„Nowy Obywatel” w radiu

„Nowy Obywatel” w radiu

W piątek 13.01 redaktorzy „Nowego Obywatela” byli gośćmi poświęconej tematyce miasta audycji „Innymi słowy” w radiowej Dwójce. Można ją w całości odsłuchać w internecie. Link zamieszczamy poniżej.

Prowadzony przez Barbarę Schabowską i Dominika Zdorta program będzie polegał na zapraszaniu do studia różnych środowisk ideowych, skupionych wokół czasopism. Na pierwszy ogień poszedł właśnie „Nowy Obywatel”.

Tytuł audycji to „Czyje jest miasto?”. Nawiązuje on do tematyki najnowszego numeru naszego kwartalnika, który jest poświęcony m.in. kwestiom reprywatyzacji. W programie udział brali redaktor naczelny Remigiusz Okraska, jego zastępca Krzysztof Wołodźko oraz regularna współpracownica i felietonistka czasopisma, pisarka Olga Drenda.

Zapraszamy do odsłuchania audycji na stronie programu: http://www.polskieradio.pl/8/5185/Artykul/1714733,Czyje-jest-miasto-Spotkanie-z-Nowym-Obywatelem

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stefczyk przypomniany – z naszym udziałem!

Stefczyk przypomniany – z naszym udziałem!

Ukazał się pierwszy w dziejach zbiór tekstów legendarnego działacza spółdzielczego, Franciszka Stefczyka. Redaktorem tomu i autorem przedmowy jest nasz redaktor naczelny, a „Nowy Obywatel” objął patronat medialny nad książką.

Nakładem Oficyny Naukowej ukazała się właśnie książka Franciszka Stefczyka „Oszczędność, praca, solidarność. Wybór pism”, wybór, wprowadzenie i redakcja naukowa Remigiusz Okraska.

eed7c1185f437bd1b8ee4b972f33916b

To pierwszy w dziejach zbiór tekstów legendarnego działacza spółdzielczego, twórcy „kas Stefczyka”, czyli spółdzielni oszczędnościowo-kredytowych. W 155. rocznicę urodzin twórcy jednej z największych inicjatyw spółdzielczych w dziejach Polski przygotowano pierwszy w historii zbiór tekstów Franciszka Stefczyka. Książka zawiera pięć jego najważniejszych rozpraw z lat 1890-1925 i obejmuje w zasadzie cały okres aktywności publicznej ich autora. Są to teksty dotyczące spółdzielczości oszczędnościowo-kredytowej, kooperacji w rolnictwie, dziejów polskiej spółdzielczości oraz Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Poprzedzone są przedmową Remigiusza Okraski ukazującą dorobek Stefczyka oraz jego poglądy i wizje społeczne. Książka ma w sumie 284 strony, w tym ponad 30 stron przedmowy naszego redaktora. „Nowy Obywatel” jest patronem medialnym tej książki.

Zbiór tekstów Franciszka Stefczyka można kupić u wydawcy – tutaj. Znajdziecie tam więcej szczegółów na jej temat, w tym spis treści.

Autobus i pociąg razem?

Autobus i pociąg razem?

Przewozy Regionalne podpisały dziś list intencyjny w sprawie współpracy z siedmioma przewoźnikami autobusowymi z różnych regionów kraju. Planowane jest zsynchronizowanie kursów pociągów i autobusów oraz wspólne, łączone bilety.

O sprawie pisze portal kurierkolejowy.eu. Podpisany list intencyjny ma być pierwszym krokiem do powstania wspólnego biletu kolejowo-autobusowego oraz do wspólnego zaangażowania przewoźników miejskich. Taki model działania transportu z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach Europy.

Partnerami przedsięwzięcia zostały spółki przewozowe podlegające (od stycznia 2017 r.) Ministerstwu Infrastruktury i Budownictwa, czyli: PKS Częstochowa, PKS w Lublińcu, PKS w Ostrowcu Świętokrzyskim, PKS w Gnieźnie, PKS w Ostrowie Wielkopolskim, PKS „Polonus” w Warszawie i POLBUS-PKS we Wrocławiu. Współpraca Przewozów Regionalnych z PKS-ami ma dotyczyć m.in. koordynacji rozkładów jazdy i synchronizacji taryf oraz organizowania komunikacji zastępczej, np. w związku z tymczasowym zamknięciem linii kolejowych na czas remontów.

„Dziś podpisujemy list intencyjny, w wyniku którego rozkłady jazdy dotyczące dowozu pasażerów do komunikacji kolejowej będą korelowane. To oczywiście proces, nie stanie się to z dnia na dzień” – mówi Krzysztof Mamiński, prezes Przewozów Regionalnych.
Następny krok ku integracji ma nastąpić 1 kwietnia, gdy zgodnie z założeniem uruchomiona zostanie usługa, dzięki której na jednej platformie internetowej będzie można zakupić co prawda jeszcze dwa odrębne bilety, ale w jednej transakcji – na przejazd Przewozami Regionalnymi i komunikacją samochodową, nie tylko PKS, bo w ofercie będzie, jak zapewnił prezes PR, kilkudziesięciu, a może nawet stu kilkudziesięciu przewoźników drogowych.

Kolejne trzy miesiące zajmie integracja oferty taryfowej, czyli obniżenie cen za zakup biletów łączonych.

Wygrana walka?

Wygrana walka?

Duże supermarkety i dyskonty będą zmuszone w 2017 r. podwyższyć pensje pracownikom. Związkowcy z NZZZ „Solidarność” domagają się od sieci Tesco podwyżki o wysokości 350 zł brutto już od marca br. Pensje będą rosły – to także efekt 500+.

Jak informuje pulshr.pl, na podwyżki już w zeszłym roku zdecydowały się sieci Biedronka, Lidl i Kaufland. W ubiegłym roku w lipcu, pensje zatrudniającej 28 tys. osób sieci sklepów Tesco wzrosły średnio o 7 proc. Najniższe wynagrodzenie pracownika z rocznym stażem wynosi (na pełnym etacie) 2295 zł brutto. Teraz NSZZ „Solidarność” domaga się kolejnych podwyżek: 350 zł brutto dla pracowników podstawowych oraz 200 zł brutto dla kierowników sklepów, stoisk oraz zastępców kierowników.

„Solidarność” domaga się też dodatkowej czteromiesięcznej odprawy w przypadku rozwiązania umowy o pracę w drodze wypowiedzenia lub porozumienia z przyczyn niedotyczących pracowników, a także 10 proc. dodatku do wynagrodzenia dla pracowników, których wyplata jest niższa niż 3 tys. zł z tytułu każdej zmiany zakresu czynności lub zmiany nazwy stanowiska, jaka wystąpiła od 1 stycznia 2014 r.

Jak informuje „Puls Biznesu”, rozmowy o podwyżkach toczą się również w Carrefourze. Tymczasem już w ubiegłym roku wiele sklepów podniosło wynagrodzenia pracowników. Biedronka, która zatrudnia 56 tys. osób, podnosiła pensje nawet dwa razy. Obecnie wynagrodzenie kasjera-sprzedawcy wynosi 2,3 tys. zł brutto.

Sklepy muszą podnosić pensje, aby nie tracić zatrudnionych. Również program Rodzina 500+ stymuluje wzrost pensji w sieciówkach. „Mieliśmy faktycznie taki sygnał z jednej z sieci handlowych, jakby z pretensjami, że musieli podnieść płace z tego powodu. I całe szczęście. Od wielu lat mamy problem ludzi pracujących w biedzie, ponieważ płace są niskie, i jeśli program Rodzina 500+ – który dla wielu osób, zarabiających najniższą krajową jest naprawdę ratunkiem – wymusza podwyżkę płac, to bardzo dobrze” – powiedział w wywiadzie z PulsemHR.pl Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.