Żegnamy „Belfra”

Żegnamy „Belfra”

7 listopada 2015 r. zmarł Tomasz Borewicz „Belfer” (dawniej: Burek) – antropolog, historyk, działacz opozycji w PRL, ekolog, animator kultury alternatywnej, dziennikarz i podróżnik. Od 1979 związany z opozycją demokratyczną, w stanie wojennym kolporter wydawnictw bezdebitowych, organizator Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Słupsku, od 1986 r. w podziemnej „Solidarności Oświaty”, współredaktor pisma „Kontakty”. Uczestnik Ruchu „Wolność i Pokój”, w którym zajmował się przede wszystkim działalnością ekologiczną i kulturalną (współorganizując m. in. Festiwal Pokoju w 1988 i 1989 r.), twórca i opiekun ruchu „Twe-Twa” – grupy młodzieżowej nastawionej na propagowanie postawy sprzeciwu obywatelskiego opartego na zasadach „non-violence”.

W 1988 r. współorganizator strajku na Uniwersytecie Gdańskim i uczestnik strajków w Stoczni Gdańskiej. Jeden z organizatorów kampanii sprzeciwu wobec planów budowy elektrowni jądrowej w Polsce (m.in. protestów głodowych w Gdyni i Gdańsku na przełomie 1989-1990 r. oraz obejmującego ówczesne województwo gdańskie referendum społecznego z 27 maja 1990 r., w którym zdecydowaną większością głosów opowiedziano się przeciw elektrowni atomowej w Żarnowcu). Na początku lat 90. współautor raportu „Ekorozwój Polski – 2020”, opracowanego na potrzeby Sejmu III RP, i organizator działań ekologicznych (np. „Rainbow Family Gathering”, „Dni Ziemi” w Warszawie, Studium Ekologicznego w Gdańsku). W ostatnich latach powrócił do działalności społeczno-ekologicznej, m.in. w ramach Pomorskiej Inicjatywy Antynuklearnej i Stowarzyszenia Odnawialnej Energii, przygotowywał także (wspólnie z Januszem P. Waluszko) monografię o polskim ruchu antyatomowym lat 80. W lutym 2015 r. odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

Pogrzeb odbędzie się na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku we wtorek, 10 listopada o godzinie 14.00.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Razem skuteczniejsi

Razem skuteczniejsi

Pracownicy firmy Solaris zorganizowali się i utworzyli Organizację Zakładową NSZZ „Solidarność’’. Postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zyskać wpływ na swoje warunki pracy i płacy.

Firma Solaris, której główna siedziba mieści się w Bolechowie, zatrudnia około 2200 pracowników. Ma ona również zakłady w Środzie Wielkopolskiej i Poznaniu. Jest liczącym się w Europie polskim producentem autobusów miejskich, międzymiastowych i specjalnych oraz trolejbusów i tramwajów.

Po szeregu spotkań z działem rozwoju Związku Regionu Wielkopolska, pracownicy zdecydowali, że chcą należeć do związku zawodowego. Wiedzą, że to jedyna możliwość, żeby moc usiąść do stołu negocjacyjnego z pracodawcą i w partnerski sposób rozwiązywać problemy pracownicze oraz rozmawiać o sprawach istotnych dla zatrudnionych i ich rodzin. Tylko zrzeszenie się w związku zawodowym daje im kartę przetargową w walce o własne prawa.

Bez dachu nad głową

Bez dachu nad głową

Gwałtownie przybywa bezdomnych Polaków – według danych Ministerstwa Pracy w ciągu ostatnich dwóch lat aż o 17,6 proc. zwiększyła się liczba osób, które śpią w schroniskach, noclegowniach, izbach wytrzeźwień, na ulicach, w kanałach ciepłowniczych czy w parkach.

Jak donosi portal biznes.interia.pl, na początku tego roku było w Polsce 36,1 tys. bezdomnych, czyli aż o 5,4 tys. więcej niż przed dwoma laty. Wśród osób bez mieszkania aż 80 proc. to mężczyźni. Co szczególnie niepokojące, prawie 1,9 tys. bezdomnych to dzieci – w ciągu dwóch lat ich liczba zwiększyła się o 354. Przebywają one przede wszystkim w placówkach dla samotnych matek, ale także w domkach na działkach i w altankach.

Bardzo wielu bezdomnych żyje w wielkich miastach, między innymi dlatego, że mają tam lepszy dostęp do opieki społecznej. Najwięcej jest ich w Warszawie – ponad 2,5 tys., w Bydgoszczy – ponad 1,4 tys., Szczecinie – prawie 1,2 tys. oraz Krakowie – ponad 1 tys.

„Bezdomność wynika z powiększającego się ubóstwa. W naszych schroniskach jest coraz więcej starszych osób, które trafiły do nas z powodu kłopotów finansowych. Więcej jest u nas także młodych ludzi, którzy nie mogą się odnaleźć po na przykład opuszczeniu zakładów poprawczych” – mówi Teresa Sieradzka ze Stowarzyszenia Monar. Ponadto powiększaniu się problemu bezdomności sprzyja możliwość eksmisji lokatorów na bruk poza sezonem zimowym.

Zapewnić byt każdemu

Zapewnić byt każdemu

Jeśli zrealizują się plany przedstawione w ubiegłym tygodniu przez fiński zakład ubezpieczeń społecznych KELA, Finlandia będzie pierwszym na świecie państwem gwarantującym każdemu swemu obywatelowi bezwarunkowy dochód podstawowy. Zamiast obecnie przyznawanych zasiłków, każdy Fin, niezależnie od poziomu swych dochodów, otrzymywałby co miesiąc z budżetu wolną od podatku kwotę 800 euro. W skali całego państwa oznaczałoby to wydatek 52,2 mld euro rocznie.

Jak informuje portal neurope.eu, proponowane przez KELA rozwiązanie miałoby wejść w życie w listopadzie 2016 roku, najpierw jednak w wersji pilotażowej, która przewiduje wypłacanie 550 euro miesięcznie przy utrzymaniu części dotychczasowych świadczeń. Pomoc obejmie wszystkich obywateli, bez wyjątku, również bezrobotnych.

Koncepcja dochodu podstawowego to uniwersalna idea, zakładająca zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego wszystkim mieszkańcom danego kraju czy obszaru, na zasadzie bezwarunkowego przyznania im konkretnej sumy pieniędzy, wypłacanej regularnie przez rząd lub instytucje państwowe.

Kilka programów pilotażowych zostało już przeprowadzonych – np. w latach 70. w USA, gdy dochód podstawowy stał się jednym z politycznych celów prezydenta Nixona. Przeforsował on nawet wprowadzającą go ustawę. Program został na wielką skalę wprowadzony w Denver i Seattle. Okazało się, że neoliberalna obawa, iż wszyscy przestaną pracować, zupełnie się nie potwierdziła. Prawie nikt nie zrezygnował z zatrudnienia.