Oddać poszkodowanym

Oddać poszkodowanym

Wyrzuceni z mieszkań w wyniku roszczeń reprywatyzacyjnych będą mogli się starać o zadośćuczynienie, jeśli dom, w którym mieszkali, został zwrócony dawnym właścicielom z naruszeniem prawa.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, lokatorzy, którzy zostali skrzywdzeni przez czyścicieli kamienic, będą mogli przez 30 lat ubiegać się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Posłowie zasiadający w sejmowej Komisji Ustawodawczej przegłosowali kilka dni temu zmiany w tej sprawie.

Komisja zakończyła też prace nad projektem ustawy powołującym do życia komisję weryfikacyjną mającą się zająć problemem dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Już w przyszłym tygodniu ustawę może uchwalić Sejm. Chodzi o rządowy projekt ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych wydanych z naruszeniem prawa decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich. Na posiedzeniu komisji posłowie zdecydowali się na kilka poprawek. Mają wzmocnić pozycję lokatorów przekazanych dawnym właścicielom lub handlarzom roszczeń razem ze sprywatyzowaną kamienicą.

Zaproponowane poprawki poparł rząd. Dzięki nim komisja weryfikacyjna otrzymała uprawnienie do uchylania decyzji reprywatyzacyjnych także wtedy, gdy lokatorzy ze sprywatyzowanych kamienic byli uporczywie szykanowani na różne sposoby po to tylko, by wyprowadzili się z budynku. Jeżeli dojdzie do wydania takiej decyzji w konkretnej sprawie, lokatorzy będą mogli ubiegać się o odszkodowanie.

Komisja weryfikacyjna to pomysł ministra sprawiedliwości. Miała ruszyć 1 stycznia, ale powołującej ją ustawy wciąż nie uchwalono.
Ma ona badać zgodność decyzji reprywatyzacyjnych z prawem. Jeśli nie dopatrzy się nieprawidłowości, pozostawi nieruchomość w rękach właściciela. Jeżeli wydanie np. kamienicy okaże się bezprawne, to nakaże jej zwrot, a gdy nie będzie to możliwe (bo została już zbyta) – wypłatę rekompensaty przez osobę, która złamała prawo. Pieniądze trafią na konto Funduszu Rekompensat Reprywatyzacyjnych, przeznaczonego na wsparcie wyrzuconych lokatorów.

Decyzje komisji będzie opiniowała społeczna rada składającą się z dziewięciu osób powoływanych spośród organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i organizacji wspierających lokatorów.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Eldorado? Nie wszędzie

Eldorado? Nie wszędzie

Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce jest obecnie najniższa od 1990 roku i wynosi 8,3 proc. Niestety w niektórych regionach kraju sytuacja wygląda dużo mniej kolorowo.

Jak pisze forsal.pl, w końcu 2016 r. stopa bezrobocia była najniższa od 26 lat. Ale nie wszystkie regiony mają powody do optymizmu. Wśród 16 województw aż w siedmiu stopa bezrobocia była dwucyfrowa i wynosiła od 10,3 do 14,2 proc. Nadal więc w połowie kraju odsetek osób pozbawionych zajęcia jest wysoki. Dotyczy to głównie województw na wschodzie kraju.

Mapa wysokiego bezrobocia od lat pozostaje niezmieniona. „Utrwala się więc podział na zachodnią, lepiej rozwiniętą Polskę A i słabiej rozwiniętą wschodnią Polskę B” – ocenia prof. Zenon Wiśniewski z UMK w Toruniu. Wysokie bezrobocie pogłębia to, że w rejonach tych nie powstają nowe inwestycje, a więc i miejsca pracy. Biznes się tam nie pojawia ze względu na kiepską infrastrukturę drogową, brak wykwalifikowanych pracowników oraz słaby popyt, wynikający z niskich dochodów mieszkańców. Najlepiej wykształceni fachowcy z terenów o wysokim bezrobociu wyjeżdżają za granicę albo do dużych miast, gdzie łatwiej jest znaleźć pracę i uzyskać godne zarobki.

PKB liczony na mieszkańca Polski wschodniej wciąż może być więc o blisko 30 proc. niższe niż przeciętna dla kraju.

O reprywatyzacji i „Nowym Obywatelu” w „Ogniwie”

O reprywatyzacji i „Nowym Obywatelu” w „Ogniwie”

28 stycznia w krakowskiej spółdzielni odbędzie się dyskusja na temat reprywatyzacji, tematu przewodniego nr 73. „Nowego Obywatela”, oraz spotkanie promocyjnego wokół tego numeru kwartalnika.

Porozmawiamy o reprywatyzacji – zarówno o jej systemowych patologiach i wyzwaniach, jak i lokalnych uwarunkowaniach. W trakcie spotkania będzie można nabyć nowy numer kwartalnika, który już czeka w „Ogniwie”.

Naszymi gośćmi będą Tomasz Leśniak, współtwórca inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom, dr Tomasz Luterek, prawnik, rzeczoznawca majątkowy, autor książki „Reprywatyzacja – źródła problemu” oraz krakowska radna dzielnicowa Barbara Rzeźnik.

Tomasz Leśniak – socjolog i politolog, współtwórca inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom. Jego zainteresowania koncentrują się wokół kwestii polityki miejskiej i usług publicznych;

Dr Tomasz Luterek – prawnik, rzeczoznawca majątkowy, politolog, biegły sądowy w zakresie wyceny nieruchomości znacjonalizowanych, wywłaszczonych i przejętych w inny sposób na rzecz Skarbu Państwa i jednostek samorządu w latach 1944-1989. W 2013 r. obronił w Instytucie Nauk Politycznych PAN pracę doktorską „Problem reprywatyzacji w Polsce w kontekście budowy i upadku ustroju komunistycznego”. Autor książki „Reprywatyzacja – źródła problemu”. Pracownik naukowy w Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku. Prezes Fundacji Idea Nova. W ramach aktywnego zaangażowania w obszarze problematyki związanej z rozwojem i kształtowaniem procesów obejmujących rynek nieruchomości uczestniczy w pracach Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Pomysłodawca organizowanej od 4 lat „Nocy Niepodległości” (www.nocniepodleglosci.pl) oraz biało-czerwonego ciastka „Patriotka”;

Barbara Zarzycka-Rzeźnik. Rocznik 1960. Mężatka, jedno dziecko. Z wykształcenia – hotelarz. Z zamiłowania i potrzeby – społecznik. Od roku 2010 radna Rady Dzielnicy I. Przewodnicząca Komisji Praworządności I Porządku Publicznego. Przewodnicząca dzielnicowego zespołu koordynacyjnego ,,Bezpieczny Kraków”. Jedna z założycielek i członek zarządu ,,Stowarzyszenia Miłośników Placu Biskupiego”. Kuratorka spadku jednej z krakowskich kamienic.

Dyskusję poprowadzi Weronika Śmigielska – aktywistka miejska, spółdzielczyni, feministka. Współtwórczyni inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom oraz Spółdzielni „Ogniwo”, członkini krakowskiego Komitetu Manifowego i Klubu Krytyki Politycznej w Krakowie.

28 stycznia 2017 r.
Spółdzielnia „Ogniwo” w Krakowie
ul. Paulińska 28, I piętro
godz. 19.00-21.00

wstęp wolny

13 zł to nie przywilej

13 zł to nie przywilej

NSZZ „Solidarność” razem z Państwową Inspekcją Pracy będzie prowadzić wspólną akcję mającą na celu wyegzekwowanie stosowania minimalnej stawki godzinowej.

„To cenna inicjatywa! Wsparcie Solidarności, która ma swoje struktury w całym kraju, bardzo jest nam potrzebne” – mówi dla portalu tysol.pl Roman Giedrojć, Główny Inspektor Pracy.

Jak pisze tygodnik, w miniony piątek „Solidarność” zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o uruchomienie wspólnej akcji w związku z wprowadzeniem od stycznia tego roku minimalnej stawki godzinowej dla umów zleceń. Wynosi ona 13 zł brutto„Tymczasem z wielu stron docierają do nas sygnały, że przepis ten nie jest egzekwowany” – napisał w imieniu NSZZ „Solidarność” w liście do GIP szef Związku Piotr Duda.

Związkowcy zwracają uwagę, że wiele osób pracujących na umowach zleceniach, bojąc się utraty pracy, nie zgłasza się samodzielnie do PIP, a sygnały o nieprawidłowościach kieruje bezpośrednio do „Solidarności”.

„W tym przypadku zależy nam przede wszystkim na informacjach, gdzie dochodzi do takich przypadków, tak abyśmy mogli je sprawdzić i skutecznie zainterweniować. Jestem przekonany, że wsparcie Solidarności przyczyni się do zwiększenia skuteczności inspektorów pracy” – powiedział minister Giedrojć.

Jego zdaniem związkowcy najlepiej wiedzą, co się dzieje w zakładzie pracy i jest to wiedza szczególnie cenna w sytuacji, gdy inspektorzy pracy nie mają możliwości, by wszędzie dotrzeć. – „Zresztą zawsze powtarzamy, że tam gdzie są związki zawodowe, bezpieczniej się pracuje i mniej jest nieprawidłowości w obrębie prawa pracy, a także legalności zatrudnienia” – mówi Giedorjć.