Ferie dla wszystkich

Ferie dla wszystkich

Dane z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek IBRIS wskazują, że zauważalny jest wzrost uczestnictwa polskich dzieci w koloniach, obozach, wyjazdach i wczasach rodzinnych. Według minister Rafalskiej jest to efekt programu 500+.

„Ponad 40 proc. ankietowanych podczas sondażu uważa, że nasz program pozwala wysłać dzieci na ferie zimowe. Mamy też niemałą – dziewięcioprocentową – grupę badanych, którzy po raz pierwszy będą uczestniczyć w różnych formach zimowego wypoczynku podczas ferii” – podała minister rodziny i pracy.

Jak pisze Portal Samorządowy, zimowy wyjazd jest dla rodzin kosztowniejszą formą wypoczynku. Obejmuje on często udział w obozach w górach i obozach narciarskich. „Wiele dzieci nie jeździło na nie, bywało, że przez całe lata” – mówiła Rafalska.

Według danych MRPiPS, do końca grudnia 2016 r. programem 500+ objęto ponad 3,8 mln dzieci do 18 lat. Do 2,78 mln rodzin trafiło ponad 17 mld zł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Polak – już nie dłużnik?

Polak – już nie dłużnik?

Maleje pula osobistych zaległości małej i średniej wartości. Jak oceniają biura informacji gospodarczej, Polacy zaczęli spłacać długi – i może być to efektem programu 500+.

O sprawie pisze forsal.pl. Według danych Krajowego Rejestru Długów wartość długów w przedziale od 1000 do 2000 zł i między 2000 a 3500 zł spadła w ubiegłym roku o 2 proc. i 1,7 proc. Andrzej Kulik z KRD mówi, że w kategorii, której wartość spadła, mieszczą się przede wszystkim te zobowiązania, które zwykle spłacane są w pierwszej kolejności. Zazwyczaj na dług w wysokości od 1000 do 3500 zł składa się kilka niezapłaconych czynszów, rachunków za prąd i gaz albo zaciągnięta wcześniej „chwilówka”, by wszystkie te zobowiązania pospłacać. Dlatego wielkość przeterminowanego zadłużenia z tej grupy świadczy zwykle o sytuacji materialnej konsumentów. Skoro dług tego typu maleje, to może oznaczać, że sytuacja materialna się poprawiła.

„Dane dotyczące zadłużenia konsumentów notowanych w Krajowym Rejestrze Długów mogą być pierwszymi sygnałami pozytywnego wpływu programu 500+ na sytuację wielu Polaków. Odważniejsze wnioski będzie można wyciągać jednak dopiero po kolejnym roku obowiązywania programu” – podkreśla Andrzej Kulik.

Podobne dane ma Biuro Informacji Kredytowej – posiadających przeterminowane zaległości do 2000 zł ubyło od marca do września o niemal 6 proc., podczas gdy liczba wszystkich zmalała o 2 proc.

To, co pokazują KRD i BIG InfoMonitor, pośrednio można też wyczytać z innych badań, np. z opublikowanych pod koniec stycznia wyników najnowszej edycji Finansowego Barometru ING.

Wskazują one na coraz mniejszą skłonność Polaków do zadłużania się, co eksperci Banku ING wiążą ze wzrostem dochodów. A przyczyną jest nie tylko 500+, ale też lepsza sytuacja na rynku pracy. Samo 500+ wpływa za to na wzrost skłonności do oszczędzania. Jedna czwarta beneficjentów jest w stanie odłożyć minimum 20 proc. otrzymywanych dodatków. Wzrost skłonności do oszczędzania dzięki programowi potwierdzają zresztą wcześniejsze badania NBP, według których stopa oszczędności rośnie, m.in. dzięki programowi wsparcia rodzin. Według analityków Instytutu Ekonomicznego NBP nawet te rodziny, które ledwo wiązały koniec z końcem, mogły zacząć odkładać na czarną godzinę – czego wcześniej nie robiły, bo nie miały z czego.

Przedsiębiorcy pod lupą

Przedsiębiorcy pod lupą

Fiskus mocniej dociśnie prowadzących firmy. Już za niecały miesiąc sprawy podatników weźmie w swoje ręce nowe ciało – Krajowa Administracja Skarbowa. Otrzyma ona wiele nowych uprawnień.

Jak pisze portal next.gazeta.pl, nowa instytucja scali w jedno uprawnienia urzędów skarbowych i służby celnej. Jej powstanie ma poprawić ściągalność podatków oraz podnieść jakość kontroli skarbowych.

Od 1 marca nowa administracja celno-skarbowa nie będzie już zawiadamiać o zamiarze wszczęcia postępowania kontrolnego. Zgodnie z nowymi regulacjami, przedsiębiorcy dowiedzą się o kontroli w chwili otrzymania jej przeprowadzania. Jednocześnie będzie to moment rozpoczęcia działań kontrolnych w firmie. Kontrola będzie też mogła zostać przeprowadzona w mieszkaniu prześwietlanego przedsiębiorcy czy każdym innym miejscu związanym z prowadzoną przez niego działalnością.

W ramach nowych uprawnień pracownicy KAS uzyskają możliwość żądania udostępnienia akt, ksiąg oraz dokumentów związanych z przedmiotem kontroli. Co więcej, żądać będą mogli dokumentów także za okres inny niż ten objęty kontrolą. Niektóre czynności dowodowe, takie jak przesłuchanie świadka czy wykorzystanie opinii biegłego, będą mogły być przeprowadzone przez kontrolujących bez gwarantowanych do tej pory 7 dni na przygotowanie się przez przedsiębiorcę. Po 1 marca przedsiębiorcy będą zatem mieli ograniczone możliwości oraz mniej czasu na wcześniejsze przygotowanie się do planowanej kontroli celno-skarbowej i do czynności kontrolnych prowadzonych w jej trakcie.

W przypadku podejrzenia, że w firmie podatnika nie są przestrzegane przepisy oraz gdy wystąpią okoliczności faktyczne uzasadniające niezwłoczne przeprowadzenie czynności sprawdzających, kontrole będą mogły być wszczynane po okazaniu przez inspektora legitymacji służbowej.

13 zł także dla samozatrudnionych

13 zł także dla samozatrudnionych

Od stycznia br. minimalna stawka godzinowa w wysokości 13 zł ma zastosowanie również w stosunku do umów zawartych z samozatrudnionymi. To osoby, które zarejestrowały działalność gospodarczą, samodzielnie opłacają za siebie składki i podatki, ale nie zatrudniają żadnych pracowników ani podwykonawców. Przyjmują one zlecenia lub świadczą usługi samodzielnie, często dla jednego konkretnego kontrahenta.

Jak informuje serwis praca.gazetaprawna.pl, od początku roku firmy korzystające z usług osób samozatrudnionych muszą płacić im co najmniej minimalna stawkę godzinową, ale też dokumentować ich czas pracy i przechowywać tę dokumentację. Nie ma przy tym znaczenia przedmiot umowy, a jedynie jej forma (umowa-zlecenie lub o świadczenie usług). Zasady te nie dotyczą umów o dzieło. Tu nadal opłacany jest efekt prac, a kwestie wynagrodzenia strony mogą kształtować dowolnie.

Wyjątkiem od tej zasady jest stosowanie wyłącznie wynagrodzenia prowizyjnego. Jeżeli samozatrudniony zawiera z przedsiębiorcą umowę-zlecenie lub umowę o świadczenie usług, wykonuje usługę samodzielnie i sam decyduje o miejscu i czasie pracy, a przy tym formą zapłaty jest prowizja, której wysokość zależy od wypracowanych efektów (liczby lub wartości zawartych umów, sprzedaży lub obrotu, liczby wykonanych usług itp.), czasu pracy dokumentować nie trzeba, nie ma też zastosowania stawka godzinowa.