Tesco nadal walczy

Tesco nadal walczy

Spór zbiorowy w polskim Tesco trwa nadal i może przerodzić się w strajk. Pracownicy żądają podwyżek płac.

Jak informuje pulshr.pl, po tegorocznych podwyżkach miesięczne wynagrodzenie dla pracowników Tesco z co najmniej sześciomiesięcznym stażem wynosi jedynie 2345 zł brutto. Związkowcy uważają niedawną korektę płac za zbyt niewielką i czekają na kolejne zmiany. Rozmowy z zarządem sieci nie przynoszą rozwiązania.

W sklepach sieci działa związek zawodowy Sierpień 80. Jego przewodniczącą jest Elżbieta Fornalczyk, która otwarcie mówi o potencjalnym strajku: „Pracodawca zaproponował tylko tyle, ile chciał dać – 50 zł brutto na etat i 100 zł brutto premii, jeśli wyniki sprzedażowe będą na plusie. Nie wszyscy jednak otrzymają nagrody finansowe, ponieważ premie są przeznaczone dla osób ze 100-procentową frekwencją”.

Związkowcy wskazują również na inny problem – zbyt małą liczbę pracowników w Tesco. Jak mówi Fornalczyk, zatrudnionych osób jest coraz mniej. Część etatów jest pomniejszana, niektórzy z kolei zostają przesunięci ze swoich stanowisk na inne. Coraz więcej pracowników decyduje się na odejście z pracy.

24 sierpnia br. mają odbyć się pierwsze mediacje. Związkowcy mają nadzieję na pozytywne efekty. „Poważnie zastanawiamy się nad strajkiem, ponieważ nie widzimy innego wyjścia” – mówią.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Oszuście, nie zmrużysz oka

Oszuście, nie zmrużysz oka

Fiskus nigdy nie śpi. Czterdziestu urzędników skarbówki będzie tropiło oszustów przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, śledząc przelewy bankowe firm i stan ich kont.

Od 1 stycznia 2018 r. ma ruszyć w Ministerstwie Finansów wydzielona strefa specjalna, w której gromadzone będą wrażliwe dane o rachunkach bankowych przedsiębiorców i dokonywanych na nich operacjach finansowych.

Jak informuje „Puls Biznesu”, analizować je będzie zespół złożony z 40 kontrolerów, których zadaniem ma być wyłapywanie podejrzanych transakcji, mogących mieć związek z oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi. Podejrzane konta będą blokowane na żądanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), czyli wiceministra finansów. Ministerstwo Finansów szacuje, że rocznie może być blokowanych prawie 5 tys. rachunków bankowych przedsiębiorców. Obecnie na podstawie zawiadomień Generalnego Inspektora Informacji Finansowej przeprowadza się co roku około 300 blokad.

System kontroli kont bankowych opisany został w najnowszej wersji projektu ustawy o przeciwdziałaniu wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Lepiej wcale niż kiepsko

Lepiej wcale niż kiepsko

Najnowszy raport badaczy z uniwersytetu manchesterskiego dowodzi, że nie każda praca jest lepsza niż bezrobocie. Nowe badania wskazują, że osoby, które znalazły kiepską, stresującą pracę, mają gorsze zdrowie od osób bezrobotnych.

Tarani Chandola i Nan Zhang zbadali 1116 osób, które były bezrobotne w latach 2009-2010. Okazało się, że ci z badanych, którzy znaleźli marną i stresującą pracę, mieli wyższy ładunek allostatyczny niż ci, którzy pozostali bezrobotni, co oznacza, że mieli gorsze wyniki badań hemoglobiny HbA1c, trójglicerydów, białka C-reaktywnego (CRP), fibrynogenu i gorszy stosunek całkowitego cholesterolu do HDL. Lekarze wiążą to z długotrwałym stresem.

Jakość podejmowanej pracy została oceniona na postawie kilku wskaźników. Za niską jakością według badaczy przemawia niewysokie wynagrodzenie, niska satysfakcja, uczucie niepewności, obawy i depresji, niepewność utrzymania stanowiska.

Zwyczajowo mawia się, że „każda praca lepsza niż żadna”, ale badania potwierdzają, że w niektórych przypadkach bezrobocie wcale nie byłoby gorsze.

„Nie wykazano poprawy zdrowia psychicznego u dorosłych osób, które znalazły kiepską pracę – ich poziom zdrowia psychicznego był podobny, jak u osób bezrobotnych. Natomiast biomarkery związane z chronicznym stresem były u nich o wiele wyższe w porównaniu do bezrobotnych” – wyjaśnił

 

Omijają minimalną?

Omijają minimalną?

PIP informuje, że minimalna stawka godzinowa nie wszędzie jest wypłacana. Inspekcja planuje 20 tys. kontroli na terenie całego kraju.

Stwierdzane przez inspektorów nieprawidłowości od lat są podobne, zmieniają się tylko branże, w których się pojawiają. Jak mówi Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć, firmy próbują zyskać przewagę konkurencyjną na rynku, obniżając koszty płacy i pracy.

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła w ubiegłym roku 82,5 tys. kontroli u blisko 68 tys. pracodawców. W ich trakcie stwierdzono 80 tys. wykroczeń. Nadal liczne są przypadki niewypłacania wynagrodzenia za pracę oraz nadużywania umów cywilnoprawnych.

„Pracodawcy często zamiast zatrudniać nowych pracowników, wolą powierzać dodatkową pracę zatrudnionym już osobom. W konsekwencji pracownicy pracują zbyt długo i często ich dodatkowa praca nie jest we właściwy sposób rekompensowana czy wynagradzana” – mówi inspektor. Opowiada także o współpracy Inspekcji ze związkami zawodowymi: „Związki zawodowe są naturalnym i wieloletnim partnerem Państwowej Inspekcji Pracy. Związkowcy doskonale orientują się, co się dzieje w ich zakładach pracy i często pierwsi reagują na stwierdzone nieprawidłowości, zagrożenia i patologie. My mamy narzędzia prawne, by prawo pracy było przestrzegane. Współpraca z NSZZ Solidarność, a także z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych dotyczy zapewnienia zleceniobiorcom minimalnej stawki godzinowej w wysokości 13 zł brutto. Obowiązuje ona od 1 stycznia tego roku. Są pracodawcy, którzy niestety jej nie płacą, a jednym z zadań inspekcji pracy jest jej wyegzekwowanie. Wiele osób w obawie o utratę zlecenia godzi się na zaniżone wynagrodzenie i nie podejmuje działań, by uzyskać stawkę 13 zł za godzinę, nie chcąc stracić źródła dochodu. W imieniu takich osób związki zawodowe najczęściej występują, a my szybko reagujemy”.