Waleczne siostry

Waleczne siostry

Pielęgniarki podpisały porozumienie z Ministerstwem Zdrowia – ich wynagrodzenia mają wzrastać po 400 zł rocznie przez cztery lata.

Negocjacje resortu zdrowia ze środowiskiem pielęgniarek ws. podwyżek toczą się od kilku miesięcy. Ich postulaty obejmowały 1500 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia, w trzech transzach po 500 zł przez 3 lata.

Jak informuje portal wp.pl, rozmowy pielęgniarek z resortem zdrowia trwały 11 godzin. Po ich zakończeniu w nocy z wtorku na środę Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca OZZPiP, poinformowała, że podpisano porozumienie pomiędzy OZZPiP, Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych, Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia.

Podczas manifestacji pielęgniarek, która odbyła się 10 września, minister zdrowia Marian Zembala zaproponował podwyżkę po 400 zł rocznie przez cztery lata. Informował wówczas, że propozycja podwyżki została przedstawiona w porozumieniu z prezesem NFZ i przewiduje zwiększenie środków dla pielęgniarek i położnych, które realizują świadczenia z Funduszu.

„Minister dotrzymał tego słowa, za co dziękuję – mówiła Dargiewicz po zakończonych negocjacjach. „Cztery razy 400 umocowane na trwałe w poborach pielęgniarskich stały się faktem”. Pielęgniarki domagały się podwyżki do podstawy wynagrodzenia. „Mówiąc o podstawie wynagrodzenia, mieliśmy na uwadze fakt, żeby te podwyżki były na stałe wpisane w pobory pielęgniarskie, żeby ich nie można było zmienić po roku czy po kilku miesiącach” – mówi przewodnicząca.

„To porozumienie jest najbezpieczniejsze dla chorych, bo poprawia jakość leczenia, jest bezpieczne dla leczonych, bo wzmacnia, czyni stabilnym zawodową pozycję pielęgniarki i położnej, ale także jest ważne dla pracodawców” – powiedział minister Zembala.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyna Rogala-Pawelczyk powiedziała, że cieszy się z podpisania porozumienia, zaznaczyła jednak, że ono „rozwiązuje bieżące potrzeby w perspektywie paroletniej, ale spojrzenie na system opieki zdrowotnej musi mieć charakter dużo szerszy i dużo dalszy”. Przypomniała, że potrzebne są kolejne działania zachęcające młode osoby do podjęcia pracy w zawodzie pielęgniarki. NIK alarmuje, że narasta problem tworzącej się luki pokoleniowej wśród personelu medycznego. Blisko 60 proc. pielęgniarek i 55 proc. lekarzy stanowiły osoby powyżej 45. roku życia.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Lidl podnosi pensje

Lidl podnosi pensje

Brytyjski oddział niemieckiej sieci handlowej zapowiada wzrost płac. To pierwsza znana sieć, która włącza się w kampanię fundacji Living Wage Campaign, postulującą walkę o wyższe płace.

Jak pisze „The Guardian”, wszyscy pracownicy w Anglii, Szkocji i Walii otrzymają stawkę godzinową w wysokości 8,20 funta, oraz przynajmniej 9,35 funta w Londynie. Obecne stawki to 8,03 funta w Londynie i 7,30 poza nim. Pensje wzrosną więc o 14 proc.

Living Wage Camapaign postuluje, by firmy płaciły pracownikom wynagrodzenia pozwalające na godne, spokojne życie. W listopadzie zamierza ogłosić nowe pożądane stawki godzinowe – 7,85 funta poza Londynem i 9,15 w stolicy Wielkiej Brytanii. Proponowana przez fundację „pensja pozwalająca na przeżycie” jest wyższa od tej, jaką zaproponował sekretarz skarbu państwa George Osborne w lipcowym budżecie. Przewiduje on wzrost godzinowego wynagrodzenia do 9 funtów dopiero w roku 2020.

Tymczasem ruch Lidla sprawi, że ponad 17000 pracowników sieci skorzysta na podwyżce. Obejmie ona zatrudnionych w każdym wieku, podczas gdy „schemat Osborne’a” zakłada wzrost wynagrodzenia jedynie dla pracowników powyżej 25. roku życia.

Zatrudnieni w Lidlu znajdą się tym samym w gronie najlepiej opłacanych pracowników supermarketów. Rhys Moore, prezeska Living Wage, powiedziała, że przyjęcie przez tę sieć propozycji fundacji to bardzo dobry znak i ruch, który pociągnie za sobą zmiany w podejściu innych, niechętnych podwyżkom sieci handlowych. Rezultaty już widać – w tym miesiącu Sainsbury’s podniósł na prośbę fundacji swoją standardową stawkę godzinową do 7,36 funta. Przedstawiciele fundacji odwiedzili także Tesco i odzieżową sieć Next, domagając się zmian w płacach.

Moore mówi: „Oświadczenie Lidla jest przełomowe dla kampanii walczącej o godne płace i udowadnia, że uczciwe wynagradzanie pracowników pensją skalkulowaną na podstawie koniecznych do poniesienia kosztów życia jest w Wielkiej Brytanii możliwe. Stanowi ono również wyzwanie dla innych sieci handlowych z sektora spożywczego, które do tej pory twierdziły, że godne wynagradzanie nie jest możliwe”.

Szybko, sprawnie i niedrogo

Szybko, sprawnie i niedrogo

W rankingu na najlepsze przedsiębiorstwo komunikacyjne w Polsce zwyciężyło MPK Lublin. Celem konkursu było wyłonienie przedsiębiorstw mających istotny wpływ na rozwój regionów oraz polepszających jakość życia lokalnej społeczności. Ranking zorganizowała Polska Agencja Przedsiębiorczości pod patronatem redakcji Forum Przedsiębiorczości w „Dzienniku Gazecie Prawnej” oraz Biznes Plus w „Gazecie Wyborczej”. Pod uwagę brano 100 firm z całego kraju.

W trakcie badania pod uwagę brane były m.in.: standard posiadanego taboru, wprowadzone innowacje branżowe, działania edukacyjne, nakłady na szkolenie pracowników. Najlepszy okazał się Lublin. Kolejne miejsca w rankingu zajęły: Toruń, Tychy, Częstochowa, Jelenia Góra, Łomża, Ostrołęka, Inowrocław, Włocławek i Grudziądz.

Lublin ma najlepiej rozwiniętą i zorganizowaną komunikację miejską w całym kraju. Od kilku lat konsekwentnie inwestujemy w transport publiczny, rozbudowujemy sieci trakcji trolejbusowych, tworzymy nowe połączenia, doprowadzamy transport zbiorowy do nowych, szybko rozwijających się dzielnic Lublina. Jest to naszym priorytetem, by tworzyć obszary innowacyjności i MPK Lublin może się tym pochwalić” – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Przedsiębiorstwo wyróżniono także za montaż darmowego wi-fi w pojazdach, opracowanie technologii autobusowych struktur fotowoltaicznych zmniejszających zużycie paliwa i emisję toksycznych składników spalin, program BusBonus czy projekt autobusu elektrycznego, który został wyprodukowany w lubelskich zakładach Ursusa

Największy i najważniejszy projekt Lublina zrealizowany z udziałem środków unijnych to Zintegrowany System Miejskiego Transportu Publicznego z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej. Projekt zakłada budowę trakcji trolejbusowej o długości ponad 26 km (teraz jest to 60 km trakcji) wraz z systemem zasilania, budowę nowej zajezdni trolejbusowej, a także zakup nowego taboru trolejbusowego (70 sztuk), autobusowego (100 sztuk) wraz z powstaniem Systemu Zarządzania Ruchem i Systemu Zarządzania Transportem Publicznych.

W ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych miasto chce realizować zadania związane z szeroko rozumianym transportem. Jednym z priorytetowych zadań jest budowa Zintegrowanego Intermodalnego Dworca Metropolitalnego – wielofunkcyjnego obiektu dworca autobusowego z przystankami linii regionalnych, dalekobieżnych, podmiejskich i aglomeracyjnych, linii mikrobusowych, miejscami postojów taxi, postojów-dojazdów samochodów osobowych i parkingów.

Inwestycja w bliskim sąsiedztwie istniejącego dworca kolejowego będzie głównym węzłem komunikacji publicznej, obsługującym nie tylko Lubelski Obszar Funkcjonalny, ale również Lubelski Obszar Metropolitarny i całe województwo.

Polska bezdomna

Polska bezdomna

W kraju brakuje mieszkań komunalnych, zwłaszcza we wschodnich województwach. Ich udział w zasobie mieszkaniowym jest tam niższy od średniej krajowej. Mniej jest tam także lokali należących do TBS-ów. W Białymstoku na mieszkanie od miasta trzeba czekać nawet 15 lat.

Jak informuje Portal Samorządowy, w całym kraju gminy mają bardzo ograniczone możliwości realizacji ustawowego obowiązku zaspokajania potrzeb mieszkaniowych mieszkańców ze względu na brak wolnych lokali komunalnych oraz brak środków finansowych na budowę nowych mieszkań. Powodem coraz mniejszej liczby mieszkań komunalnych są m.in. działania prywatyzacyjne, tzn. sprzedaż mieszkań najemcom, i reprywatyzacyjne, czyli zwrot lokali dawnym właścicielom, wyburzenia budynków oraz wyłączenia budynków z eksploatacji z powodu ich złego stanu technicznego. Efekt to długie listy osób oczekujących na najem mieszkania komunalnego.

We wschodnich województwach udział mieszkań komunalnych w zasobach mieszkaniowych jest mniejszy niż średnia krajowa, która według danych GUS na koniec 2013 roku wyniosła 15,7. Spośród wschodnich regionów największy ich udział odnotowano na koniec 2013 r. w woj. warmińsko-mazurskim – 13,8%. W pozostałych czterech województwach Polski Wschodniej było to 10-11%.

Polska Wschodnia nie wypada imponująco także w statystykach dotyczących Towarzystw Budownictwa Społecznego. W całym kraju mieszkania stanowiące własność TBS-ów stanowiły w 2014 roku 1,5% wszystkich. Spośród wschodnich województw tylko w woj. podlaskim ich udział był większy i wyniósł 1,7%. W woj. lubelskim udział mieszkań TBS-ów wyniósł 1,3%, w warmińsko-mazurskim 1,1%, w podkarpackim 0,8%, a w woj. świętokrzyskim zaledwie 0,6%.

Według ostatnich dostępnych danych GUS w Rzeszowie w kolejce po mieszkanie komunalne czekało około 700 osób. Średni czas oczekiwania wynosił tam od 8 do 10 lat. W Lublinie na takie lokale czekało ponad 5 tys. osób. W Białymstoku na lokal komunalny czekało około 500 rodzin, a czas oczekiwania to nawet 15 lat. Podobna sytuacja jest w Olsztynie i Kielcach.

Z danych Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że w latach 2007-2013, w ramach obecnie  realizowanego programu wsparcia budownictwa socjalnego, zasilenie Funduszu Dopłat z budżetu państwa wyniosło 468 mln zł. W ramach tego programu dofinansowana została łącznie budowa 12797 mieszkań (w tym 9301 lokali socjalnych, 109 mieszkań chronionych, 3296 mieszkań komunalnych, 88 mieszkań dla powodzian) oraz 1020 miejsc w noclegowniach i domach dla bezdomnych.