Kraków i Tarnów bliżej

Kraków i Tarnów bliżej

Sześć miesięcy temu połączenia kolejowe pomiędzy stolicą Małopolski i Tarnowem zaczęły kursować częściej, w ramach systemu Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Powodzenie pomysłu przerosło wszelkie oczekiwania.

Jak informuje kurierkolejowy.eu, według marszałka województwa Małopolskiego inicjatywa jeszcze przed wdrożeniem uznawana była za strzał w dziesiątkę, jednak pasażerowie docenili ją jeszcze bardziej, niż się spodziewano: „Popularność trasy przerosła nasze oczekiwania, a przygotowana przez nas oferta spotkała się z dużym uznaniem Małopolan, którzy docenili atrakcyjne ceny biletów, komfort jazdy i przede wszystkim szybkie i cykliczne połączenia pomiędzy dwoma największymi miastami regionu”.

11 czerwca minęło sześć miesięcy od chwili włączenia trasy Kraków – Tarnów do systemu Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Komfortowe warunki, stałe godziny odjazdu pociągów, które kursują co 30 minut w godzinach szczytu i co godzinę w pozostałych porach dnia sprawiły, że każdego miesiąca liczba pasażerów systematycznie rośnie, a mieszkańcy regionu na nowo przekonali się, że koleją warto podróżować nie tylko od święta, ale także na co dzień, do pracy, szkoły i na uczelnię.

Na przestrzeni pół roku pociągi przewiozły na tej trasie 930 tys. pasażerów. O 40 proc. zwiększyła się liczba składów, a czas przejazdu między Krakowem a Tarnowem skrócił się o 20 minut.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Czas na nowe prawo

Czas na nowe prawo

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję wzywającą Komisję Europejską do stworzenia konkretnych przepisów regulujących usługi oferowane w ramach tzw. gospodarki dzielenia się, w rodzaju Airbnb czy Uber. Nowe przepisy mają chronić konsumentów i pracowników.

Jak pisze biznes.onet.pl, eurosposłowie uznali, że jedną z szarych stref gospodarki, które wymagają uregulowania przepisami, jest tzw. sharing economy, która zaczyna obejmować coraz szerszy wachlarz usług i w sposób niepokojący dominować w niektórych sektorach nad rozwiązaniami tradycyjnymi. Dotyczy to np. zakwaterowania ( Airbnb to usługi hotelowe w prywatnych domach) czy transportu (Uber i Blablacar, prywatne samochody działające jak taksówki czy autobusy).

Eurodeputowani chcą m. in. żeby określone zostały jasne różnice pomiędzy tzw. indywidualnymi usługodawcami, czyli osobami prywatnymi, które chcą za opłatą podzielić się swoją nieruchomością lub samochodem z inną osobą i robią to sporadycznie, a usługodawcami profesjonalnymi, świadczącymi swoje usługi zawodowo i wyłącznie w celach zarobkowych.

Posłowie zaznaczyli także, że konsumenci korzystający z usług za pośrednictwem serwisów Airbnb, eBay czy Uber muszą być tak samo chronieni, jak w przypadku każdej innej transakcji. Dlatego powinni być informowani o własnych prawach i o zasadach każdej transakcji. Platformy społecznościowe powinny wprowadzić jasne i czytelne mechanizmy składania skarg oraz system rozstrzygania sporów. Często ani klienci, ani zarządzający platformą nie znają swoich praw, nie wiedzą też, kogo obarczyć odpowiedzialnością w przypadku nieudanej transakcji ani też gdzie składać skargi. Dlatego też, zdaniem parlamentarzystów, Komisja Europejska powinna opracować dokładne wytyczne, które doprecyzują, czy np. dana usługa hotelarska czy transportowa jest świadczona w ramach działania platformy, czy też platforma ta tylko o niej informuje.

Parlament przypomniał także o konieczności uregulowania praw pracowników świadczących usługi w ramach gospodarki dzielenia się (np. kierowców Ubera). Jak podkreślono w rezolucji, „powinni oni mieć zagwarantowane uczciwe warunki pracy oraz ochronę prawną i socjalną; powinni też móc przenosić w przypadku zmiany pracy wystawiane im przez użytkowników opinie i oceny, które decydują o ich wartości na rynku cyfrowym”.

Należy także wprowadzić jasne regulacje podatkowe wobec przedsiębiorstw działających w ramach gospodarki dzielenia się, jak uważają parlamentarzyści. Ich zdaniem „przedsiębiorstwa świadczące porównywalne usługi, czy to w ramach gospodarki tradycyjnej, czy też gospodarki dzielenia się, powinny mieć podobne obowiązki podatkowe”.

Dzieci wracają do domów

Dzieci wracają do domów

W 2016 r. z pieczy zastępczej do domów rodzinnych powróciło blisko 4,7 tys. dzieci. To efekt programu 500 Plus, który uczynił rodziny bardziej wydolnymi ekonomicznie – a także zasługa wzmożonej pracy asystentów rodziny, których jest z każdym rokiem więcej.

Jak pisze Portal Samorządowy, według wypowiedzi minister Rafalskiej na zmianę złożyły się pomoc asystentów oraz większa stabilizacja materialna rodzin. Szefowa MRPiPS zaznaczyła, że „efekt 500 Plus też oczywiście występuje, bo rodzina nieborykająca się z problemami materialnymi jest bardziej stabilna, ma większe poczucie bezpieczeństwa i lepiej radzi sobie z kryzysami”.

Dodała: „Rodzice muszą zapewnić dzieciom odpowiednie warunki. Domy dziecka nie opustoszeją tylko dlatego, że rodzice dostaną 5oo zł. To taki sam stereotyp jak ten podnoszony na początku funkcjonowania programu, że rodzice przepijają świadczenie”.

Powrót dzieci z pieczy zastępczej do rodziny biologicznej jest poprzedzony decyzją sądu rodzinnego, który bada, czy rodzina jest wydolna opiekuńczo i wychowawczo.

Rumunia spełnia obietnice wyborcze

Rumunia spełnia obietnice wyborcze

Lewicowa większość w parlamencie Rumunii przegłosowała w środę zaproponowaną przez rząd podwyżkę pensji w sektorze publicznym, w niektórych przypadkach nawet o 100 proc.

Jak informują PAP i Puls Biznesu, krok ten jest realizacją obietnicy socjaldemokratów z kampanii wyborczej. „Ta ustawa zmieni historię Rumunii” – oświadczył przywódca Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Liviu Dragnea.

Zgodnie z przyjętą propozycją średnio najbardziej, bo dwukrotnie, wzrosną stopniowo pensje w służbie zdrowia, która boryka się z problemem emigracji pracowników do innych krajów Unii Europejskiej. Doświadczony lekarz ma docelowo zarabiać równowartość 2,7 tys. euro wobec 1 tys. obecnie. Opiekunki osób chorych i starszych mają zarabiać równowartość 900 euro (obecnie 530). Wzrosną także zarobki nauczycieli, w niektórych przypadkach aż dwukrotnie.

Podwyżki rozpoczną się od 1 stycznia przyszłego roku. Przez najbliższe pięć lat będzie to kosztowało budżet państwa równowartość blisko 10 mld euro. Mają objąć ok. 1,2 mln osób. Średnio podwyżki płac w całej tej grupie, rozłożone na okres do 2022 roku, mają wynieść 56 proc. – podała minister pracy Olguta Vasilescu.