Mniej ubogich

Mniej ubogich

Ubóstwo skrajne dzieci do lat 18 zmniejszyło się z 9 proc. w 2015 r. do 5,8 proc. w 2016 r. To mniejszy spadek, niż sugerowały entuzjastyczne raporty rządu z końca ubiegłego roku, ale i tak zmiana jest znacząca. Jest to bowiem zmniejszenie skali skrajnego ubóstwa wśród dzieci o 36% w ciągu kilku miesięcy.

Jak raportuje Główny Urząd Statystyczny, w 2016 r. odnotowano znaczący spadek zasięgu ubóstwa skrajnego oraz ubóstwa relatywnego. W 2016 r. w ubóstwie skrajnym żyło poniżej 5 proc. osób (wobec prawie 7 proc. w 2015 r.), a w ubóstwie relatywnym – nieco mniej niż 14 proc. osób (wobec niecałych 16 proc. w 2015 r.). Obserwowane w 2016 r. ograniczenie rozmiarów ubóstwa skrajnego oraz relatywnego dotyczyło zdecydowanej większości  analizowanych grup ludności, w tym wszystkich grup społeczno-ekonomicznych.

Znaczący spadek zasięgu ubóstwa zaobserwowano zwłaszcza wśród takich grup, jak: rodziny wielodzietne (z 3 oraz 4 lub większą liczbą dzieci na utrzymaniu), gospodarstwa domowe z osobami niepełnosprawnymi, mieszkańcy wsi i miast poniżej 20 tys. mieszkańców oraz gospodarstwa domowe z głową gospodarstwa o niskim poziomie wykształcenia. Jednak pomimo poprawy sytuacji, w 2016 r. grupy te wciąż należały do najbardziej zagrożonych biedą.

W 2016 r. zaobserwowano istotną poprawę sytuacji gospodarstw domowych z dziećmi do lat 18. Skutkiem tego był widoczny spadek zasięgu ubóstwa skrajnego wśród dzieci w wieku 0-17 lat (z 9 proc. w 2015 r. do nieco mniej niż 6 proc.  w 2016 r.). To zmiana o ok. 36%. Prawdopodobnie jest ona efektem – oprócz wzrostu płac i zmniejszenia bezrobocia – programu Rodzina 500 Plus, który został uruchomiony wiosną 2016 r.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Produkcja wraca z Chin?

Produkcja wraca z Chin?

Rośnie liczba zakładów, które z produkcją swoich towarów wracają do Polski. Są między nimi Próchnik, Baby Design Group, Lechpol, Espersen i Jysk.

Według informacji portali pulshr.pl oraz InnPoland, produkcja tak daleko od kraju przestaje się opłacać finansowo. W ostatnich kilku latach płace w Chinach wystrzeliły w górę – jeszcze 10-12 lat temu przeciętne wynagrodzenie w tym kraju wynosiło 2,2 tysiąca dolarów… rocznie. Teraz to ponad 900 dolarów, ale miesięcznie. Zatem różnica w zarobkach Polaków i Chińczyków znacznie się zmniejszyła – zmalała z 400 do 15 procent na przestrzeni dekady.

Choć pensje w Polsce ciągle są wyższe niż w Chinach, inwestorów przekonuje bliskie sąsiedztwo rynków zbytu i szybka możliwość reakcji w przypadku problemów z produkcją. Zapowiada sie więcej takich powrotów.

Mamy więcej

Mamy więcej

Miesięczny dochód rozporządzalny polskich gospodarstw domowych wzrósł w 2016 r. o 7 proc. w porównaniu do roku poprzedniego.

Najnowszy, opublikowany w czerwcu raport GUS dotyczy sytuacji finansowej polskich rodzin. Z analizy danych wynika, że w ubiegłym roku wzrosły nasze budżety domowe. Pozwalaliśmy sobie także na większe pojedyncze wydatki.

Miesięczny dochód rozporządzalny wyniósł 1475 złotych w przeliczeniu na 1 osobę. „Jest to odczuwalny wzrost” – mówi dr Piotr Łysoń, dyrektor Departamentu Badań Społecznych i Warunków Życia w Głównym Urzędzie Statystycznym. „Sytuacja dochodowa poprawiła się we wszystkich grupach społecznych. Największymi beneficjentami ostatnich zmian są rodziny, które mają co najmniej trójkę dzieci. Jednak nadal w porównaniu do innych gospodarstw domowych są one w trudnej sytuacji finansowej”.

Według analityka, na poprawę sytuacji złożyły się dobra sytuacja na rynku pracy, niskie bezrobocie, duży, ponad czteroprocentowy wzrost wynagrodzeń. Ważnym czynnikiem jest również świadczenie wychowawcze 500+, które stanowi około 20 proc. dochodów rozporządzalnych.

Jak donosi Portal Samorządowy, badacze GUS osobno przyjrzeli się wydatkom rodzin z co najmniej trójką dzieci. W efekcie mamy pierwsze dane, na podstawie których można z dużą trafnością powiedzieć, na co były przeznaczane pieniądze z 500 plus. „W tej grupie wydatki ogółem wzrosły o 12 proc. Najbardziej w ujęciu procentowym wzrosły na odzież i obuwie. Można wnioskować, że zostały zaspokojone deficyty związane z dotychczasowym poziomem wydatków na ubrania i buty. O 10 proc. wzrosły wydatki związane z wyjazdami i wydatki na wyposażenie i prowadzenia gospodarstwa domowego. Istotnie, bo o 7 proc. wzrosły wydatki na rekreację i kulturę” – wylicza dr Piotr Łysoń.

Wydatki na edukację wzrosły o 3 procent, co zdaniem Łysonia może świadczyć o tym, że dopiero w kolejnych latach wydatki w tej grupie będą rosnąć – kiedy już zostaną zaspokojone podstawowe potrzeby.

Pomoc starszym pilnie potrzebna

Pomoc starszym pilnie potrzebna

Domy dziennej pomocy dla seniorów są skuteczne w zapewnianiu seniorom potrzebnego wsparcia. Mimo to na ich otwarcie decyduje się tylko 10 proc. gmin.

Z najnowszego raportu NIK wynika, że tylko część samorządów rezygnuje ze zorganizowania takiego domu z powodu braku środków. Duża część po prostu nie rozpoznaje i nie bierze pod uwagę potrzeb osób starszych.

Główny Urząd Statystyczny przewiduje, że w ciągu najbliższego ćwierćwiecza co czwarty Polak osiągnie wiek co najmniej 65 lat. Udział grupy wiekowej 65+ w populacji Polaków w 2050 r. ulegnie podwojeniu, osiągając wielkość około 12 mln osób. Dlatego konieczne jest większe udostępnienie interdyscyplinarnych form pomocy, które aktywizują seniorów i przeciwdziałają wykluczeniu ich ze społeczeństwa.

Jak pisze na swoim portalu NIK, jedną z form wsparcia oferowaną osobom starszym przez gminy w systemie pomocy społecznej jest umożliwienie im pobytu w dziennych domach pomocy. Dzięki temu seniorzy, przy udziale wykwalifikowanego personelu, mimo utraty pełnej samodzielności, mogą w dalszym ciągu funkcjonować w dotychczasowym środowisku. NIK podkreśla, że samorządy, które prowadzą dzienne domy pomocy (zarówno te działające od wielu lat, jak i te uruchomione w ramach ogólnokrajowego programu „Senior-Wigor”) zapewniły w nich skuteczne wsparcie seniorom. Zadowolenie z oferowanych zajęć  wyrażają  sami pensjonariusze. Także kierowanie osób starszych do dziennych domów pomocy i przyznawanie im pomocy funkcjonowało prawidłowo.

We wszystkich skontrolowanych dziennych domach pomocy praca z podopiecznymi koncentrowała się na działaniach aktywizujących, łagodzących poczucie osamotnienia, zapewniających utrzymanie więzi ze środowiskiem i wyzwalających aktywność społeczną.

Mniej zasobne gminy zapewniły pomieszczenia, w których seniorzy mogli się spotykać, a działalność personelu koncentrowała się na przeciwdziałaniu marginalizacji i wykluczeniu społecznemu. Zapewniano gorący posiłek oraz pomoc w rozwiązywaniu problemów codziennych i załatwianiu spraw urzędowych.

Jednak utworzenie i prowadzenie placówki tego rodzaju jest jednym z nielicznych zadań gminy w zakresie pomocy społecznej, które nie ma charakteru obowiązkowego. Stąd też niewiele samorządów prowadzi takie placówki, a dostępność tej formy pomocy pozostaje na bardzo niskim poziomie. W 2016r. w Polsce działało 295 dziennych domów pomocy, z czego 123 utworzone w ramach programu „Senior – Wigor”. Gminy w całym kraju dysponują zaledwie 15 tys. miejsc w dziennych domach.

Zdaniem NIK problemem jest to, że przesłanką tworzenia nowych placówek nie są rzeczywiste, rozpoznane potrzeby lokalnych mieszkańców, lecz potencjał ekonomiczny  samorządów. Główną barierą są ograniczone środki finansowe, zwłaszcza w mniej zasobnych gminach, dla których uruchomienie i prowadzenie placówek wsparcia dziennego jest dużym obciążeniem.

Wobec malejącego zainteresowania ze strony samorządów w  2017 r., w miejsce programu „Senior-Wigor”, wszedł w życie program „Senior+”,  w ramach którego gminy i powiaty mogą ubiegać się o dofinansowanie nie tylko dziennych domów pomocy, ale również klubów, dla których ustanowiono mniej restrykcyjne wymagania lokalowe i kadrowe. Wsparcie na utworzenie i wyposażenie dziennego domu zwiększono z 250 do 300 tys. zł, a kwotę miesięcznego utrzymanie jednego miejsca z 200 zł do 300 zł.