Brytyjski Mc Donald’s walczy

Brytyjski Mc Donald’s walczy

Pracownicy dwóch restauracji sieci McDonald’s w Wielkiej Brytanii opuścili swoje miejsca pracy w proteście przeciwko warunkom pracy oraz umowom typu „zero godzin”.

Jak informuje BBC News, pracownicy placówek w Cambridge i Crayford rozpoczęli wczoraj o północy 24-godzinną akcję protestacyjną i informacyjną. Organizujący ich związek zawodowy (The Bakers, Food and Allied Workers Union) żąda płacy w wysokości 10 funtów za godzinę oraz bardziej stabilnych warunków pracy.

Ian Hodson, przewodniczący związku, mówi, że pracownicy sieci i podobnych restauracji i barów muszą mierzyć się z kiepskimi warunkami pracy oraz obcinaniem godzin, a nawet prześladowaniem przez menadżerów, co wielu z nich odbiera jako karę za przystąpienie do związku.

Firma zatrudnia na terenie Wielkiej Brytanii 85 tys. osób. W kwietniu br. ogłosiła, że pracownicy mogą wybrać sobie sztywne bądź elastyczne umowy. Często domniemana elastyczność oznacza jednak umowy na „zero godzin”, co niesie ze sobą konieczność czekania na telefon od pracodawcy i brak możliwości oszacowania, ile zarobi się w bieżącym miesiącu czy nawet tygodniu.

Strajkujący żądają, by firma zrezygnowała z takich umów do końca roku. Protest wpiera Jeremy Corbyn.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Darmowa nie znaczy gorsza

Darmowa nie znaczy gorsza

Zgodnie z uchwałą rady miejskiej z kwietnia br, komunikacja miejska w Augustowie była w lipcu i sierpniu bezpłatna zarówno dla stałych mieszkańców miasta, jak i dla przyjezdnych. Jak szacuje magistrat, w rezultacie z przejazdów skorzystało o 20 proc. więcej podróżnych niż w analogicznych okresach w poprzednich latach.

Aby otrzymać prawo do darmowych przejazdów, należało zgłosić się do Informacji Turystycznej po Augustowską Kartę Turysty. Otrzymał ją każdy, kto mieszka lub urodził się w Augustowie, oraz każda osoba, która przebywała w mieście przynajmniej trzy dni i wniosła opłatę klimatyczną. Karta ta uprawniła także do zniżek w miejskich placówkach kulturalnych oraz w obiektach sportowych.

Według szacunków tamtejszego Centrum Informacji Turystycznej, Augustów w sezonie turystycznym odwiedza co najmniej 100 tys. osób, które zostają tam dłużej niż jeden dzień. Rada miasta jest bardzo zadowolona z wyników akcji pilotażowej, nie spodziewano się bowiem takiego wzrostu zainteresowania przejazdami komunikacją. Mamy nadzieję, że władze Augustowa rozważą wprowadzenie darmowych przejazdów na stałe.

Lekarze i pielęgniarki padają z nóg

Lekarze i pielęgniarki padają z nóg

Państwowa Inspekcja Pracy zbadała i opisała w raporcie pt.”Bezpieczeństwo publiczne w świetle przepisów dotyczących czasu pracy w ochronie zdrowia i transporcie” pracę osób zatrudnionych w placówkach leczniczych.

W 2015 roku inspektorzy pracy przeprowadzili 226 kontroli w podmiotach leczniczych. Kontrole te ujawniły niezachowanie obowiązującej pracowników dobowej i tygodniowej normy czasu pracy. 662 pracowników (na 5165 skontrolowanych) przepracowało łącznie 57715 godzin z przekroczeniem obowiązującej ich normy dobowej czasu pracy. Kontrole wykazują, że pracownikom medycznym planowano pracę ponad wymiar godzin zgodnych z ich umową lub kontraktem. Pielęgniarki i lekarze pozostawali też w gotowości do wykonywania pracy poza określonymi w harmonogramie godzinami i mogli zostać w każdej chwili wezwani do szpitala.

W blisko 23 proc. skontrolowanych podmiotów, w tym w 33 publicznych i 18 niepublicznych, pracodawcy nie zapewnili pracownikom medycznym odpoczynku dobowego, a w 11 proc. –tygodniowego. Dotyczyło to głównie lekarzy, pielęgniarek, diagnostów laboratoryjnych. Zdarzały się przypadki świadczenia pracy po 14, 16 godzin, a nawet 24 godziny w dobie pracowniczej bez wymaganego odpoczynku.

Jak wynika z danych PIP, inspektorzy w 2015 r. skontrolowali 2 718 umów cywilnoprawnych zawartych w 199 podmiotach leczniczych. Nieprawidłowości stwierdzono w blisko 17 proc. skontrolowanych podmiotów (w 2014 r. było to 9 proc., a w 2013 r. – 6 proc.), w większości prowadzących stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne szpitalne i inne niż szpitalne; dotyczyły one 195 zatrudnionych, przy czym z 67 osobami zawarto umowę cywilnoprawną zamiast umowy o pracę, pomimo istnienia warunków właściwych dla stosunku pracy. W pozostałych przypadkach pracodawcy zawierali umowy cywilnoprawne z własnymi pracownikami (najczęściej z lekarzami i pielęgniarkami) na świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę. Praca wykonywana przez ww. pracowników (poza normalnymi godzinami pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej) była de facto kontynuowaniem zatrudnienia w godzinach nadliczbowych.

Co czwarty nielegalny

Co czwarty nielegalny

Nielegalne zatrudnienie lub nielegalną inną pracę zarobkową ujawniła co czwarta kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w latach 2007-2017.

W komunikacie przesłanym PAP Inspekcja poinformowała, że na przestrzeni 10 lat (lipiec 2007-czerwiec 2017 r.) przeprowadziła łącznie blisko 240 tys. kontroli legalności zatrudnienia. Tym samym zweryfikowano legalność zatrudnienia 1,8 mln osób.

Nielegalne zatrudnienie lub inną nielegalną formę pracy ujawniła, co szokujące, co czwarta przeprowadzona kontrola. W raportowanym okresie 230 tys. obywateli polskich pracowało bez sprecyzowania na piśmie rodzaju umowy oraz bez zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego.

Inspektorzy zaznaczyli, że korzyści finansowe przedsiębiorców zatrudniających nielegalnie są nieporównanie większe niż ewentualne kary, nakładane zarówno przez organy kontroli, jak i sądy. „Pominięcie składek na ubezpieczenia społeczne, zaliczek na podatek dochodowy, różnego rodzaju opłat związanych z zatrudnieniem pracowników pozwala na uzyskanie wymiernych korzyści z pracy nierejestrowanej” – podkreśliła Inspekcja. Podczas kontroli stwierdzono 18,8 tys. przypadków niepowiadomienia przez bezrobotnych urzędu pracy o podjęciu zatrudnienia. Z kolei za ponad 400 tys. osób nie opłacono składek na Fundusz Pracy, a opóźnienia w ich opłacaniu dotyczyły blisko 800 tys. osób. Kontrola wykazała też, że do ZUS nie zgłoszono ponad 25 tys. osób, natomiast nieterminowe zgłoszenie dotyczyło 137 tys. pracowników.

Inspektorzy pracy nałożyli grzywny na kwotę ponad 11,5 mln zł i skierowali do sądów 21,9 tys. wniosków o ukaranie.

PIP skontrolowała w latach 2007-2017 także legalność zatrudnienia 168 tys. cudzoziemców. Nielegalne wykonywanie pracy stwierdzono w 15 tys. badanych podmiotów. Największą grupę nielegalnie zatrudnionych cudzoziemców stanowili obywatele Ukrainy.