Pracę da się znaleźć?

Pracę da się znaleźć?

CBOS sprawdził, jak mieszkańcy różnych regionów oceniają swoje szanse na rynku pracy. W świetle badania największymi optymistami są mieszkańcy województwa lubuskiego i zachodniopomorskiego. Na znaczne trudności ze znalezieniem pracy narzekają głównie respondenci z województw świętokrzyskiego i podlaskiego. 65 proc. Polaków jest przekonanych, że znalezienie zatrudnienia nie jest już trudne.

O sprawie pisze Portal Samorządowy. Według jego informacji, w ciągu roku z 49 do 25 proc. spadł odsetek negatywnych opinii na temat rynku pracy w Polsce. Obecne opinie są najlepsze w historii, co koresponduje z najniższą notowaną przez GUS rejestrowaną stopą bezrobocia po 1990 r., jak podkreśla CBOS w swoim marcowym sondażu.

Od kilku miesięcy poczucie zagrożenia bezrobociem utrzymuje się na stałym poziomie: 29 proc. pracujących liczy się z możliwością utraty pracy, natomiast 68 proc. jest raczej spokojna o swoje zatrudnienie.

Blisko jedna trzecia badanych (32 proc., wzrost o 15 pkt. proc. w ciągu roku) dobrze wypowiada się o krajowym rynku pracy. Nadal jednak tylko nieliczni (2 proc.) sytuację określają jako bardzo dobrą. W ciągu roku o połowę zmniejszył się odsetek negatywnych opinii na temat rynku pracy w Polsce (z 49 do 25 proc.), w tym także zdecydowanie krytycznych (z 11 do 5 proc.). Aktualnie co trzeci respondent (32 proc., wzrost o 5 pkt. proc.) określa sytuację na krajowym rynku pracy jako przeciętną.

Jak wskazuje CBOS, od kilku lat poprawiają się też przewidywania dotyczące rozwoju sytuacji na naszym rynku pracy. Obecnie 10 proc. (spadek w ciągu roku o 6 pkt. proc.) przewiduje negatywne zmiany w tym zakresie. 47 proc. ankietowanych (spadek o 3 punkty) jest zdania, że w ciągu roku sytuacja na rynku pracy się nie zmieni, natomiast 29 proc. (wzrost o 4 punkty) oczekuje poprawy w tym względzie.

W stosunku do ubiegłego miesiąca oceny sytuacji na lokalnych rynkach pracy nieco się poprawiły. Obecnie 65 proc. badanych (od lutego wzrost o 5 pkt. proc.) twierdzi, że w ich miejscowości lub okolicy można znaleźć pracę. 24 proc. respondentów ocenia, że trudno jest znaleźć jakąkolwiek pracę, a 6 proc. nie widzi żadnych szans na zatrudnienie.

Jak pisze Portal, relatywnie najrzadziej obawy związane z możliwością utraty pracy odczuwają rolnicy oraz pracownicy o najwyższych dochodach. Z kolei strach przez bezrobociem jest największy w przypadku pracowników niezadowolonych ze swojej sytuacji materialnej i mieszkańców miast liczących nie więcej niż 100 tys. ludności, a w grupach zawodowych wśród pracowników usług i robotników niewykwalifikowanych.

Sondaż przeprowadzono między 2 a 9 marca 2017 r.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tanie i powszechne

Tanie i powszechne

BGK Nieruchomości ogłosił konkurs architektoniczno-technologiczny dla architektów na opracowanie projektu modelowego domu wielorodzinnego w ramach programu Mieszkanie Plus, jak poinformował resort infrastruktury i budownictwa. Modelowe domy mają być przyjazne lokalnej społeczności, a koszt ich budowy nie powinien przekroczyć 2 tys. zł netto za mkw (za stan deweloperski).

Jak pisze Portal Samorządowy, podstawową składową programu jest budowa tanich mieszkań na wynajem, z możliwością ich późniejszego wykupu na własność. W programie preferowane będą rodziny wielodzietne i rodziny o niskich dochodach, ale prawo ubiegania się o najem mają mieć wszyscy obywatele.

Jak poinformowano, budynki powstałe w ramach programu mają być funkcjonalne i nowoczesne; takie są podstawowe założenia rozwiązań architektoniczno-technologicznych dla architektów. Konkurs ruszył w czwartek, wyniki zostaną ogłoszone 12 września br.
„Musi to być zabudowa, która podwyższa jakość życia. Konkurs umożliwi zgłoszenia wniosków podmiotów zainteresowanych stworzeniem takich zasad, które podwyższyłyby jakość budownictwa i uczyniły go bardziej przyjaznym dla przyszłych mieszkańców” – powiedział wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński. „Jedno z założeń programu Mieszkanie Plus to budowa mieszkań dopasowanych do lokalnych potrzeb. Formuła konkursu oznacza dyskusję i wpływ na kształt przyszłych rozwiązań. Konsultacje są też na etapie tworzenia planu miejscowego. A w przygotowanym projekcie kodeksu urbanistyczno-budowlanego zwiększamy udział lokalnych społeczności w planowaniu przestrzennym” – dodał wiceminister.

Rząd przyjął uchwałę ws. Narodowego Programu Mieszkaniowego 27 września 2016 roku. Zakłada ona zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o średnich i niskich dochodach oraz poprawę stanu technicznego zasobów mieszkaniowych wraz ze zwiększeniem ich efektywności energetycznej. Średni czynsz w mieszkaniu na wynajem, bez uwzględnienia kosztów eksploatacji oraz mediów, ma wynieść od 10 do 20 zł za mkw. W opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania stawka czynszu ma wynieść ok. 12-24 zł za mkw.

Podatki – terra incognita

Podatki – terra incognita

Z zaprezentowanych kilka dni temu badań przeprowadzonych przez Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że Polacy bardzo słabo orientują się w obowiązującym w kraju systemie podatkowym i jego zasadach.

Raport powstał na podstawie badań prof. Dominiki Maison z UW. Autorka badania wskazuje, że faktyczna wiedza na temat rodzajów podatków: PIT, VAT, CIT jest bardzo mała. Chociaż 90 proc. twierdzi, że słyszało o PIT, to cały czas 16 proc. pracujących na umowę o pracę jest przekonanych, że nie płaci takiego podatku. Podobnie z podatkiem VAT – 90 proc. słyszało o takim podatku, 70 proc. twierdzi, że wie na czym on polega, ale tylko 42 proc. uważa, że go odprowadza. Najmniej znanym podatkiem jest podatek CIT, co nie powinno dziwić, gdyż jest to podatek odprowadzany przez pracodawców. Ponadto 21 proc. Polaków uważa, że nie płaci żadnych podatków: ani PIT-u, ani CIT-u, ani nawet VAT-u.

Jak pisze forsal.pl, z raportu wynika, że spośród osób pracujących na umowę o pracę 65 proc. rozlicza się samodzielnie. Pozostali zlecają wypełnienie fachowcom. Są to przede wszystkim osoby najmłodsze i o najniższym wykształceniu, które korzystają ze wsparcia rodziny i znajomych. Spośród osób samodzielnie rozliczających podatki aż 40 proc. uważa to zadanie za trudne.

Raport został przygotowany na podstawie badań ilościowych na reprezentatywnej próbie 1063 osób.

PIP do boju

PIP do boju

Generalny Inspektor Pracy będzie optował za zwiększeniem kompetencji inspektorów sprawdzających nadużywanie przez firmy umów zlecenia i o dzieło. Chodzi o to, by jedną decyzją administracyjną można było zamienić takie umowy na umowy o pracę.

Jak zapowiada Państwowa Inspekcja Pracy, w 2017 rok inspektorzy mają przeprowadzić ok. 79 tys. kontroli. Zmasowane odwiedziny w firmach polegać mają m.in. na sprawdzeniu przestrzegania nowych przepisów dotyczących minimalnej stawki wynagrodzenia oraz stawki godzinowej, a także tego, czy pracodawcy nie nadużywają umów cywilnoprawnych, tam, gdzie powinna być zawarta z pracownikiem umowa o pracę.

Portal pulshr.pl informuje, że w przypadku stwierdzenia wypłacania pracownikom zbyt niskich stawek kontroler ma prawo wydać nakaz wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę w formie decyzji administracyjnej – jednak w sytuacji zmiany form zatrudnienia takiego narzędzia kontrolerzy nie posiadają.

„Zawieranie umów cywilnoprawnych w momencie, gdy powinna być zawarta umowa o pracę, wciąż stanowi poważny problem w polskich firmach. Generalny Inspektor Pracy będzie zabiegał o to, by kontrolerzy w razie wykrycia nieprawidłowości mieli w ręku narzędzie w postaci decyzji administracyjnej. Obecnie kontroler w takiej sytuacji wystosowuje polecenie do pracodawcy, ale z jego realizacją bywa różnie” – podkreśla Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy PIP.

Jeśli chodzi o nieprawidłowości związane z formą zatrudnienia, w toku kontroli inspektor pracy może wydawać polecenia i kierować tzw. wystąpienia. Ale „wystąpienie” nie ma wagi decyzji administracyjnej, dlatego nie podlega przymusowemu wykonaniu w formie egzekucji administracyjnej. „Oczywiście inspektor ma prawo wnieść powództwo do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy, ale to rozwiązanie jest bardzo czasochłonne. Dziś możemy zmieniać umowę cywilnoprawna na umowę o pracę tylko wtedy, kiedy przedsiębiorca się na to zgodzi. Możemy występować do sądu, i występujemy, ale postępowanie przed sądami jest długotrwałe, pracochłonne i kosztowne. Często zdarza się, że np. po trzech latach inspektor pracy doprowadzi do przekształcenia umowy, a firmy już dawno nie ma” – mówił w Polskim Radiu Roman Giedrojć, Główny Inspektor Pracy.

Dlatego też Giedrojć zapowiada, że będzie wnosił o kolejne zmiany legislacyjne dotyczące zakresu kompetencji inspektorów pracy.