Koniec z prześladowaniem lokatorów

Koniec z prześladowaniem lokatorów

Zwiększenie ochrony lokatorów zmuszanych do opuszczania mieszkań i nękanych przez właścicieli kamienic chcących przejąć ich lokale to główny cel nowelizacji przepisów podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę. Ustawa ma wejść w życie po trzech miesiącach od jej ogłoszenia.

Jak informuje serwis www4.rp.pl, nowelizacja jest reakcją ustawodawcy na zachowania właścicieli nieruchomości, którzy, dążąc do uzyskania kontroli nad mieszkaniami, utrudniają lokatorom korzystanie z zajmowanych lokali, najczęściej poprzez wyłączanie prądu lub ogrzewania, odcinanie dostępu do wody, dewastowanie budynku, zanieczyszczania oraz niszczenia jego części wspólnych, usuwanie drzwi i okien.

Jak podkreśliła w piątkowym komunikacie Kancelaria Prezydenta, nowelizacja Kodeksu Karnego wprowadza karę za nowy typ przestępstwa – stosowanie wobec kogoś przemocy innej niż bezpośrednia w sposób uporczywy lub „istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego”. Będzie za to groziło do trzech lat więzienia. Takie przestępstwo ścigane będzie na wniosek pokrzywdzonego. Obecnie w Kodeksie karnym jest zapis mówiący, że karze do trzech lat więzienia może podlegać ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec osoby dla zmuszenia jej do określonego działania. Sądy sformułowanie „wobec osoby” traktują jednak literalnie i karzą wyłącznie za fizyczne oddziaływanie, a nie działania pośrednie.

Zmiany dotyczą także prawa budowlanego oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Do prawa budowlanego dodano m.in. przepis, zgodnie z którym budynki powinny być w czasie ich użytkowania poddawane kontroli w przypadku zgłoszenia przez lokatorów dokonania „nieuzasadnionych względami technicznymi lub użytkowymi ingerencji lub naruszeń”. W razie stwierdzenia takich naruszeń, których charakter uniemożliwia lub znacznie utrudnia użytkowanie w celach mieszkalnych, organ nadzoru budowlanego nakazuje przywrócenie stanu poprzedniego. Decyzja ta podlega natychmiastowemu wykonaniu. Osoba, która nie zastosuje się do decyzji będzie ukarana mandatem w wysokości do 2 tys. zł. W końcowym etapie prac legislacyjnych nad ustawą dopisano ponadto, że wykroczeniem stanie się nieprzeprowadzenie kontroli obiektu przez jego właściciela lub zarządcę, gdy zgłoszono, że w obiekcie dokonano nieuzasadnionej ingerencji lub naruszenia.

W ustawie chodzi o zwiększenie ochrony lokatorów nękanych przez właścicieli kamienic – najczęściej wykupujących je, żeby zmodernizować i sprzedać nowe mieszkania, lub wyburzyć je i postawić nowy budynek.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

W trosce o pieszych

W trosce o pieszych

Pieszy, zarówno znajdujący się na przejściu dla pieszych, jak i przed nim, będzie miał pierwszeństwo przed pojazdem. Wyjątkiem będą tramwaje – zdecydowali o tym w piątek posłowie, uchwalając nowelę Prawa o ruchu drogowym. Zmiany mają obowiązywać od 2017 r.

Obecnie ustawa stanowi, że pieszy oczekujący na możliwość wejścia na przejście, a także przechodzący przez jezdnię lub torowisko jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Nowelizacja zakłada, że także pieszy oczekujący na możliwość wejścia na przejście będzie miał pierwszeństwo przed pojazdem, z wyjątkiem tramwaju. Przed wejściem na przejście pieszy będzie miał obowiązek zatrzymać się i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa. Projekt nakłada na kierowców obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, który nie tylko znajduje się na przejściu, ale i oczekuje na możliwość wejścia na nie. Nowela przewiduje też zmianę ustawowej definicji ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Będzie to „powstrzymanie się od ruchu”, jeżeli mógłby on zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku lub – co będzie nowością – zmusić pieszych do powstrzymania od wejścia na przejście.

W dyskusji poselskiej ustalono, że nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2017 r., a nie po 12 miesiącach od ogłoszenia, jak pisano we wstępnym projekcie. Chodzi o to, by wdrożenie nowych zasad poprzedzić szeroką kampanią edukacyjną. Za przyjęciem ustawy głosowało 215 posłów, przeciwko – 180, a 32 osoby wstrzymały się od głosu.

O prawach pieszych, polskim kodeksie drogowym i antagonizmie na linii kierowca-pieszy rozmawialiśmy w lipcu z Jackiem Grunt-Mejerem: http://nowyobywatel.pl/2015/07/09/pieszy-tez-czlowiek/

Z pustego w próżne

Z pustego w próżne

2661,36 zł – przynajmniej taką kwotą powinna dysponować miesięcznie trzyosobowa rodzina z dzieckiem, by móc w miarę normalnie żyć, a nie wegetować. W Polsce dochody poniżej minimum socjalnego ma nawet 40 proc. rodzin.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, dla rodzin czteroosobowych minimum socjalne wynosi 3437,68 zł miesięcznie, dla pięcioosobowych – 4216 zł, dla dorosłej pary bez dzieci na utrzymaniu – 1793,60 zł, a dla pary emerytów – 1799,24 zł. Dane te wynikają z wyliczeń Instytutu Pracy i Polityki Społecznej. Taki dochód pozwala Polakom pokryć koszty dojazdu do pracy, wyjechać na tanie wakacje, mieć telefon czy wykupić najtańszy abonament telewizyjny. Co ważne, szacunki IPiPS, nie uwzględniają obciążenia ratami kredytów hipotecznych, dlatego osoby spłacające kredyty mieszkaniowe powinny mieć odpowiednio wyższe dochody.

Według wyliczeń specjalistów, w Polsce dochody poniżej progu minimum socjalnego może mieć nawet 40 proc. gospodarstw domowych. Mimo, że ich dochody są wyższe niż tzw. próg egzystencji, czyli kwota niezbędna do przeżycia, rodziny te muszą włożyć wiele wysiłku, by związać koniec z końcem.

Waleczne siostry

Waleczne siostry

Pielęgniarki podpisały porozumienie z Ministerstwem Zdrowia – ich wynagrodzenia mają wzrastać po 400 zł rocznie przez cztery lata.

Negocjacje resortu zdrowia ze środowiskiem pielęgniarek ws. podwyżek toczą się od kilku miesięcy. Ich postulaty obejmowały 1500 zł podwyżki do podstawy wynagrodzenia, w trzech transzach po 500 zł przez 3 lata.

Jak informuje portal wp.pl, rozmowy pielęgniarek z resortem zdrowia trwały 11 godzin. Po ich zakończeniu w nocy z wtorku na środę Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca OZZPiP, poinformowała, że podpisano porozumienie pomiędzy OZZPiP, Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych, Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia.

Podczas manifestacji pielęgniarek, która odbyła się 10 września, minister zdrowia Marian Zembala zaproponował podwyżkę po 400 zł rocznie przez cztery lata. Informował wówczas, że propozycja podwyżki została przedstawiona w porozumieniu z prezesem NFZ i przewiduje zwiększenie środków dla pielęgniarek i położnych, które realizują świadczenia z Funduszu.

„Minister dotrzymał tego słowa, za co dziękuję – mówiła Dargiewicz po zakończonych negocjacjach. „Cztery razy 400 umocowane na trwałe w poborach pielęgniarskich stały się faktem”. Pielęgniarki domagały się podwyżki do podstawy wynagrodzenia. „Mówiąc o podstawie wynagrodzenia, mieliśmy na uwadze fakt, żeby te podwyżki były na stałe wpisane w pobory pielęgniarskie, żeby ich nie można było zmienić po roku czy po kilku miesiącach” – mówi przewodnicząca.

„To porozumienie jest najbezpieczniejsze dla chorych, bo poprawia jakość leczenia, jest bezpieczne dla leczonych, bo wzmacnia, czyni stabilnym zawodową pozycję pielęgniarki i położnej, ale także jest ważne dla pracodawców” – powiedział minister Zembala.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyna Rogala-Pawelczyk powiedziała, że cieszy się z podpisania porozumienia, zaznaczyła jednak, że ono „rozwiązuje bieżące potrzeby w perspektywie paroletniej, ale spojrzenie na system opieki zdrowotnej musi mieć charakter dużo szerszy i dużo dalszy”. Przypomniała, że potrzebne są kolejne działania zachęcające młode osoby do podjęcia pracy w zawodzie pielęgniarki. NIK alarmuje, że narasta problem tworzącej się luki pokoleniowej wśród personelu medycznego. Blisko 60 proc. pielęgniarek i 55 proc. lekarzy stanowiły osoby powyżej 45. roku życia.