Wakacyjna nieuczciwość

Wakacyjna nieuczciwość

PIP informuje, że przy zatrudnianiu młodych pracowników na wakacje zaobserwowano wiele nieprawidłowości. Są wśród nich: niewypłacanie wynagrodzeń, brak umowy na piśmie i zaniżanie stawek.

W okresie letnim na nieuczciwość zatrudniających narażone są szczególnie młode osoby, zwłaszcza gdy wykonują prace sezonowe, np. w turystycznych miejscowościach nadmorskich. Konrad Pachciarek z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Szczecinie podkreśla, że skarg na nieuczciwych pracodawców spływa tego lata więcej niż w poprzednich latach – może to świadczyć o większej liczbie nieuczciwych praktyk, ale także i o fakcie, że oszukiwane osoby mają wyższą świadomość możliwości dochodzenia własnych praw.

Jak mówi, najczęściej nieprawidłowości przy zatrudnianiu młodych dotyczą niewypłacania wynagrodzeń: „Często pracodawcy zwlekają z ich wypłatą. Zdarzają się też przypadki zaniżania wynagrodzeń m.in. przez potrącenia za nocleg, czy wyżywienie. W tej sytuacji praca młodemu człowiekowi właściwie się nie opłaca. Zostają mu po potrąceniu jakieś grosze”.

Coraz mniejszy jest za to problem ze stosowaniem minimalnej stawki godzinowej. „Problem wciąż występuje, ale w naszej ocenie ta świadomość, sytuacja na rynku pracy, sprawiają, że te nieprawidłowości są mniejsze niż początkowo zakładaliśmy”.

Młodzi pracownicy często nie domagają się umowy na piśmie, wiążąc się umową ustną. Zdarza się także, że nie wiedzą, na rzecz kogo świadczyli pracę. W takich sytuacjach PIP jest bezradny.

Według danych PIP, w pierwszych siedmiu miesiącach br. inspekcja otrzymała ogółem 30 tys. 616 skarg, tj. o 12 proc. więcej niż w takim samym okresie roku 2016 (25 tys. 900 skarg). Wzrosła liczba skarg na niewypłacanie wynagrodzenia za pracę. Od stycznia do lipca 2017 r. było ich 7 tys. 72 (w 2016 było to 5 tys. 965).

Do lipca 2017 r. PIP otrzymała 1 tys. 526 skarg na niewypłacenie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (w 2016 r. 1 tys. 667) oraz ponad 1 tys 400 skarg na niewypłacenie należności za pracą wykonywaną na podstawie umowy cywilnoprawnej. Inspekcja zwróciła uwagę, że na podobnym poziomie w stosunku do roku poprzedniego utrzymuje się liczba skarg na brak umowy na piśmie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tesco nadal walczy

Tesco nadal walczy

Spór zbiorowy w polskim Tesco trwa nadal i może przerodzić się w strajk. Pracownicy żądają podwyżek płac.

Jak informuje pulshr.pl, po tegorocznych podwyżkach miesięczne wynagrodzenie dla pracowników Tesco z co najmniej sześciomiesięcznym stażem wynosi jedynie 2345 zł brutto. Związkowcy uważają niedawną korektę płac za zbyt niewielką i czekają na kolejne zmiany. Rozmowy z zarządem sieci nie przynoszą rozwiązania.

W sklepach sieci działa związek zawodowy Sierpień 80. Jego przewodniczącą jest Elżbieta Fornalczyk, która otwarcie mówi o potencjalnym strajku: „Pracodawca zaproponował tylko tyle, ile chciał dać – 50 zł brutto na etat i 100 zł brutto premii, jeśli wyniki sprzedażowe będą na plusie. Nie wszyscy jednak otrzymają nagrody finansowe, ponieważ premie są przeznaczone dla osób ze 100-procentową frekwencją”.

Związkowcy wskazują również na inny problem – zbyt małą liczbę pracowników w Tesco. Jak mówi Fornalczyk, zatrudnionych osób jest coraz mniej. Część etatów jest pomniejszana, niektórzy z kolei zostają przesunięci ze swoich stanowisk na inne. Coraz więcej pracowników decyduje się na odejście z pracy.

24 sierpnia br. mają odbyć się pierwsze mediacje. Związkowcy mają nadzieję na pozytywne efekty. „Poważnie zastanawiamy się nad strajkiem, ponieważ nie widzimy innego wyjścia” – mówią.

Oszuście, nie zmrużysz oka

Oszuście, nie zmrużysz oka

Fiskus nigdy nie śpi. Czterdziestu urzędników skarbówki będzie tropiło oszustów przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, śledząc przelewy bankowe firm i stan ich kont.

Od 1 stycznia 2018 r. ma ruszyć w Ministerstwie Finansów wydzielona strefa specjalna, w której gromadzone będą wrażliwe dane o rachunkach bankowych przedsiębiorców i dokonywanych na nich operacjach finansowych.

Jak informuje „Puls Biznesu”, analizować je będzie zespół złożony z 40 kontrolerów, których zadaniem ma być wyłapywanie podejrzanych transakcji, mogących mieć związek z oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi. Podejrzane konta będą blokowane na żądanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), czyli wiceministra finansów. Ministerstwo Finansów szacuje, że rocznie może być blokowanych prawie 5 tys. rachunków bankowych przedsiębiorców. Obecnie na podstawie zawiadomień Generalnego Inspektora Informacji Finansowej przeprowadza się co roku około 300 blokad.

System kontroli kont bankowych opisany został w najnowszej wersji projektu ustawy o przeciwdziałaniu wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Lepiej wcale niż kiepsko

Lepiej wcale niż kiepsko

Najnowszy raport badaczy z uniwersytetu manchesterskiego dowodzi, że nie każda praca jest lepsza niż bezrobocie. Nowe badania wskazują, że osoby, które znalazły kiepską, stresującą pracę, mają gorsze zdrowie od osób bezrobotnych.

Tarani Chandola i Nan Zhang zbadali 1116 osób, które były bezrobotne w latach 2009-2010. Okazało się, że ci z badanych, którzy znaleźli marną i stresującą pracę, mieli wyższy ładunek allostatyczny niż ci, którzy pozostali bezrobotni, co oznacza, że mieli gorsze wyniki badań hemoglobiny HbA1c, trójglicerydów, białka C-reaktywnego (CRP), fibrynogenu i gorszy stosunek całkowitego cholesterolu do HDL. Lekarze wiążą to z długotrwałym stresem.

Jakość podejmowanej pracy została oceniona na postawie kilku wskaźników. Za niską jakością według badaczy przemawia niewysokie wynagrodzenie, niska satysfakcja, uczucie niepewności, obawy i depresji, niepewność utrzymania stanowiska.

Zwyczajowo mawia się, że „każda praca lepsza niż żadna”, ale badania potwierdzają, że w niektórych przypadkach bezrobocie wcale nie byłoby gorsze.

„Nie wykazano poprawy zdrowia psychicznego u dorosłych osób, które znalazły kiepską pracę – ich poziom zdrowia psychicznego był podobny, jak u osób bezrobotnych. Natomiast biomarkery związane z chronicznym stresem były u nich o wiele wyższe w porównaniu do bezrobotnych” – wyjaśnił