Dzieci – darmowi pasażerowie

Dzieci – darmowi pasażerowie

Rada Warszawy przegłosowała właśnie zmiany w taryfie opłat za komunikację miejską. Z darmowych przejazdów autobusami i tramwajami skorzysta od nowego roku szkolnego 151 tys. uczniów szkół podstawowych i gimnazjów.

Obecnie tylko 30 proc. uczniów tych placówek dojeżdża do nich komunikacją miejską. Władze Warszawy liczą, że wprowadzenie specjalnej Karty Ucznia, umożliwiającej darmowe przejazdy, zwiększy znacznie ten odsetek, a dzieci nabiorą nawyku poruszania się po mieście komunikacją publiczną.

Podczas prac nad zmianami pojawiły się propozycje wprowadzenia w stolicy bezpłatnej komunikacji dla wszystkich mieszkańców, na wzór zasad obowiązujących m.in. w Tallinie. Nie przeszły, ale władze nie wykluczają rozszerzenia w przyszłości bezpłatnych biletów na kolejną grupę – młodzież licealną.

Od 1 września br. komunikacją za darmo poruszać się będą dzieci mieszkające w Warszawie, a także tylko uczące się w stolicy, a dojeżdżające do szkół z jej okolic. Po wygaszeniu w 2019 r. gimnazjów, darmowe bilety będą obowiązywały do ósmej klasy nowej podstawówki włącznie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tani jak Polacy

Tani jak Polacy

Polski pracownik jest prawie trzy razy tańszy od pracownika ze strefy euro. Według najnowszych danych Eurostatu, przeciętne koszty godziny pracy wyniosły w zeszłym roku w Polsce 8,6 euro, podczas gdy średnia unijna sytuuje się na poziomie 25,5 euro.

Jak pisze forsal.pl, najniższe koszty pracy odnotowano w Bułgarii (4,4 euro), Rumunii (5,5 euro), Litwie (7,3 euro), Łotwie (7,5 euro), na Węgrzech (8,3 euro) i w Polsce (8,6 euro), a najwyższe – w Danii (42 euro), Belgii (39,2 euro), w Szwecji (38 euro), w Luksemburgu (36,6 euro) i we Francji (35,6 euro).

Godzinowe koszty zatrudnienia w przemyśle wyniosły w Polsce 8,5 euro, w budownictwie – 7,6 euro, a w usługach – 8,5 euro. Średnia unijna wynosiła odpowiednio 26,6 euro, 23,3 euro i 25,8 euro. Liczone w złotych, średnie koszty 1 godziny pracy w Polsce wynosiły w ub.r. 37,5 zł, przy czym w przemyśle było to 37,1 zł, w budownictwie – 33,1 zł, a w usługach – 37 zł, jak podał Eurostat.

Bat na pracodawców

Bat na pracodawców

Sejm szykuje wyższe kary dla firm unikających płacenia nowej stawki godzinowej (13 zł brutto za godzinę pracy). Wzrosną one z 2 tys. zł do 5 tys. zł.

Podczas trwającego od 5 kwietnia posiedzenia sejm będzie procedował m.in. podniesienie grzywien dla pracodawców-recydywistów, którzy więcej niż raz zostali przyłapani na niepłaceniu obowiązującej od stycznia br. stawki godzinowej. Przyjęta 22 marca poprawka do Kodeksu Pracy dotyczy kompleksowej ochrony wynagrodzenia wynikającego z wysokości tej stawki. Komisja przyjęła poprawkę podnoszącą kwestię sankcji za nieprzestrzeganie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, dodając w art. 96 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nowy paragraf – 1b. „Przyjęliśmy poprawkę dotyczącą podwyższenia kwoty grzywny co do sankcji wobec pracodawcy za nieregulaminowe wynagrodzenie za pracę. Poprawka daje Państwowej Komisji Pracy możliwość nałożenia grzywny w wysokości do 5 tys. zł na pracodawcę łamiącego przepisy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, w przypadku tzw. recydywy, czyli złamaniu po raz drugi ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę” – referował Jan Mosiński, przewodniczący podkomisji.

Zdaniem posła, zapis ten daje Państwowej Inspekcji Pracy istotny argument . Zgodnie z obecnym stanem prawnym inspektor pracy może nałożyć grzywnę, ale w wysokości do 2 tys. zł.

Podatki uciekają

Podatki uciekają

Nowy raport Instytutu Globalnej Odpowiedzialności pt. „Uciekające podatki” wykazał, że spółki działające w naszym regionie wpłacają do budżetów państw mniej podatku dochodowego niż zwykli obywatele.

Jak pisze portalspozywczy.pl, organizacja dotarła do umowy spółki zawartej pomiędzy Beteiligungs a Lidl Holdings, która ujawniła, że istnieje umowa dotycząca podziału zysków, na mocy której 99,99% zysków Lidla w Czechach jest przesyłanych do Niemiec, a jedynie 0,01% pozostaje w Czechach. Gdy autorzy opracowania zapytali o to spółkę, odpowiedziała ona, że niemiecki partner jest rezydentem podatkowym w Czechach i opłaca podatki w tym kraju. W roku 2014 dwóch partnerów zapłaciło 504 694 930 CZK (ok. 7,5 mln zł) podatków na rzecz rządu czeskiego, co jest równe stawce podatkowej wynoszącej 19,5% od zysków spółki, jak czytamy w raporcie.

Za rok finansowy 2014/2015 przychody Lidla w Czechach wyniosły 33,6 mld CZK, czyli ok. 5,36 mld zł. Jednocześnie sam Lidl i inne sieci otrzymywały regularne wsparcie finansowe z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, jak i z Banku Światowego.

Ponadto, jak czytamy w raporcie IGO, Węgry stały się regionalnym rajem podatkowym z 9% stawką podatku CIT,  w Bułgarii dziesięć największych spółek nie tylko nie wpłaciło podatku, ale wręcz zostało przez rząd dofinansowanych w ramach ulg i wyrównań podatkowych, a w Słowenii spółka Gorenje od 10 lat nie zapłaciła podatku. W Polsce brak pełnego obrazu tego, jak największe przedsiębiorstwa płacą podatki. Podatek dochodowy od osób prawnych w naszym kraju stanowi 5,3% wszystkich uiszczanych danin. Procentowo mniej do budżetu wnoszą tylko firmy na Węgrzech.