Z pustego w próżne

Z pustego w próżne

2661,36 zł – przynajmniej taką kwotą powinna dysponować miesięcznie trzyosobowa rodzina z dzieckiem, by móc w miarę normalnie żyć, a nie wegetować. W Polsce dochody poniżej minimum socjalnego ma nawet 40 proc. rodzin.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, dla rodzin czteroosobowych minimum socjalne wynosi 3437,68 zł miesięcznie, dla pięcioosobowych – 4216 zł, dla dorosłej pary bez dzieci na utrzymaniu – 1793,60 zł, a dla pary emerytów – 1799,24 zł. Dane te wynikają z wyliczeń Instytutu Pracy i Polityki Społecznej. Taki dochód pozwala Polakom pokryć koszty dojazdu do pracy, wyjechać na tanie wakacje, mieć telefon czy wykupić najtańszy abonament telewizyjny. Co ważne, szacunki IPiPS, nie uwzględniają obciążenia ratami kredytów hipotecznych, dlatego osoby spłacające kredyty mieszkaniowe powinny mieć odpowiednio wyższe dochody.

Według wyliczeń specjalistów, w Polsce dochody poniżej progu minimum socjalnego może mieć nawet 40 proc. gospodarstw domowych. Mimo, że ich dochody są wyższe niż tzw. próg egzystencji, czyli kwota niezbędna do przeżycia, rodziny te muszą włożyć wiele wysiłku, by związać koniec z końcem.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Lidl podnosi pensje

Lidl podnosi pensje

Brytyjski oddział niemieckiej sieci handlowej zapowiada wzrost płac. To pierwsza znana sieć, która włącza się w kampanię fundacji Living Wage Campaign, postulującą walkę o wyższe płace.

Jak pisze „The Guardian”, wszyscy pracownicy w Anglii, Szkocji i Walii otrzymają stawkę godzinową w wysokości 8,20 funta, oraz przynajmniej 9,35 funta w Londynie. Obecne stawki to 8,03 funta w Londynie i 7,30 poza nim. Pensje wzrosną więc o 14 proc.

Living Wage Camapaign postuluje, by firmy płaciły pracownikom wynagrodzenia pozwalające na godne, spokojne życie. W listopadzie zamierza ogłosić nowe pożądane stawki godzinowe – 7,85 funta poza Londynem i 9,15 w stolicy Wielkiej Brytanii. Proponowana przez fundację „pensja pozwalająca na przeżycie” jest wyższa od tej, jaką zaproponował sekretarz skarbu państwa George Osborne w lipcowym budżecie. Przewiduje on wzrost godzinowego wynagrodzenia do 9 funtów dopiero w roku 2020.

Tymczasem ruch Lidla sprawi, że ponad 17000 pracowników sieci skorzysta na podwyżce. Obejmie ona zatrudnionych w każdym wieku, podczas gdy „schemat Osborne’a” zakłada wzrost wynagrodzenia jedynie dla pracowników powyżej 25. roku życia.

Zatrudnieni w Lidlu znajdą się tym samym w gronie najlepiej opłacanych pracowników supermarketów. Rhys Moore, prezeska Living Wage, powiedziała, że przyjęcie przez tę sieć propozycji fundacji to bardzo dobry znak i ruch, który pociągnie za sobą zmiany w podejściu innych, niechętnych podwyżkom sieci handlowych. Rezultaty już widać – w tym miesiącu Sainsbury’s podniósł na prośbę fundacji swoją standardową stawkę godzinową do 7,36 funta. Przedstawiciele fundacji odwiedzili także Tesco i odzieżową sieć Next, domagając się zmian w płacach.

Moore mówi: „Oświadczenie Lidla jest przełomowe dla kampanii walczącej o godne płace i udowadnia, że uczciwe wynagradzanie pracowników pensją skalkulowaną na podstawie koniecznych do poniesienia kosztów życia jest w Wielkiej Brytanii możliwe. Stanowi ono również wyzwanie dla innych sieci handlowych z sektora spożywczego, które do tej pory twierdziły, że godne wynagradzanie nie jest możliwe”.

Szybko, sprawnie i niedrogo

Szybko, sprawnie i niedrogo

W rankingu na najlepsze przedsiębiorstwo komunikacyjne w Polsce zwyciężyło MPK Lublin. Celem konkursu było wyłonienie przedsiębiorstw mających istotny wpływ na rozwój regionów oraz polepszających jakość życia lokalnej społeczności. Ranking zorganizowała Polska Agencja Przedsiębiorczości pod patronatem redakcji Forum Przedsiębiorczości w „Dzienniku Gazecie Prawnej” oraz Biznes Plus w „Gazecie Wyborczej”. Pod uwagę brano 100 firm z całego kraju.

W trakcie badania pod uwagę brane były m.in.: standard posiadanego taboru, wprowadzone innowacje branżowe, działania edukacyjne, nakłady na szkolenie pracowników. Najlepszy okazał się Lublin. Kolejne miejsca w rankingu zajęły: Toruń, Tychy, Częstochowa, Jelenia Góra, Łomża, Ostrołęka, Inowrocław, Włocławek i Grudziądz.

Lublin ma najlepiej rozwiniętą i zorganizowaną komunikację miejską w całym kraju. Od kilku lat konsekwentnie inwestujemy w transport publiczny, rozbudowujemy sieci trakcji trolejbusowych, tworzymy nowe połączenia, doprowadzamy transport zbiorowy do nowych, szybko rozwijających się dzielnic Lublina. Jest to naszym priorytetem, by tworzyć obszary innowacyjności i MPK Lublin może się tym pochwalić” – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Przedsiębiorstwo wyróżniono także za montaż darmowego wi-fi w pojazdach, opracowanie technologii autobusowych struktur fotowoltaicznych zmniejszających zużycie paliwa i emisję toksycznych składników spalin, program BusBonus czy projekt autobusu elektrycznego, który został wyprodukowany w lubelskich zakładach Ursusa

Największy i najważniejszy projekt Lublina zrealizowany z udziałem środków unijnych to Zintegrowany System Miejskiego Transportu Publicznego z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej. Projekt zakłada budowę trakcji trolejbusowej o długości ponad 26 km (teraz jest to 60 km trakcji) wraz z systemem zasilania, budowę nowej zajezdni trolejbusowej, a także zakup nowego taboru trolejbusowego (70 sztuk), autobusowego (100 sztuk) wraz z powstaniem Systemu Zarządzania Ruchem i Systemu Zarządzania Transportem Publicznych.

W ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych miasto chce realizować zadania związane z szeroko rozumianym transportem. Jednym z priorytetowych zadań jest budowa Zintegrowanego Intermodalnego Dworca Metropolitalnego – wielofunkcyjnego obiektu dworca autobusowego z przystankami linii regionalnych, dalekobieżnych, podmiejskich i aglomeracyjnych, linii mikrobusowych, miejscami postojów taxi, postojów-dojazdów samochodów osobowych i parkingów.

Inwestycja w bliskim sąsiedztwie istniejącego dworca kolejowego będzie głównym węzłem komunikacji publicznej, obsługującym nie tylko Lubelski Obszar Funkcjonalny, ale również Lubelski Obszar Metropolitarny i całe województwo.

Polska bezdomna

Polska bezdomna

W kraju brakuje mieszkań komunalnych, zwłaszcza we wschodnich województwach. Ich udział w zasobie mieszkaniowym jest tam niższy od średniej krajowej. Mniej jest tam także lokali należących do TBS-ów. W Białymstoku na mieszkanie od miasta trzeba czekać nawet 15 lat.

Jak informuje Portal Samorządowy, w całym kraju gminy mają bardzo ograniczone możliwości realizacji ustawowego obowiązku zaspokajania potrzeb mieszkaniowych mieszkańców ze względu na brak wolnych lokali komunalnych oraz brak środków finansowych na budowę nowych mieszkań. Powodem coraz mniejszej liczby mieszkań komunalnych są m.in. działania prywatyzacyjne, tzn. sprzedaż mieszkań najemcom, i reprywatyzacyjne, czyli zwrot lokali dawnym właścicielom, wyburzenia budynków oraz wyłączenia budynków z eksploatacji z powodu ich złego stanu technicznego. Efekt to długie listy osób oczekujących na najem mieszkania komunalnego.

We wschodnich województwach udział mieszkań komunalnych w zasobach mieszkaniowych jest mniejszy niż średnia krajowa, która według danych GUS na koniec 2013 roku wyniosła 15,7. Spośród wschodnich regionów największy ich udział odnotowano na koniec 2013 r. w woj. warmińsko-mazurskim – 13,8%. W pozostałych czterech województwach Polski Wschodniej było to 10-11%.

Polska Wschodnia nie wypada imponująco także w statystykach dotyczących Towarzystw Budownictwa Społecznego. W całym kraju mieszkania stanowiące własność TBS-ów stanowiły w 2014 roku 1,5% wszystkich. Spośród wschodnich województw tylko w woj. podlaskim ich udział był większy i wyniósł 1,7%. W woj. lubelskim udział mieszkań TBS-ów wyniósł 1,3%, w warmińsko-mazurskim 1,1%, w podkarpackim 0,8%, a w woj. świętokrzyskim zaledwie 0,6%.

Według ostatnich dostępnych danych GUS w Rzeszowie w kolejce po mieszkanie komunalne czekało około 700 osób. Średni czas oczekiwania wynosił tam od 8 do 10 lat. W Lublinie na takie lokale czekało ponad 5 tys. osób. W Białymstoku na lokal komunalny czekało około 500 rodzin, a czas oczekiwania to nawet 15 lat. Podobna sytuacja jest w Olsztynie i Kielcach.

Z danych Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że w latach 2007-2013, w ramach obecnie  realizowanego programu wsparcia budownictwa socjalnego, zasilenie Funduszu Dopłat z budżetu państwa wyniosło 468 mln zł. W ramach tego programu dofinansowana została łącznie budowa 12797 mieszkań (w tym 9301 lokali socjalnych, 109 mieszkań chronionych, 3296 mieszkań komunalnych, 88 mieszkań dla powodzian) oraz 1020 miejsc w noclegowniach i domach dla bezdomnych.