Klient nasz pan?

Klient nasz pan?

Od przyszłego tygodnia bank, firma ubezpieczeniowa czy biuro maklerskie będą musiały odpowiedzieć na reklamację w ciągu 30 dni. Jeśli się spóźnią lub nie odpowiedzą wcale, reklamacja będzie uznana za rozpatrzoną po myśli klienta.

Do tej pory banki rozpatrywały reklamacje w bardzo różnym trybie – część do 30 dni, część informowała, że odpowie „niezwłocznie”, nie precyzując, kiedy dokładnie to nastąpi. Podobnie było na rynku ubezpieczeniowym: klienci niektórych firm ubezpieczeniowych musieli czekać kilka miesięcy na odpowiedź. Zdarzały się też przypadki, kiedy ubezpieczyciel całkowicie zlekceważył skargę.

W przyszłym tygodniu reklamacyjna samowolka się jednak zakończy. 11 października w życie wchodzi ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego. Banki, SKOK-i, firmy pożyczkowe, zakłady ubezpieczeń, instytucje płatnicze (np. firmy zajmujące się przekazami pieniężnymi), towarzystwa funduszy inwestycyjnych, biura maklerskie i towarzystwa emerytalne będą musiały odpowiedzieć na reklamację w ciągu 30 dni. W skomplikowanych przypadkach instytucja finansowa będzie mogła wydłużyć ten okres o kolejne 30 dni. Będzie musiała jednak poinformować o przyczynach opóźnienia oraz wyjaśnić, dlaczego potrzebuje więcej czasu.

Najistotniejszy dla klientów wydaje się jednak art. 8 ustawy. To bat na instytucje finansowe. Mówi on, że jeśli firma nie odpowie na naszą reklamację w ciągu 30 dni (lub 60 w uzasadnionych przypadkach), będzie ona uznana za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Wcześniej banki wpisywały do umowy, iż rozpatrzą reklamację w ciągu miesiąca, jednak za przeciąganie tego terminu nic im nie groziło.

Odpowiedź na reklamację klient powinien otrzymać na piśmie, chyba że zaakceptuje formę elektroniczną tej informacji. W umowie, którą podpisuje (np. pożyczki, ubezpieczenia), musi znaleźć się informacja, gdzie i w jakiej formie będzie mógł złożyć reklamację, musi być podany termin jej rozpatrzenia oraz sposób, w jaki instytucja finansowa powiadomi go o rozpatrzeniu skargi. Jeśli instytucja finansowa nie uzna jego racji, w piśmie będzie musiała poinformować o możliwości odwołania od odrzuconej reklamacji, skorzystania z mediacji lub sądu polubownego, złożenia skargi do rzecznika finansowego lub wskazania właściwego sądu, gdzie może on wytoczyć jej sprawę.

W sprawie rozstrzygnięcia sporu z bankami, zakładami ubezpieczeń czy biurami maklerskimi można pójść do sądu polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego. Opłata za mediację wynosi po 100 zł od każdej ze stron, gdy wartość sporu nie przekracza 10 tys. zł, lub 250 zł, gdy jest wyższa. Ponadto, gdy obie strony się dogadają, sąd zwraca 70 proc. tej kwoty każdej ze stron, jeśli nie – opłata przepada. Każda strona sporu wybiera swojego arbitra, a do znalezienia kompromisu nakłania niezależny superarbiter. Postępowanie może trwać zaledwie miesiąc, a wyrok ma taką samą moc prawną jak wyrok sądu powszechnego.

W sporach z ubezpieczycielami można poprosić o pomoc Biuro Rzecznika Ubezpieczonych. Od najbliższego poniedziałku biuro to przekształci się w Biuro Rzecznika Finansowego, którego zadaniem będzie ochrona klientów wszystkich instytucji finansowanych. Od stycznia 2016 r. Rzecznik Finansowy będzie zajmował się też mediacją między klientami a firmami.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Zarobić i dać zarobić innym

Zarobić i dać zarobić innym

Rumuńscy parlamentarzyści pracują nad prawem nakazującym supermarketom wzmożoną sprzedaż krajowych produktów. Ponad połowa (51 proc.) mięsa, owoców i warzyw sprzedawanych w supermarketach w Rumunii będzie musiała pochodzić od lokalnych rolników.

Jak informuje wyborcza.biz, projekt takiego prawa przyjęli we wtorek rumuńscy senatorowie. Złamanie przez sklep nakazu pociągałoby za sobą konieczność zapłacenia kary w wysokości 12,7 tys. dol. Projekt dopuszcza wyjątki: sprzedaż importowanych towarów w okresie zimowym.

Rządzący w Bukareszcie socjaldemokraci tłumaczą, że tego typu rozwiązanie wesprze rolników, pomoże w tworzeniu nowych miejsc pracy oraz zapewni wzrost przychodów. Projekt musi jednak zostać najpierw przyjęty przez niższą izbę parlamentu.

Rolnicy w Rumunii, podobnie jak w Polsce, notują w tym roku poważne straty z powodu suszy. Komisja Europejska szacuje, że tegoroczna produkcja zbóż może być o 26 proc. niższa niż rok wcześniej. Zbiory kukurydzy będą zaś o 35 proc. niższe. Zgodnie z rumuńskimi prognozami sektor rolniczy zanotuje w tym roku spadek o 3 proc. z powodu suszy. Straty szacowane są na 2 mld euro.

Międzynarodowa Konferencja CopyCamp 2015. Społeczne aspekty prawa autorskiego

Międzynarodowa Konferencja CopyCamp 2015. Społeczne aspekty prawa autorskiego

Już wkrótce CopyCamp 2016 – kolejna odsłona konferencji poświęconej debacie nad wpływem obecnego systemu praw autorskich na społeczeństwo informacyjne. „Nowy Obywatel” jest jednym z patronów medialnych tej imprezy.

CopyCamp2015

Co roku ekspertki i eksperci reprezentujący instytucje kultury i media, artystki, naukowcy, prawniczki, politycy i aktywistki spotykają się w Warszawie, by na międzynarodowym forum dyskutować o przyszłości prawa regulującego obieg kultury w internecie oraz o jego wpływie na społeczeństwo, naukę, edukację i sztukę.

Gościem głównym tegorocznej konferencji będzie Lev Manovich, mieszkający w Nowym Jorku artysta wizualny i krytyk nowych mediów, autor znanej na całym świecie książki Język nowych mediów. Będziemy mieli przyjemność także gościć specjalistów i praktyków z Holandii, Niemiec, Anglii, Szwecji, Irlandii, Walii, Luksemburga, Pakistanu, Czech, Węgier i Polski.

Debata będzie prowadzona w ramach kilku ścieżek tematycznych: Prawo autorskie i sztuka, Modele wynagradzania, Prawo autorskie i edukacja, Technologie i innowacje, Prawo autorskie a prawa człowieka, Prawo autorskie i jego egzekwowanie, Przyszłość prawa autorskiego, O debacie prawnoautorskiej. Konferencji towarzyszy premiera książki Marcina Wilkowskiego pt. Historia wynagradzania twórczości.

Występujący będą mieli do dyspozycji 10 minut na zaprezentowanie swoich poglądów w dwóch równoległych sesjach. W tym roku spodziewamy się 450 uczestniczek/ków i ponad 50 prelegentek/ów z całego świata. Zapewniamy tłumaczenie symultaniczne wszystkich sesji. Wydarzenie będzie transmitowane na żywo na stronie konferencji.

Aby wziąć udział w konferencji, należy zarejestrować się na stronie: http://copycamp.pl/contact/register/.

Więcej informacji na temat wydarzenia na stronie: http://copycamp.pl/
Trzy poprzednie edycje konferencji przyciągnęły ponad 150 występujących – m. in. artystkę Ninę Paley, prof. Ebena Moglena z Columbia University w Nowym Jorku, Cory’ego Doctorowa, kanadyjskiego pisarza i bloggera oraz Birgittę Jónsdóttir, islandzką posłankę i obrończynię praw człowieka, a także ponad 1100 uczestniczek/ków z kraju i ze świata.

Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Patroni medialni: m.in. Dziennik Gazeta Prawna, Newsweek Polska, ngo.pl, Dziennik Internautów, ResPublica Nowa, Notes na 6 Tygodni, Nowy Obywatel.

Konferencja CopyCamp jest częścią projektu „Przyszłość prawa autorskiego” prowadzonego przez Fundację Nowoczesna Polska. Partnerami strategicznymi wydarzenia są: ZIPSEE Cyfrowa Polska oraz Google. Partner wspierający: Communia International Association. Partnerzy: Koalicja Otwartej Edukacji, Centrum Cyfrowe.

Miejsce i czas: Kinoteka, Plac Defilad 1, Warszawa | 4 listopada 2015 r.

Kontakt z organizatorem:
Marta Skotnicka
martaskotnicka@nowoczesnapolska.org.pl
Fundacja Nowoczesna Polska
ul. Marszałkowska 84/92, lok. 125
00-514 Warszawa
tel./fax: +48 22 621 30 17
nowoczesnapolska.org.pl
@CopyCampPL

Nie ma litości dla pracodawców

Nie ma litości dla pracodawców

Francuskie linie Air France potwierdziły plan likwidacji prawie 3 tys. miejsc pracy w ciągu dwóch lat. Po tej decyzji stu działaczy związkowych wdarło się na poranne posiedzenie, na którym dyrekcja przedstawiała partnerom społecznym plany restrukturyzacji. Dwóch menedżerów odpowiedzialnych za sprawy kadrowe uciekło przez płot przed rozwścieczonym tłumem.

Jak donosi agencja AP, szef holdingu Air France-KLM Alexandre de Juniac ogłosił w piątek, po fiasku rozmów z pilotami, plany redukcji miejsc pracy Według francuskich mediów powołujących się na związki zawodowe, przewiduje się likwidację 2,9 tys. miejsc pracy. Chodzi o 300 pilotów, 900 stewardów i stewardes i 1,7 tys. członków personelu naziemnego.

Przed siedzibą Air France, w pobliżu lotniska Roissy-Charles de Gaulle, zebrało się 1-2 tys. protestujących. Działacze związkowi domagają się dymisji de Juniaca i dyrektora francuskiego przewoźnika Frederica Gageya.

Jak pisze Reuters UK, brutalne protesty związkowe tego typu nie są we Francji niczym nadzwyczajnym, a społeczeństwo przywykło tam do „brania prawa we własne ręce”. Zdarza się, że związki zawodowe posuwają się nawet do przetrzymywania szefów i dyrektorów jako zakładników, póki druga strona nie spełni żądań lub przynajmniej nie zasiądzie do rozmów.