora państwowego. Według danych GUS za 2014 rok do związków zawodowych jest zapisanych 11 proc. wszystkich osób pracujących, czyli tylko1,6 mln.

Walka z przyrodą?

Walka z przyrodą?

Kilka ministerstw pracuje nad projektami nowych ustaw i rozporządzeń. Wprowadzenie każdego z nich sprzyjać będzie inwestycjom biznesowym i infrastrukturalnym, natomiast ich efekty mogą być opłakane dla środowiska. Szykuje się antyprzyrodnicza ofensywa legislacyjna.

Jak informuje portal ecopress.pl, w Ministerstwie Środowiska trwają prace nad zmianą rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie przedsięwzięć mogących oddziaływać na środowisko. Główny pakiet zmian ma służyć wyłączeniu z obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej inwestycji narciarskich: kolejek, wyciągów, nartostrad, tras narciarskich wraz z powiązanymi instalacjami naśnieżania i oświetlenia. Obecnie wszystkie takie inwestycje kwalifikują się do „mogących znacząco oddziaływać na środowisko” i wymagają decyzji środowiskowej. Zgodnie z intencją projektu z analizowania wpływu na środowisko wyłączone byłyby inwestycje narciarskie poza obszarami Natura 2000, parkami narodowymi, rezerwatami przyrody, zajmujące powierzchnię do 15 ha (a w parkach krajobrazowych i obszarach chronionego krajobrazu – do 10 ha).

W Ministerstwie Środowiska trwają prace nad nowym rozporządzeniem w sprawie kryteriów szkody w środowisku. Ma ono ustalać, że kryterium szkody w gatunkach i siedliskach jest „pogorszenie ich stanu lub funkcji na terenie kraju, państw członkowskich UE lub naturalnego zasięgu gatunku siedliska” – podczas gdy w dotychczasowym rozporządzeniu znajduje się także „pogorszenie na terenie gminy lub województwa”. Oznaczałoby to, że tylko zniszczenia o znaczeniu „ogólnokrajowym” byłyby kwalifikowane jako szkody. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pracuje za to nad ustawą o strategicznych inwestycjach celu publicznego, czyli „superspecustawą”, która miałaby zastąpić obecnie funkcjonujące ustawy: powodziową, drogową, lotniskową itp. Ustawa nie narusza wprawdzie przepisów o decyzji środowiskowej, ale jeśli chodzi o decyzje zintegrowane zezwalające na budowę, ustala ścieżki na skróty w stosunku do obowiązującego porządku prawnego. Może w praktyce uniemożliwić skuteczną kontrolę instancyjną lub sądową decyzji środowiskowych, gdyż ułatwia drogę do rozpoczynania prac „w trybie natychmiastowej wykonalności”, nawet gdy ustalenia środowiskowe nasuwają wątpliwości.

W czerwcu sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki wniosła do Sejmu trzy  projekty ustaw „ułatwiających inwestycje narciarskie”. Najważniejszy z nich to projekt zmiany ustawy o dostępie do informacji o środowisku i ocenach oddziaływania na środowisko,  a także ustawy o ochronie  przyrody. Wprowadzać ma zmiany w zakresie udostępniania obszaru parku narodowego oraz zakazów obowiązujących w takim parku, modyfikacji reguł, na mocy których organizacje ekologiczne uczestniczą w postępowaniu wymagającym udziału społeczeństwa, możliwości „karnego” zakazywania wybranym organizacjom ekologicznym udziału w postępowaniach, zasad uzupełniania raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko oraz stwierdzania nieważności i uchylania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (nie tylko dla inwestycji narciarskich). Mimo wstępnej opinii Biura Analiz Sejmowych co do niezgodności projektu z prawem UE, prace nad nim trwają i 14 lipca został on „skierowany do konsultacji”. Drugim projektem jest zmiana Kodeksu Cywilnego, która miałaby umożliwić gminom ustanowienie odpłatnej służebności gruntowej – tzw. prawa szlaku – na gruntach dowolnej własności.  Jak na razie ten projekt trafił do opinii Komisji Ustawodawczej ze względu na podejrzenie niezgodności z konstytucją. Trzecią zmianą jest zmiana Prawa Budowlanego, której skutkiem byłoby zmniejszenie opodatkowania budowli narciarskich. Ten podlega pracom w komisjach sejmowych, jak na razie został skierowany do zaopiniowania przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu.